Jak napisali autorzy petycji, z dostępnych dokumentów wynika, że 5 listopada 2025 roku podpisano umowę na opracowanie dokumentacji projektowej dla tej inwestycji. Jest ona na etapie przygotowawczym, bez wydanej decyzji środowiskowej i bez przeprowadzonych konsultacji społecznych.
Propozycją zarządu dzielnicy Wawer jest budowa ul. Brücknera na odcinku od ul. Filmowej do ul. Napoleona Bonaparte. W tej chwili jest to droga szutrowa przechodząca w leśny dukt.
Przetnie kompleks leśny
Radny dzielnicowy Piotr Grzegorczyk (Razem dla Wawra) przekazał, że w przetargu wyłoniono wykonawców etapu projektowego, a także widziano na Brücknera osobę wykonującą wstępne pomiary.
W petycji autorzy podkreślają, że planowana inwestycja ma przeciąć zwarty kompleks leśny, pełniący funkcję korytarza przyrodniczego i przestrzeni rekreacyjnej dla mieszkańców całej aglomeracji.
"Ingerencja w ten teren oznacza nie tylko konieczność wycinki znacznej liczby drzew, lecz także nieodwracalne zniszczenie unikalnej wydmy śródlądowej - Borowej Góry. Tego typu formy geomorfologiczne są niezwykle rzadkie i wymagają szczególnej ochrony" - dodali.
Według nich budowa drogi nie ma zasadności komunikacyjnej. W pobliżu istnieją już drogi, które przy odpowiedniej modernizacji mogłyby rozwiązać problemy transportowe bez konieczności ingerencji w obszary chronione. Podkreślają też, że wielokrotnie mieszkańcy zgłaszali konieczność modernizacji dróg, chociażby ul. Podkowy, by zwiększyć bezpieczeństwo. Na ul. Podkowy nie ma chodnika, a chodzą nią codziennie dzieci do szkoły.
Leśna droga donikąd
Radny Grzegorczyk wyjaśnił, że pomysł budowy ul. Brücknera może być związany z planowaną przez PKP PLK budową wiaduktu na przedłużeniu ul. Werbeny (po zachodniej stronie torów) i Brücknera (po wschodniej).
- Zgodnie z treścią pozycji budżetowej można przypuszczać, że zarząd dzielnicy planuje przedłużenie ul. Brücknera od ul. Filmowej do ul. Napoleona - zaznaczył.
Ocenił, że wyprowadzenie ruchu z wiaduktu w kierunku ul. Podkowy mogłoby odbyć się już istniejącymi, wyasfaltowanymi odnogami dróg - np. Patriotów, Filmową i Narcyzową.
- Zapewne gdzieniegdzie należałoby zainwestować w doposażenie pasa drogowego w niezbędną infrastrukturę – chodniki, zjazdy, przejścia dla pieszych, ale wyasfaltowane ulice tylko czekają - podkreślił.
Autorzy petycji sprzeciwiającej się budowie drogi podnoszą też argument kosztów inwestycji, która prowadzi przez las i wydmę zamieszkałe wyłącznie przez zwierzęta, a kończy się na nieutwardzonej drodze dojazdowej.
Brak konsultacji społecznych
Zwracają też uwagę na brak konsultacji społecznych, a także ryzyko długofalowych konsekwencji takich działań.
"Budowa drogi w środku lasu może stać się impulsem do dalszej urbanizacji terenów dotychczas zachowanych w stanie naturalnym, prowadząc do stopniowej degradacji całego obszaru Mazowieckiego Parku Krajobrazowego" – napisali w petycji.
Zaapelowali o zaniechanie realizacji tej inwestycji i przeznaczenie środków na bardziej potrzebne i przemyślane działania zgodne z potrzebami zgłaszanymi przez lokalną społeczność. Pod petycją podpisało się ponad 2,4 tys. osób.
Dzielnica: decyzje nie zapadły
Rzecznik Wawra Piotr Jaszczuk poinformował, że na obecnym etapie trwają prace, których celem jest wypracowanie optymalnego rozwiązania komunikacyjnego dla mieszkańców osiedli Aleksandrów i Falenica. Zaznaczył, że analizowane są różne warianty przebiegu układu drogowego, w tym także propozycje wskazywane przez mieszkańców.
- Żadne ostateczne decyzje dotyczące konkretnego przebiegu trasy nie zostały jeszcze przesądzone - podkreślił.
Zaznaczył też, że w procesie przygotowania inwestycji kluczowe jest uwzględnienie zarówno potrzeb komunikacyjnych, jak i uwarunkowań środowiskowych, w tym ochrony terenów Mazowieckiego Parku Krajobrazowego. Dodał, że każdy z rozważanych wariantów będzie podlegał szczegółowym analizom pod kątem oddziaływania na środowisko oraz efektywności ruchowej.
Nie powiadomili władz parku krajobrazowego widział
O planach zarządu dzielnicy nie wiedział Mazowiecki Park Krajobrazowy.
- Do Mazowieckiego Zespołu Parków Krajobrazowych nie wpłynęło żadne pismo w trybie administracyjnym w sprawie zaopiniowania planowanej rozbudowy ul. Brücknera. W kwietniu bieżącego roku wpłynęła do nas informacja od prywatnej osoby o planowanej rozbudowie ul. Brücknera - przekazała Małgorzata Wittliff z Mazowieckiego Zespołu Parków Krajobrazowych.
Dodała, że 20 kwietnia dyrektor MZPK zwrócił się do dzielnicy o rozważenie zmiany przebiegu inwestycji tak, by w jak najmniejszym stopniu ingerowała w przyrodę Mazowieckiego Parku Krajobrazowego.
- Powołano się przy tym na walory przyrodnicze i turystyczne tego terenu oraz szczególne cele ochrony parku. Zwróciliśmy uwagę, że przebudowa drogi będzie związana z wycinką drzew i koniecznością wykonywania prac ziemnych trwale zniekształcających rzeźbę terenu oraz mogłaby się przyczynić do zmiany stosunków wodnych, a przede wszystkim podzieli kompleks leśny na mniejsze, izolowane fragmenty – zaznaczyła Wittliff.
Podkreśliła, że fragment ul. Brücknera położony w Mazowieckim Parku Krajobrazowym charakteryzuje się urozmaiconą rzeźbą terenu, występują tu liczne wydmy śródlądowe, a teren ten stanowi zwarty kompleks leśny. - Przebywające w okolicznych lasach zwierzęta miałyby utrudnioną możliwość swobodnej migracji – dodała.
Zaznaczyła też, że odnosząc się do alternatywnych rozwiązań w tej sprawie, w ocenie Parku w celu ograniczenia ingerencji w obszary chronione należałoby przeprowadzić inwestycje polegające na przebudowie istniejących dróg - ul. Technicznej oraz ewentualnie ul. Podkowy, przy zachowaniu możliwości migracji zwierząt.