Somalia

Somalia

Tragiczna sytuacja w Somalii staje się coraz gorsza - alarmuje ONZ. W ciągu czterech miesięcy w Somalii z głodu może umrzeć około 750 tysięcy ludzi, jeśli nie zostaną podjęte odpowiednie działania.

Niezidentyfikowany samolot bezzałogowy rozbił się w Mogadiszu, stolicy Somalii. Maszyna spadła niedaleko libijskiej ambasady. Według anonimowego przedstawiciela sił bezpieczeństwa rządu Somalii, szczątki zostały szybko zabrane przez żołnierzy Unii Afrykańskiej i "niezidentyfikowanych" osobników.

W Somalii ponad 400 tysięcy dzieci może umrzeć śmiercią głodową, jeśli świat nie przyjdzie z pomocą. Organizacje humanitarne biją na alarm. Nie widziano takiej niszczycielskiej suszy w Somalii, Etiopii i w Kenii od dziesięcioleci.

Dramatyczny wzrost cen żywności, które zbliżają się do poziomów rekordowych zagraża biednym, zwłaszcza w rejonie Rogu Afryki. Braki zapasów produktów żywnościowych, niestabilne rynki i wysokie ceny pogarszają sytuację - głosi raport Banku Światowego opublikowany w poniedziałek.

Premier Somalii Abdiweli Mohammed Ali ogłosił w sobotę utworzenie specjalnych oddziałów, które będą ochraniały konwoje z pomocą humanitarną dla ludzi dotkniętych podwójną plagą suszy i głodu - podała BBC na stronie internetowej.

W 7,5-milionowej Somalii ponad trzy miliony ludzi głoduje. Ze zdjęć "New York Timesa" i relacji polskiego wysłannika akcji charytatywnej wyłania się obraz kraju na granicy śmierci.

Barack Obama podjął decyzję o dodatkowej pomocy dla głodującej Somalii, w której panuje niespotykana od 60 lat klęska suszy. Stany Zjednoczone przeznaczyły na pomoc humanitarną 105 mln dolarów.

Barack Obama podjął decyzję o dodatkowej pomocy dla głodującej Somalii, w której panuje najtragiczniejsza klęska suszy od 60 lat. Według ONZ ponad połowa ludności tego kraju (czyli ponad 3 mln osób) głoduje, a niemal 30 tys. dzieci już umarło. 105 mln dolarów USA przeznaczyły na "pilną pomoc humanitarną".

Islamscy bojownicy z powiązanego z Al-Kaidą ugrupowania Al-Shabaab wycofali się ze zrujnowanej stolicy Somalii, Mogadiszu. Przedstawiciele ONZ mają nadzieję, że teraz będą mogli szybciej dostarczać żywność dla tysięcy głodujących Somalijczyków, którzy starali się dotrzeć do centrów rozdających pomoc w mieście. Do tej pory islamiści tego zabraniali, klęska głodu miała być bowiem "wymysłem krzyżowców".

Według amerykańskich szacunków głód i susza w Somalii zabiły w ostatnich trzech miesiącach ponad 29 tys. dzieci w wieku poniżej pięciu lat. Jest to pierwsza tak precyzyjna próba oszacowania liczby zmarłych w wyniku klęski w Rogu Afryki.

Bank Światowy przeznaczy ponad pół miliarda dolarów na pomoc dla mieszkańców Rogu Afryki, gdzie ogłoszono stan klęski głodu, a liczba ofiar śmiertelnych sięga dziesiątek tysięcy. O pilną pomoc dla Afryki zaapelowała też agenda ONZ ds. wyżywienia (FAO). Jej zdaniem, pieniędzy na walkę z głodem wciąż jest za mało.

- Dostaliśmy 5,7 mln dolarów okupu. W tym momencie niemiecki frachtowiec odpływa - relacjonował uwolnienie zakładników jeden z somalijskich piratów, Ibrahim. Po dwóch miesiącach niewoli załoga statku wyszła na wolność.

Minister spraw wewnętrznych Somalii Abdiszakur Hasan Farah zginął w zamachu samobójczym w Mogadiszu. Według przedstawiciela sił bezpieczeństwa, ataku w domu ministra dokonała najprawdopodobniej siostrzenica Faraha.

Południowokoreańska marynarka wojenna uratowała wszystkich członków załogi swojego chemikaliowca. Statek został uprowadzony przez somalijskich piratów na Morzu Arabskim - podały w piątek media w Seulu. W akcji zginęło ośmiu porywaczy. Kapitan statku został ranny.

Somalijskie ugrupowanie islamskich integrystów Al-Szabab wprowadziło pod karą publicznej chłosty zakaz witania się mężczyzn z kobietami przez podanie ręki i damsko-męskich konwersacji w miejscach publicznych.

Egzekucję na dwóch dziewczętach wykonali radykałowie islamscy z ruchu Al-Szebab w Somalii. Młode kobiety miały prawdopodobnie nie więcej niż 18 lat. Oskarżono je o szpiegostwo.

- W zamachu na hotel w Mogadiszu zginęło sześciu somalijskich parlamentarzystów i 25 innych osób - informuje Reuters, powołując się na posła Mohameda Hasana. - Atak przeprowadził zamachowiec-samobójca oraz ludzie z bronią palną. - oświadczył rzecznik wojsk Unii Afrykańskiej major Barigye Bahoku.

Mieszkańcy Mogadiszu od czwartkowego wieczora mogą ponownie usłyszeć w radiu muzykę. Jedna z największych rozgłośni w somalijskiej stolicy sprzeciwiła się zakazowi bojówek islamskich. W tym samym czasie w mieście trwały intensywne walki, w których zginęło siedem osób.

Trwają krwawe walki między radykalnymi muzułmanami z Al-Szabab a siłami rządowymi w Soalii. Podczas szturmu rebeliantów na pałac prezydencki w Mogadiszu zginęło przynajmniej 20 osób - informują służby medyczne i organizacje broniące praw człowieka.