17-latek uderzył motorowerem w policjanta i próbował odjechać

Do zdarzenia doszło w Wilanowie
Drift i jazda na jednym kole - nowe przepisy od 30 marca 2026 roku (wideo ilustracyjne)
Źródło zdj. gł.: KRP Warszawa II
Policjant zatrzymał do kontroli w Wilanowie 17-latka, który poruszał się elektrycznym motorowerem. Próbował on jeszcze odjechać, uderzając w funkcjonariusza pojazdem. Szybko został jednak obezwładniony.

Do zdarzenia doszło przy ulicy Kostki Potockiego. Zastępca komendanta Komisariatu Policji Warszawa Wilanów, pełniąc służbę w nieoznakowanym radiowozie, zwrócił uwagę na elektryczny motorower bez tablicy rejestracyjnej. Sposób jazdy kierującego oraz stan pojazdu wzbudziły podejrzenia funkcjonariusza.

"Ruszył pojazdem w kierunku polcijanta"

- Podjął interwencję, wydając kierującemu wyraźne polecenie zatrzymania się. Ten próbował uniknąć kontroli i ruszył pojazdem w kierunku policjanta, uderzając go motorowerem w nogę. Pomimo doznanego urazu, funkcjonariusz uniemożliwił mu dalszą jazdę i obezwładnił kierującego - przekazała rzeczniczka wilanowskiej policji aspirant sztabowy Marta Haberska.

Na miejsce skierowano patrol wspierający. Kierowcą jednośladu był 17-letni mieszkaniec dzielnicy. Nie ma on uprawnień do kierowania, a pojazd nie miał zamontowanej tablicy rejestracyjnej. Policjanci zwrócili również uwagę na możliwe nielegalne modyfikacje konstrukcyjne elektrycznego motoroweru.

Do zdarzenia doszło w Wilanowie
Do zdarzenia doszło w Wilanowie
Źródło zdjęcia: KRP Warszawa II

Podejrzewają, że przerobił motorower

"Wstępne sprawdzenie wykazało, że pojazd uruchomiony w trybie 'SPORT' osiągał parametry znacznie przekraczające dopuszczalne wartości dla motoroweru. Istnieje podejrzenie, że konstrukcja została zmodyfikowana w sposób wpływający na moc i prędkość pojazdu, co mogło stwarzać poważne zagrożenie dla innych uczestników ruchu drogowego - wyjaśniła aspirant sztabowy Haberska.

Zatrzymany został przewieziony do komisariatu. Usłyszał zarzuty niedostosowanie się do polecenia zatrzymania pojazdu mechanicznego oraz zmuszenia funkcjonariusza publicznego do zaniechania prawnej czynności służbowej. Grozi za to do pięciu lat więzienia

Źródło: tvnwarszawa.pl
Czytaj także: