W ratuszu trwają przygotowania do otwarcia ulicy Złotej, zamienionej w deptak z efektowną fontannę i atrakcyjną zielenią. Dopełni zmianę, jaka zaszła wraz oddaniem do użytku Muzeum Sztuki Nowoczesnej i otwarciem tak zwanego Placu Centralnego (to wciąż nieoficjalna nazwa części wykrojonej z Placu Defilad). Ale w sąsiedztwie Pałacu Kultury i Nauki pozostanie wiele do zrobienia. Kierunek zmian został wyznaczony. Natomiast za poszczególne części tego terenu opowiadają różne miejskie jednostki. Czy uda im się pokładać te wielkie puzzle tak, by stworzyły spójną całość?
Dwa i pół hektara do zaprojektowania
Do ogłoszonego w czerwcu przetargu na opracowanie dokumentacji projektowej przebudowy otoczenia Pałacu Kultury i Nauki zgłosiło się sześć firm. Jak informuje Stołeczny Zarząd Rozbudowy Miasta, najniższą ofertę - na ponad 710 tysięcy złotych - złożyła Inicjatywa Projektowa. Umowy jeszcze nie podpisano, ma się to wydarzyć w ciągu półtora miesiąca. Wykonawca dostanie 16 miesięcy na realizację zadania - dostarczenie projektów budowlanych i wykonawczych oraz zdobycie decyzji administracyjnych, niezbędnych do rozpoczęcia robót w terenie o łącznej powierzchni prawie 2,5 hektara.
Architekci będą mieli za zadanie zaprojektowanie przestrzeni przylegających do pałacu zarówno od strony Alej Jerozolimskich (przed Kinoteką i obok Muzeum Techniki), jak i Świętokrzyskiej (przed wejściem do Pałacu Młodzieży), a także dwóch pasów równoległych do Marszałkowskiej (wzdłuż skrzydeł, w których mieszczą się teatry - Dramatyczny i Studio). Na poniższej mapie teren oznaczono na żółto.
Ogólne założenie jest takie, by "zwiększyć powierzchnię biologicznie czynną poprzez usunięcie części nieprzepuszczalnych nawierzchni", czyli - upraszczając - więcej zieleni, mniej betonu. Oraz utrwalić dominującą rolę Pałacu Kultury, całkowicie wbrew koncepcji Andrzeja Skopińskiego i Bartłomieja Biełyszewa (oraz jej późniejszym wariantom), którzy w 1992 roku planowali "ukrycie" pałacu poprzez otoczenie go koroną wieżowców. Dziś głosy nawołujące do jakiejś formy urbanistycznej neutralizacji "symbolu sowieckiej dominacji" czy wręcz zburzenia "daru Stalina" słychać coraz rzadziej. Jak widać, na plany władz Warszawy nie wpływają w najmniejszym stopniu.
Parking gotowy na przyjęcie imprez
"Projekt obejmie również przygotowanie koncepcji zagospodarowania terenu obecnego parkingu, który w przyszłości będzie mógł pełnić funkcję przestrzeni przeznaczonej na wydarzenia publiczne i imprezy masowe" - poinformował w komunikacie ratusz.
Chodzi o parking na kilkaset aut, którym zarządza i na którym zarabia PKiN. Przez lata pełnił funkcję prowizorycznego dworca - przyjeżdżały tutaj busy i autobusy z całej Polski. W przeszłości planowano tu budowę hali Kupieckich Domów Towarowych, ale po likwidacji starego obiektu handlarze rozpierzchli się po mieście. Do tego tradycyjny handel zaczął tracić na znaczeniu, więc pomysł naturalnie umarł. Obok miał stanąć gmach dla pękającego w szwach Teatru Muzycznego "Roma", tu również skończyło się na niezobowiązujących dyskusjach. Natomiast w obowiązującym planie miejscowym z 2010 roku cały czas jest tu budynek na planie litery L z przeznaczeniem na usługi i kulturę.
