Peru

Peru

Rzeka Calicanto wdarła się z impetem w jedno z miast południowego Peru - Ayacucho. Silny nurt zrównał z ziemią kilkadziesiąt domów, a uszkodził kilkaset. W niektórych częściach miasta budynki zalane są po dachy.

Ulewne deszcze nie ustają w Ameryce Południowej. W poniedziałek z obfitymi opadami zmagali się mieszkańcy argentyńskiego Buenos Aires. Potężna burza która przeszła nad regionem, zalała główne ulice miasta. Mieszkańcy zmuszeni byli do ewakuacji. Trudna sytuacja jest równiez w środkowej części Peru.

Peruwiański wulkan Ubinas staje się coraz bardziej aktywny. Dał o sobie znać w poniedziałek 4 sierpnia. Lokalne władze poinformowały, że z jego wnętrza wydobywał się popiół, i to na wysokość 4 tys. metrów.

Jeden z najaktywniejszych wulkanów Peru - Ubinas - kolejny raz przypomniał o swoim istnieniu. Wulkan wyrzucił potężną chmurę popiołów na wysokość 4 km.

Ubinas, wulkan na południu Peru, straszy. Z jego krateru w czwartek wydobył się pył oraz popiół, który osiadł w miejscach odległych nawet o 7 km. To, że Ubinas się uaktywnił, jest na tyle niepokojącym sygnałem, że władze Peru zarządziły ewakuacje z jego okolic.

Wulkan Ubinas w południowo-zachodnim Peru przebudził się po wieloletnim uśpieniu. Wybuch wyrzucił popiół na wysokość kilometra. Dzień później władze rozpoczęły ewakuację mieszkańców pobliskich miejscowości.

W północnym Peru z powodu ulewnego deszczu dochodzi do osuwisk ziemi i błotnych lawin. Dwie rzeki, przepływające przez prowincję San Martin, gwałtownie podniosły swój poziom i wystąpiły z brzegów, zalewając całą okolicę. Silny nurt zerwał trzy mosty, zalał 50 proc. okolicznych domów. Jedną osobę uznano za zaginioną.

Zespół peruwiańskich paleontologów odkrył skamienielinę prehistorycznego stworzenia morskiego, który może stanowić łącznik pomiędzy nowożytnymi ssakami morskimi a ich lądowymi przodkami. Oceniane na ponad 40 mln lat szczątki prawalenia to wyjątkowe odkrycie w Peru. Naukowcy do tej pory nie przypuszczali, że występowały na tym terenie.

Peruwiański wulkan Ubinas wybuchł, wyrzucając w powietrze masy pyłu. Tuż przy kraterze pracowali naukowcy z Instytutu Geofizyki, którzy zarejestrowali moment erupcji z odległości zaledwie kilkudziesięciu metrów.

Śnieżyce nawiedziły rejony Peru i Boliwii. Licząca miejscami 40 cm warstwa śniegu odcina od świata tysiące ludzi, na dodatek nękają ich silne mrozy. Skutki gwałtownego ataku zimy dotknęły najbardziej andyjskich hodowców alpak - padło już około ćwierć miliona tych zwierząt.