Tajwan

Tajwan

My mamy orkiestrowe "światełko do nieba", a mieszkańcy Tajwanu swoje "podniebne modlitwy". Na wyspie wejście w nowy rok świętuje się bowiem nie tylko puszczeniem sztucznych ogni. Co roku, kiedy przychodzi pierwsza pełnia, Tajwańczycy wysyłają w niebo małe "latarnie", które mają dać im szczęście.

Do niedawna były największymi szkodnikami. Plantatorzy przeganiali je na wszystkie sposoby, a one - nic sobie z tego nie robiąc - dalej podżerały kawowe ziarenka jak chipsy. Wszystko zmieniło się, gdy jeden z plantatorów wpadł na pomysł, by zamiast walczyć z niesfornymi małpami uczynić z nich... najlepszych pracowników.

Nietypowa manifestacja na Tajwanie. Choć to sztafetowy bieg z pochodniami, nie jest częścią sztafety olimpijskiej. Mieszkańcy wyspy w ten sposób przypominają starania Tajwanu o ponowne przyjęcie do Organizacji Narodów Zjednoczonych.

Po raz pierwszy od 16 lat w dniu święta narodowego Tajwanu odbyła się parada wojskowa. To wyraźny sygnał dla Chin, które uważają wyspę ze swoje terytorium i domagają się jego powrotu do macierzy - nawet wymuszonego siłą.