Czy parking zniknie? Nie do końca. - W ramach projektu planowana jest przestrzeń wielofunkcyjna, w której możliwa będzie zarówno organizacja wydarzeń, jak i parkowanie - precyzuje Wioleta Rosłoniec, rzeczniczka prasowa SZRM.
Bo sam Plac Centralny, który po roku od otwarcia należy uznać za sukces, ma pewne ograniczenia. Pokazał je niedawny festiwal Centralny Plac Muzyki. Po rozstawieniu dużej sceny, która musiała pomieścić orkiestrę symfoniczną, ustawieniu toalet i zaplecza bliżej dawnej trybuny honorowej - dla publiczności zostało stosunkowo niedużo miejsca. Części słuchaczy, którzy zapłacili za miejsce siedzące, widok zasłaniały drzewa. Imprezy masowej zorganizować tu nie sposób. Dostosowanie do tej funkcji dzisiejszego parkingu wydaje się próbą rozwiązania tego problemu.
Roszczenia? "Miasto dysponuje narzędziami"
Pytam w ratuszu, czy przeszkodą w planowanych zmianach nie będą roszczenia wobec kilku działek na tym terenie. Bo właśnie ten argument padł, gdy zajmowałem się tematem rok temu.
- Przeważająca część terenu przeznaczonego do zagospodarowania pozostaje bez roszczeń, natomiast względem pozostałej miasto dysponuje narzędziami, aby stan prawny nieruchomości nie kolidował z realizacją inwestycji - odpowiada ogólnikowo Marzena Gawkowska z wydziału prasowego urzędu miasta. Dopytuję, jakie konkretnie narzędzia ma na myśli. - Mamy na uwadze obowiązujące przepisy (w tym postanowienia planu miejscowego i przepisy wywłaszczeniowe) oraz aktualną doktrynę prawną i orzecznictwo - uzupełnia Gawkowska.
Przez ostatnie kilkanaście miesięcy teren pokazał swój miastotwórczy potencjał. Zimą przez dwa miesiące działał tu jarmark bożonarodzeniowy. Ponad sto drewnianych budek gastronomicznych i 55-metrowe koło młyńskie przyciągały tłumy. Na początku czerwca parking zamienił się w arenę mistrzostw świata w koszykówce 3x3. W czerwcu pojawiły się pawilony z logo Mercedes-Benz. Nie ulega wątpliwości, że chodzi głównie o promowanie aut niemieckiej marki, ale będą tam także koncerty, kino letnie, sety didżejskie, treningi ruchowe i spotkania ze znanymi sportowcami (zapowiedziano już Aleksandrę Mirosław czy Jerzego Janowicza).
Za miesiąc wynajmowania terenu pod dwa główne pawilony (te z drewnianą elewacją) PKiN otrzymuje prawie 200 tysięcy złotych. Dodatkowe 426 tysięcy zł dostaje za działkę, na której nieco później wyrosły dwa kolejne namioty. W ramach obowiązujących umów pałac zainkasował z najmu ponad 800 tysięcy. A na tym nie koniec, bo Mercedes będzie promował się na placu do września.
Nowa funkcja podziemnego garażu
Zmiany mogą dotknąć także to, co znajduje się pod płytą parkingu, czyli podziemny, dwupoziomowy garaż na 260 miejsc. We wrześniu przyszłego roku kończy się bowiem długoletnia dzierżawa tego obiektu - umowę z operatorem podpisano w 1998 roku na 29 lat! O jego przyszłość pytam w Metrze Warszawskim, bo konstrukcja znajduje się dokładnie nad stacją Centrum.
"Zarządzeniem Prezydenta Miasta Stołecznego Warszawy z dnia 18 marca 2026 roku parking został uznany za budowlę ochronną, to jest obiekt budowlany, który po odpowiedniej przebudowie lub dostosowaniu może spełniać (...) funkcję obiektu zbiorowej ochrony" - odpowiada Anna Bartoń, rzeczniczka Metra Warszawskiego. Nie musi to jednak oznaczać automatycznie końca parkowania pod ziemią. "Przewiduje się, że będzie to obiekt tak zwanego podwójnego przeznaczenia" - dodaje Bartoń.
Dwie (prawie) nowe ulice
Wróćmy jednak do przetargu prowadzonego przez Stołeczny Zarząd Rozbudowy Miasta.
Przedsięwzięcie objęło także zaprojektowanie dwóch ulic, określonych roboczo jako 5KDL (na powyższej mapie oznaczona na niebiesko) i 6KDL (wyrysowana na różowo), które dziś są tylko drogami wewnętrznymi i komunikacyjnie nie odgrywają większej roli. Ta pierwsza będzie przedłużeniem ulicy Fangora, wytyczonej obok Muzeum Sztuki Nowoczesnej, połączy Marszałkowską z Emilii Plater. Choć będzie to wąska ulica z chodnikiem i drzewami, to pojawiają się obawy, że dla kierowców stanie się sposobem na ominięcie korka na Świętokrzyskiej.
Drugiej z planowanych ulic nie da się potraktować jako skrótu, bo nie będzie łączyła się z Marszałkowską. I ma mieć bardziej zróżnicowany charakter. "Powstaną zarówno tradycyjne odcinki uliczne z zielenią i miejscami postojowymi, jak i przestrzeń współdzielona typu woonerf, w której pierwszeństwo zyskają piesi" - czytamy w komunikacie ratusza.
Centralna aleja, TR Warszawa, Kongresowa
Inna miejska jednostka - Zarząd Dróg Miejskich - została wyznaczona do przebudowy szerokiego pasa między tzw. patelnią, czyli placem przy stacji metra Centrum a Dworcem Centralnym i Złotymi Tarasami. Dziś ta trasa jest zmorą dla osób ciągnących za sobą walizki. Nierówna nawierzchnia "upolowała" tu niejedno kółko. Przetarg rozstrzygnięto na początku lipca. Zwycięzcą jest firma Balzola, która zaoferowała najniższą stawkę - 10,6 miliona złotych. Na budowę efektownej alei i nasadzenia będzie miała pół roku.
Zmiany czekają także zdegradowany fragment Parku Świętokrzyskiego w narożniku Marszałkowskiej i Świętokrzyskiej. Projekt został wyłoniony pod koniec 2024 roku. Koncepcja Studia Widoki zakłada zwiększenie powierzchni zielonej, sadzawkę i okrągłe zadaszenia. Prace miały rozpocząć się w jeszcze 2026 roku, ale nie zanosi się na dotrzymanie tego terminu. Za inwestycję odpowiadać będzie spółka Pałac Kultury i Nauki.
Placem budowy jest natomiast działka między Muzeum Sztuki Nowoczesnej a Teatrem Dramatycznym. Trwa tam budowa siedziby teatru TR Warszawa (tu inwestorem jest sam teatr). Projekt obu budynków powstał w nowojorskiej pracowni Thomas Phifer and Partners. Gmach buduje Warbud, a kontrakt opiewa na 85 milionów złotych. Teatr ma być oddany do użytku w 2029 roku. Dopiero wtedy będzie można usunąć zaplecze budowlane między MSN a skateparkiem przy wejściu stacji metra Świętokrzyska.
Widok kontenerów spowszedniał także od strony Emilii Plater, w końcu modernizacja Sali Kongresowej ciągnie się już 12 lat. Według ostatnich deklaracji dyrekcji PKiN, prace mają zakończyć się na przełomie 2027 i 2028 roku, a pierwszą imprezę zaplanowano wstępnie na połowę 2028 roku.
Kiedy centralny kwartał miasta zostanie ukończony? Trudno wskazać choćby orientacyjną datę. Duża część tego obszaru będzie dopiero projektowana. Potem przyjdzie czas na przetargi na wykonawców i realizację w terenie. Szanse, że wszystko uda się domknąć w tej dekadzie, są niewielkie.