Jak powiedział nam mł. bryg. Michał Starnowski, rzecznik straży pożarnej Warszawa Zachód, w hali produkcyjnej przy ulicy Lipowej zapaliła się maszyna drukarska.
O sytuacji dyżurny został zaalarmowany około godziny 22:20 przez pracowników oraz przez automatyczną wiadomość wysłaną przez zainstalowany w środku hali monitoring pożarowy.
W chwili wybuchu pożaru w hali pracowało 15 osób. "Wszyscy bezpiecznie opuścili budynek. Nikomu nic się nie stało" - zapewnił rzecznik. Jak dodał, ogień z maszyny rozprzestrzenił się na budynek i wyszedł na dach. Około godziny 23 strażakom udało się opanować ogień - przestał się rozprzestrzeniać.
Na miejsce wezwano policję, karetkę, pogotowie energetyczne i gazowe. Służby nie mówią na razie o możliwych przyczynach pożaru.
aolsz/ja