Polska

Znęcali się nad niemowlakiem

Polska

Aktualizacja:
 
sxc.huSprawa dziecka ciągnie się już ood trzech lat

Matka szarpała czteromiesięcznym niemowlęciem i rzucała na wersalkę, ojciec bił je po twarzy - oboje w 2007 roku zostali oskarżeni o znęcanie się nad dzieckiem. Wyrok w tej sprawie kielecki Sąd Rejonowy miał ogłosić w poniedziałek. Nie zrobił tego, ponieważ postanowił przesłuchać jeszcze jednego świadka.

Według sędzi Doroty Baran, zeznania świadka, jakim jest sądowy kurator, mogą mieć ogromne znaczenie dla sprawy. Następna rozprawa odbędzie się 18 lutego.

Sprawa ciągnie się od trzech lat

Sprawa znęcania się nad dzieckiem wyszła na jaw we wrześniu 2006 roku, gdy kobieta poszła z nim do ośrodka zdrowia w podkieleckich Bielinach. Gdy lekarz zobaczył niemowlę, wezwał pogotowie, które przewiozło je do Wojewódzkiego Specjalistycznego Szpitala Dziecięcego w Kielcach. Rodziców aresztowała policja. Obecnie jednak przebywają na wolności - oboje nie przyznają się do winy.

Niemowlę trafiło do szpitala z nieleczonymi złamaniami kości, otarciami skóry i siniakami.

Sąd nierychliwy

Obecnie przebywa w rodzinie zastępczej.Proces rozpoczął się w czerwcu 2007 roku, jednak wiele razy był odraczany, m.in. z powodu nieobecności adwokat oskarżonej. A gdy zbliżał się już do końca, sędzia prowadzący sprawę odszedł z pracy, w związku z czym proces musiał zacząć się od nowa.

Prawo dla dziecka niekorzystne

Według opiekunki prawnej dziecka, która jednocześnie jest jego rodziną zastępczą, przeciąganie sprawy nie sprzyja chłopczykowi, który jest dzieckiem specjalnej troski i wymaga szczególnej opieki. Obecnie jego rodzice mają tylko ograniczone prawa rodzicielskie - sąd rodzinny nie odbierze im ich, dopóki nie będzie prawomocnego wyroku skazującego. Wówczas dopiero dziecko będzie mogło być adoptowane.

Rodzicom los dziecka jest obojętny

Opiekunka prawna dziecka, powiedziała, że rodzice nie interesują się dzieckiem.

- Bardzo ubolewam nad tym, że rodzice przez taki długi czas, kiedy mają ze mną kontakt na salach sądowych czy przed rozprawą, nawet jeden raz nie przyszli i nie zapytali o stan zdrowia dziecka, o to, jak się rozwija. To dla mnie jest szokujące, kiedy rodzic, wiedząc w jakim stanie jest dziecko, nie przejawia żadnego zainteresowania - powiedziała.

Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: sxc.hu

Pozostałe wiadomości