Pijany traktorzysta uciekał przed radiowozem. Zignorował policjanta, "próbował go rozjechać"

Policjanci zatrzymali kierowcę traktora
Plaga pijanych kierowców. Nie odstrasza ich nawet groźba konfiskaty samochodu
Źródło: Grzegorz Jarecki/Fakty po Południu TVN24
Dzięki reakcji anonimowej osoby, policjanci zatrzymali pijanego kierowcę traktora. Mężczyzna próbował rozjechać interweniującego policjanta. Okazało się, że nie miał uprawnień do kierowania, a pojazd - badań technicznych.

W piątek około godziny 17.40 dyżurny policji z Łosic otrzymał informację o mężczyźnie, który jedzie ciągnikiem rolniczym, choć nie posiada uprawnień. W trakcie dojazdu we wskazane miejsce interweniujący policjanci w jednej z miejscowości gminy Olszanka zauważyli Ursusa. Kierujący na widok radiowozu zjechał z drogi na pobliskie pola.

Funkcjonariusze włączyli sygnały świetlne i dźwiękowe, dając traktorzyście znak do zatrzymania. Ale ten kontynuował jazdę polem, nie zamierzając się zatrzymywać.

"Uderzał funkcjonariusza w głowę i próbował się wyrwać"

W pewnym momencie jeden z policjantów wyszedł z radiowozu i pobiegł na pole, by zatrzymać kierowcę.

"Gdy 47-latek zobaczył policjanta, dającego mu ręką sygnał do zatrzymania, mężczyzna przyspieszył i próbował go rozjechać. Funkcjonariusz uskoczył. Przez tył ciągnika rolniczego wskoczył do pojazdu i obezwładniając traktorzystę zatrzymał pojazd. Mężczyzna nie dawał jednak za wygraną, uderzał funkcjonariusza w głowę i próbował się wyrwać" - opisała w komunikacie asp. Emilia Matejczuk z Komendy Powiatowej Policji w Łosicach.

Policjanci zatrzymali kierowcę traktora
Policjanci zatrzymali kierowcę traktora
Źródło: KPP Łosice

Traktorzysta był kompletnie pijany

Policjanci obezwładnili mężczyznę. Podczas zatrzymania wyczuli od niego alkohol.

"Kontrola stanu trzeźwości wykazała, że miał w organizmie blisko 3 promile alkoholu. Dodatkowo okazało się, że nie posiada uprawnień do kierowania pojazdami, a ciągnik rolniczy, którym jechał, nie posiadał aktualnych badań technicznych" - wymieniła Matejczuk.

Mężczyzna musi liczyć się z zarzutami naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego, kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości oraz jazdy bez wymaganych uprawnień, a także braku badania technicznego pojazdu. 

Czytaj także: