Superwizjer w TVN24

Superwizjer w TVN24

Stary, wcześniej to mi było nawet głupio przyjeżdżać i proponować, no ale ku… a przy tym? – mówi pośrednik z krakowskiego półświatka. Wyciąga telefon i pokazuje jednemu z dziennikarzy wiadomość: "1 milion złotych". Taką propozycję usłyszeli reporterzy "Superwizjera" TVN podczas pracy nad reportażem o giełdach kryptowalut w Polsce. Kto i dlaczego był gotów zapłacić tak gigantyczną łapówkę, żeby reportaż się nie ukazał? Żeby móc pozostać w cieniu? Przedstawiamy ustalenia kilkumiesięcznego śledztwa reporterów "Superwizjera" TVN, Michała Fuji i Patryka Szczepaniaka.

Mieli dobre pomysły na biznes. Twórcom start-upów miały pomóc duże dotacje z Unii Europejskiej. Za podział dotacji odpowiedzialne były inkubatory biznesu. Okazało się, że niektórzy z ich właścicieli postanowili wzbogacić się kosztem przedsiębiorców i zamiast ich wspierać, doprowadzali ich projekty do upadku. Reportaż Ewy Galicy i Jakuba Stachowiaka dla "Superwizjera" TVN.

Mieli dobre pomysły na biznes i produkty, które zrobią furorę na rynku. Twórcom tak zwanych start-upów miały pomóc duże dotacje z Unii Europejskiej. Reportaż Ewy Galicy i Jakuba Stachowiaka w sobotę w "Superwizjerze" o 20 w TVN24.

Adam Milewski całe życie przepracował w kopalni węgla, przeszedł drogę od górnika dołowego do dyrektora audytu wewnętrznego w jednej z największych firm tej branży, Jastrzębskiej Spółce Węglowej. Wydawało mu się, że pracuje na rzecz kopalni i górników. Do czasu, kiedy sam w obstawie ochroniarzy został wyprowadzony z siedziby przedsiębiorstwa. Nie wszystkim się spodobały jego raporty. Reportaż Grzegorza Głuszaka dla "Superwizjera".

Ludzie wiedzieli o gwałtach. Mogli coś zrobić, zareagować na krzywdę dziecka. Nie zrobili nic, bronili księdza - mówił w programie "Superwizjer" Mariusz Milewski, który jako dziecko był ofiarą księdza pedofila. Po wielu latach jego oprawca został skazany na trzy lata więzienia. Mimo tego - jak mówił Milewski - ludzie zarzucają mu "kłamstwo i to, że chce wyciągnąć pieniądze od Kościoła". - Nie ma na świecie sumy, która by zwróciła te stracone lata i zniszczoną psychikę - podkreślił.