Stefania uciekła wraz ze swoim partnerem Stefanem. Poszukiwania rozpoczęły się szybko. - Poruszyliśmy niebo i ziemię. Samochody, ludzie, wszyscy pracownicy firmy na - koniach, samochodami lub rowerami - mówi Monika Kruczyńska z Parku Rozrywki Monpepelandia.
Niestety kangur zginął pod kołami samochodu. Los kangurzycy jest nieznany, ale ślady prowadzą na warszawską Sadybę. W okolicach tutejszego bazaru widziano ją po raz ostatni.
- W sobotę ok. godz. 11 dostaliśmy zgłoszenie, że na ul. Bonifacego znajduje się kangur – informuje straż miejska. Strażnicy ruszyli na poszukiwania torbacza ze specjalną siatką. Niestety, zwierzaka nie udało się odnaleźć.
W poszukiwania włączyli się także inspektorzy ds. ochrony zwierząt z towarzystwa Animals. Przeczesywali teren z psem. Również - bez skutku.
Łukasz Wieczorek "Polska i Świat" /b