Konflikt liderów? "Odebranie tlenu" konkurencji? Radni tłumaczą, o co poszło z nocną prohibicją

Sesja Rady Warszawy w sprawie ograniczenia sprzedaży alkoholu nocą
Potapowicz: nie potrafiliśmy argumentacją trafić do mieszkańców
Źródło wideo: Klemens Leczkowski / tvnwarszawa.pl
Źródło zdj. gł.: Paweł Supernak / PAP
- Myślę, że żaden i żadna z nas w Koalicji Obywatelskiej nie był szczęśliwy z rozwoju tej sytuacji. Nie potrafiliśmy zupełnie argumentacją trafić do mieszkańców i do opinii publicznej - mówi radny Sławomir Potapowicz o sesji Rady Warszawy, podczas której odrzucono nocny zakaz sprzedaży alkoholu w mieście. Dlaczego prezydent nie przekonał radnych do poparcia tego pomysłu? Czy stał za tym polityczny konflikt między liderami partii? A może chodziło o odebranie sprawczości Lewicy i ruchom miejskim? Te pytania zadaliśmy reprezentantom wszystkich klubów w radzie miasta.
Artykuł dostępny w subskrypcji

Nie milkną echa ubiegłotygodniowej sesji Rady Warszawy, podczas której radni Koalicji Obywatelskiej odrzucili pomysł nocnego ograniczenia sprzedaży alkoholu na terenie całego miasta. Projekt uchwały autorstwa prezydenta Rafała Trzaskowskiego został przez niego w ostatniej chwili wycofany. W zamian pojawiło się stanowisko rady, zakładające przygotowanie Warszawskiego Programu Bezpiecznej Nocy. Jednym z jego elementów ma być pilotaż nocnej ciszy alkoholowej w dwóch arbitralnie wybranych dzielnicach: Śródmieściu i Pradze Północ.

Pozostało 95% artykułu
Czytaj także: