Imigranci na Węgrzech

Imigranci na Węgrzech

Kilkuset uchodźców i imigrantów protestowało rano przed dworcem kolejowym Keleti w Budapeszcie. Domagali się, by węgierska policja pozwoliła ok. 2 tys. migrantów wsiąść do pociągów jadących do Austrii i Niemiec. Władze Węgier tłumaczą, że powstrzymując migrantów przed wyjazdem, usiłują egzekwować unijne prawo. Demonstranci skandują: "Wolność, wolność!" i "Chcemy pokoju". Na miejscu jest wysłannik TVN24 Biznes i Świat.

Frontex, unijna agencja zajmująca się ochroną granic, poinformowała, że w ubiegłym tygodniu do Grecji przybyła rekordowa liczba imigrantów i uchodźców z Bliskiego Wschodu. 23 tys. osób to prawie 50 proc. więcej niż tydzień wcześniej.

Szef Rady Europejskiej Donald Tusk potępił we wtorek ksenofobiczne zachowania, do jakich dochodzi w niektórych państwach UE w reakcji na napływ migrantów. Zapowiedział, że kwestia migracji będzie tematem październikowego szczytu UE.

Węgry będą rejestrować wszystkich imigrantów, którzy przedostali się przez granicę UE, ale imigrantów ekonomicznych odeślą do kraju pochodzenia - oświadczył we wtorek węgierski minister spraw zagranicznych Peter Szijjarto. Wcześniej służby wyrzuciły wszystkich imigrantów z okupowanego przez ostatnie tygodnie głównego dworca kolejowego w Budapeszcie. Na miejscu jest specjalny wysłannik TVN24 Marcin Kwaśny.

Eksperci ostrzegają, że po uszczelnieniu węgierskiej granicy, nowy szlak przemytu imigrantów może wieść przez nasz kraj - pisze "Gazeta Wyborcza". Do tej pory zablokowanie granicy powodowało zmianę trasy – mówi w rozmowie z gazetą Ewa Moncure, rzeczniczka Frontexu, unijnej agendy ds. ochrony granic.

- Żaden normalny człowiek nigdy by tutaj nie przyszedł, ale my musimy - opowiada Nasim, jeden z bohaterów reportażu reportera magazynu "Czarno na białym", Sebastiana Wasilewskiego. Nasim, jak tysiące innych uchodźców, koczuje na serbsko-węgierskiej granicy i ma nadzieję na spokojne życie w Europie, z dala od wojny. Jego historia zostanie przedstawiona w poniedziałkowy wieczór. "Czarno na białym" w TVN24 o godz. 20.30.

Ministrowie spraw wewnętrznych krajów UE zbiorą się 14 września na nadzwyczajnym posiedzeniu w Brukseli - poinformowała w niedzielę luksemburska prezydencja w Radzie UE. To reakcja na pogarszający się kryzys migracyjny w Europie.

Ze szpitala w Austrii zniknęło troje syryjskich dzieci i ich rodziny - podał w niedzielę portal BBC News, powołując się na austriacką policję. Chodzi o uchodźców, którzy byli przewożeni w furgonetce, zatrzymanej w piątek przez policję. Od stycznia w ręce policji na zachodzie kraju wpadło 93 przemytników ludzi.

Stary Kontynent doświadcza prawdziwej wędrówki ludów. Uciekających przed wojną Syryjczyków, Irakijczyków czy Afgańczyków będzie napływało więcej i więcej. Na razie Bałkany – najbiedniejszy rejon Europy – powstrzymują setki tysięcy imigrantów przed dotarciem do serca Unii Europejskiej. Ale tylko na razie, bo "miękkie podbrzusze Europy" pęcznieje i jest pozostawione same sobie. Prawdopodobne scenariusze malują się w ciemnych barwach. Nadchodzi czas, w którym Zachód będzie musiał w końcu zacząć działać, jeżeli chce uniknąć katastrofy.