Noworodek w reklamówce porzucony przed bramą klasztoru. Zarzut dla matki

Dziecko trafiło do szpitala (zdjęcie ilustracyjne)
Okno życia na Hożej
Źródło wideo: Mateusz Szmelter, tvnwarszawa.pl
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
We wtorek wczesnym rankiem przed siedzibą klasztoru w podwarszawskim Błoniu ktoś porzucił noworodka. Dziecko znalazły zakonnice. Postępowanie w tej sprawie nadzoruje Prokuratura Rejonowa w Grodzisku Mazowieckim. Matka usłyszała zarzut.

We wtorek około godziny 4.15 nieznana osoba pozostawiła przed bramą zakonu Zgromadzenia Sióstr Serafitek przy ulicy Poznańskiej reklamówkę. Osoba zadzwoniła do sióstr dzwonkiem i uciekła. W torbie znajdował się żywy noworodek zawinięty w kocyk. Siostry powiadomiły służby.

Dziecko jest zdrowe

Jak informowała podinspektor Ewelina Gromek-Oćwieja z Komendy Powiatowej Policji dla powiatu warszawskiego zachodniego, zgłoszenie w tej sprawie wpłynęło około godziny 4.20.

- Przy ulicy Poznańskiej porzucony został noworodek, chłopiec. Na miejsce wezwano pogotowie ratunkowe, które przewiozło niemowlę do szpitala. Najważniejsza informacja jest taka, że życiu chłopczyka nie zagraża niebezpieczeństwo. Dziecko jest zdrowe - przekazała nam policjantka. Dodała, że przy tym zakonie nie ma okna życia.

Ustalili matkę, przyznała się

W piątek, 4 września, śledczy poinformowali o ustaleniu matki dziecka i zarzucie karnym dla niej.

"Prokurator Prokuratury Rejonowej w Grodzisku Mazowieckim w związku z nadzorowanym postępowaniem przygotowawczym w dniu 3 września 2026 roku przedstawił matce dziecka zarzut porzucenia w dniu 1 września 2026 roku w Błoniu, wbrew obowiązkowi troszczenia się o małoletniego poniżej lat 15, noworodka płci męskiej" - przekazała prokurator Katarzyna Podlodowska z Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Dodała, że podstawą decyzji był zgromadzony materiał dowodowy, w tym dokumentacja medyczna dziecka, z której wynikało, że było ono wychłodzone, z niską wagą urodzeniową. 

"Podejrzana przyznała się do popełnienia zarzucanego jej czynu i złożyła wyjaśnienia. Zastosowano wobec niej środek zapobiegawczy w postaci dozoru policji" - powiedziała prokurator.

Kobiecie grozi od trzech miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności.

Art.  210. §  1. Kto wbrew obowiązkowi troszczenia się o małoletniego poniżej lat 15 albo o osobę nieporadną ze względu na jej stan psychiczny lub fizyczny osobę tę porzuca, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
Kodeks karny
Źródło: tvnwarszawa.pl
Czytaj także: