Białoruś

Białoruś

Kierując się "względami humanitarnymi" prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka postanowił uwolnić wszystkich sześciu więźniów politycznych, w tym byłego kandydata na prezydenta Mikałaja Statkiewicza. Informację przekazała oficjalna agencja BiełTA.

"Prezydent Białorusi buduje kampanię przed tegorocznymi wyborami prezydenckimi na antyrosyjskiej retoryce" - tak moskiewskie media komentują ostatnie wypowiedzi Alaksandra Łukaszenki, który stwierdził, że "podrobiona rosyjska wódka miażdży Białoruś". Wcześniej oskarżył Kreml o łamanie zobowiązań w sprawie dostaw uzbrojenia.

Władze na Kremlu jak dotąd nie skomentowały zarzutów Alaksandra Łukaszenki, który oskarżył Rosję o łamanie zobowiązań sojuszniczych. Białoruski przywódca obwinia swego wschodniego sąsiada o to, że przestał dostarczać jego krajowi uzbrojenie. Oliwy do ognia dolała rosyjska agencja Regnum, tytułując swoją depeszę: "Łukaszenka: Rosja nie ma ani pieniędzy, ani mózgów".

W Rosji nie milkną echa wywiadu Alaksandra Łukaszenki, którego białoruski prezydent udzielił niezależnym mediom: białoruskiemu radiu Swoboda, portalowi tut.by i nadającemu z Polski Europejskiemu Radiu dla Białorusi. Oprócz kwestii politycznych i gospodarczych rosyjskie portale skupiają się na życiu Łukaszenki i jego syna Mikołaja.

Prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka nie wykluczył we wtorek, że podejmie decyzję o wypuszczeniu na wolność jeszcze przed październikowymi wyborami prezydenckimi więźnia politycznego Mikałaja Statkiewicza, kandydata na prezydenta w wyborach z 2010 roku. Od czterech lat Statkiewicz przebywa w kolonii karnej.

Białoruski działacz opozycyjny został ukarany grzywną za propozycję ukoronowania prezydenta Alaksandra Łukaszenki. Skazany wysunął taki postulat, demonstrując przed komisją wyborczą. Sąd w Mińsku uznał pikietę za nielegalną - poinformowało Radio Swaboda.