Łoś w Bydgoszczy. "Był spokojny, leżał pod drzewem, jakby odpoczywał zmęczony upałem"

Autor:
mj/
tam
Źródło:
Kontakt 24, tvn24.pl
Łoś odpoczywał pod drzewem w Bydgoszczy
Łoś odpoczywał pod drzewem w BydgoszczyKontakt 24/ Twardy
wideo 2/4
Kontakt 24Łoś odpoczywał pod drzewem w Bydgoszczy

Łoś leżał pod drzewem na jednym ze skwerów w Bydgoszczy. - Był spokojny, zupełnie jakby odpoczywał - mówi autor nagrania, które otrzymaliśmy na Kontakt 24. O łosiu chodzącym po mieście mieszkańcy informowali policję. Funkcjonariusze - po konsultacji z weterynarzem - przemieszczali się za zwierzęciem, by pilnować czy nie stwarza zagrożenia na drodze.

Mieszkaniec Bydgoszczy łosia spotkał w piątek po południu podczas przejażdżki rowerowej. Na na nagraniu, które otrzymaliśmy na Kontakt 24 widać odpoczywające - na skwerze pod jednym z drzew - zwierzę. Wydaje się, że łosiowi nie przeszkadza obecność nagrywającego go mężczyzny. - Obserwowaliśmy go kilka minut. Był spokojny, leżał pod drzewkiem, zupełnie jakby odpoczywał zmęczony upałem - mówi pan Łukasz, autor nagrania.

Czytaj też: Łoś w Bydgoszczy. "Biegał w kółko, wskakiwał do ogródków, prawie mnie staranował"

Obok miał stać policyjny radiowóz. "Wyglądało, jakby go pilnowali"

Jak opowiada mężczyzna, tuż obok stał policyjny radiowóz. - Był za krzakami. Wyglądało to, jakby go pilnowali. Razem z żoną trochę się spieszyliśmy, więc odjechaliśmy po kilku minutach i nie wiemy, co było dalej. W internecie widziałem jednak filmy, jak spaceruje po innych zakątkach miasta. Pierwszy raz spotkałem z bliska tak duże zwierzę, to niecodzienny widok - podkreśla autor nagrania.

Czytaj też: Stracił trzy jaja, partnerkę, na koniec jedyne pisklę. W jego gnieździe zamieszkała inna para bocianów

Policja: gdy zbliżał się wieczór, zwierzę oddaliło się do lasu

O sprawie łosia, który spacerował po Bydgoszczy, policjanci faktycznie wiedzieli. - Policjanci otrzymali zgłoszenie o łosiu widzianym na ulicy Cmentarnej. Po dotarciu na miejsce okazało się, że zwierzę przemieściło się na ulicę Tucholską. Tam wezwano weterynarza, który stwierdził, że łoś jest spokojny i nie stwarza zagrożenia. Nie było potrzeby jego uśpienia, zwierzę nie było agresywne - relacjonuje komisarz Lidia Kowalska, oficer prasowa bydgoskiej policji. I dodaje: - Weterynarz przekazał, że zgodnie z naturą zwierzęcia ku wieczorowi powróci do lasu. Policjanci przemieszczali się za nim, żeby pilnować, czy nie stwarza zagrożenia na drodze. Faktycznie, kiedy zbliżał się wieczór, zwierzę oddaliło się w zarośla.

Zaślepka materiału TVN24GO
TVN24 na żywo - oglądaj w TVN24 GO
Materiał jest częścią serwisu TVN24 GO

Autor:mj/ tam

Źródło: Kontakt 24, tvn24.pl

Źródło zdjęcia głównego: Kontakt 24/ Twardy

Pozostałe wiadomości