Imigranci w Calais

Imigranci w Calais

Firmy transportowe i kierowcy ciężarówek są winne brytyjskiej straży granicznej ponad 4 mln funtów. Chodzi o kary za przewóz imigrantów nielegalnie przekraczających granicę francusko-brytyjską na kanale La Manche. W ostatnim okresie nałożono ponad 3300 kar. We wtorek ostrzeżenie w tej sprawie dla polskich firm transportowych i kierowców ciężarówek wjeżdżających do Wielkiej Brytanii wydała ambasada RP w Londynie.

Wielka Brytania sfinansuje zatrudnienie stu dodatkowych strażników chroniących wejście do eurotunelu łączącego Francję z Wielką Brytanią - poinformował minister spraw zagranicznych Philip Hammond, twierdząc, że rządy obu państw "odzyskują kontrolę nad sytuacją".

Za wynajęcie pokoju lub mieszkania imigrantowi, który dostał się do kraju nielegalnie, może czekać w Wielkiej Brytanii drakońska kara. Według zaostrzonych przepisów nawet pięć lat więzienia. To jeden ze sposobów, w jaki władze w Londynie starają się zniechęcić imigrantów do prób nielegalnego forsowania kanału La Manche. Materiał "Faktów z zagranicy" w TVN24 Biznes i Świat.

W nocy z niedzieli na poniedziałek doszło do szturmu wjazdu do Eurotunelu łączącego Francję z Wielką Brytanią. Sytuację opanowano, a "New York Times" apeluje tymczasem, by państwa UE skupiły się "na ludzkim rozwiązaniu kryzysu imigracyjnego w Calais". Amerykański dziennik podkreśla, że dopóki kraje UE "tego nie zrobią, kolejni zdesperowani ludzie będą umierać, próbując uciec od prześladowań we własnych krajach".

Minister sprawiedliwości i migracji Szwecji Morgan Johansson zarzucił w niedzielę rządowi Wielkiej Brytanii, iż w obliczu kryzysu związanego z napływem imigrantów do francuskiego Calais nie dąży do rozwiązania problemu, unika odpowiedzialności i tworzy podziały.

Premier David Cameron wyśle do Francji sprzęt i psy tropiące, by pomóc tamtejszym siłom bezpieczeństwa ochronę dostępu do portu w Calais oraz tunelu pod kanałem La Manche. Chce w ten sposób utrudnić nielegalne przedostawanie się imigrantów do Wielkiej Brytanii - według szacunków, codziennie przedostaje się ich ok. 150.

David Cameron zapowiedział, że nielegalni imigranci próbujący przedostać się do Wielkiej Brytanii będą zawracani, żeby "było wiadomo, że kraj ten nie jest dla nich bezpieczną przystanią". Co noc, głównie tunelem pod kanałem La Manche, na Wyspy przedostaje się nielegalnie około 150 osób. Wejście do tunelu po francuskiej stronie szturmują ponad dwa tysiące ludzi. Francuscy policjanci mówią, że już mają dość.

Strajk portowców jako szansa dla uchodźców. Tak jest we francuskim Calais. Tam setki uciekinierów z Afryki dosłownie czatują na przejeżdżające tiry, by nimi dostać się na prom, a promem dalej na Wyspy Brytyjskie. Wszystko to w momencie, gdy Unia raczej nieskutecznie próbuje rozwiązać problem imigrantów. Jak on wygląda z bliska?

We wtorek brytyjskie media opublikowały nagranie pokazujące tłumy imigrantów usiłujących przedostać się z Calais do Wielkiej Brytanii. Zdesperowani imigranci wykorzystują strajk pracowników promowych i wskakują na stojące w korku ciężarówki, licząc na to, że uda im się dotrzeć na Wyspy. W Calais jest specjalny wysłannik TVN24 Maciej Warsiński.

Premier Wielkiej Brytanii David Cameron powiedział w środę, że jego rząd rozważa wzmocnienie granicy z Francją wokół portu w Calais w związku - jak to określił - z niedopuszczalnymi scenami chaosu z udziałem imigrantów próbujących przedostać się na wyspy. Więcej w TVN24 Biznes i Świat.