We wtorek około godziny 4.15 nieznana osoba pozostawiła przed bramą zakonu Zgromadzenia Sióstr Serafitek przy ulicy Poznańskiej reklamówkę. Osoba zadzwoniła do sióstr dzwonkiem i uciekła. W torbie znajdował się żywy noworodek zawinięty w kocyk. Siostry powiadomiły służby.
Dziecko jest zdrowe
Jak informowała podinspektor Ewelina Gromek-Oćwieja z Komendy Powiatowej Policji dla powiatu warszawskiego zachodniego, zgłoszenie w tej sprawie wpłynęło około godziny 4.20.
- Przy ulicy Poznańskiej porzucony został noworodek, chłopiec. Na miejsce wezwano pogotowie ratunkowe, które przewiozło niemowlę do szpitala. Najważniejsza informacja jest taka, że życiu chłopczyka nie zagraża niebezpieczeństwo. Dziecko jest zdrowe - przekazała nam policjantka. Dodała, że przy tym zakonie nie ma okna życia.
Ustalili matkę, przyznała się
W piątek, 4 września, śledczy poinformowali o ustaleniu matki dziecka i zarzucie karnym dla niej.
"Prokurator Prokuratury Rejonowej w Grodzisku Mazowieckim w związku z nadzorowanym postępowaniem przygotowawczym w dniu 3 września 2026 roku przedstawił matce dziecka zarzut porzucenia w dniu 1 września 2026 roku w Błoniu, wbrew obowiązkowi troszczenia się o małoletniego poniżej lat 15, noworodka płci męskiej" - przekazała prokurator Katarzyna Podlodowska z Prokuratury Okręgowej w Warszawie.
Dodała, że podstawą decyzji był zgromadzony materiał dowodowy, w tym dokumentacja medyczna dziecka, z której wynikało, że było ono wychłodzone, z niską wagą urodzeniową.
"Podejrzana przyznała się do popełnienia zarzucanego jej czynu i złożyła wyjaśnienia. Zastosowano wobec niej środek zapobiegawczy w postaci dozoru policji" - powiedziała prokurator.
Kobiecie grozi od trzech miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności.
Art. 210. § 1. Kto wbrew obowiązkowi troszczenia się o małoletniego poniżej lat 15 albo o osobę nieporadną ze względu na jej stan psychiczny lub fizyczny osobę tę porzuca, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.Kodeks karny