TVN24 | Polska

"Szybka spłata politycznych długów". Prokuratura odmawia wszczęcia śledztwa w sprawie wyborów "kopertowych"

TVN24 | Polska

Autor:
mart//rzw
Źródło:
tvn24.pl
Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił decyzję premiera ws. zlecenia przygotowania wyborów 10 maja przez Pocztę Polską
Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił decyzję premiera ws. zlecenia przygotowania wyborów 10 maja przez Pocztę PolskąTVN24
wideo 2/6
TVN24Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił decyzję premiera ws. zlecenia przygotowania wyborów 10 maja przez Pocztę Polską

Poseł Koalicji Obywatelskiej Michał Jaros, który złożył doniesienie do prokuratury, poinformował w poniedziałek, że ta odmówiła wszczęcia śledztwa "w sprawie działania na szkodę interesu publicznego" przez premiera Mateusza Morawieckiego i wicepremiera Jacka Sasina. Chodzi o organizację wyborów prezydenckich, które miały się odbyć 10 maja.

"Prokuratura odmówiła wszczęcia śledztwa w sprawie działania na szkodę interesu publicznego przez premiera Mateusza Morawieckiego i ministra Jacka Sasina przy organizacji 'wyborów' kopertowych" - poinformował na Twitterze poseł Koalicji Obywatelskiej Michał Jaros. Dołączył skan odpowiedzi, jaką otrzymał od Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Co poseł Jaros zawarł w doniesieniu

Doniesienie złożone przez posła zawierało wniosek o wszczęcie śledztwa w sprawie ewentualnego przekroczenia uprawnień przez premiera Morawieckiego. Przekroczenie to miało polegać na poleceniu Poczcie Polskiej w kwietniu bez podstawy prawnej "przedsięwzięcia działań, polegających na podjęciu i realizacji niezbędnych czynności zmierzających do przygotowania przeprowadzenia wyborów Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej w trybie korespondencyjnym zarządzonych na dzień 10 maja 2020 roku".

W doniesieniu poseł wspomniał również o możliwości przekroczenia uprawnień przez ministra aktywów państwowych Jacka Sasina poprzez nadzorowanie drukowania kart wyborczych przez Polską Wytwórnię Papierów Wartościowych bez podstawy prawnej. Jaros zawiadomił też o podejrzeniu niedopełnienia obowiązków przez Sasina polegającym na "niewydaniu stosownych aktów wykonawczych" do ustawy o szczególnych zasadach wyborów powszechnych na prezydenta, "co uniemożliwiło przeprowadzenie wyborów w dniu 10 maja 2020 roku, czym działano na szkodę interesu publicznego".

Prokuratura: brak "znamion czynu zabronionego"

Prokuratura stwierdziła, że żaden z wymienionych w doniesieniu czynów "nie zawiera znamion czynu zabronionego" z artykułu 231 Kodeksu karnego, który mówi o przekroczeniu uprawnień lub niedopełnieniu obowiązków. W związku z tym - co przekazał poseł KO - odmówiła wszczęcia śledztwa w tej sprawie.

Funkcjonariusz publiczny, który, przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

"WSA w Warszawie był innego zdania. To się nazywa szybka spłata politycznych długów..." - dodał poseł w swym wpisie. Nawiązał do wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w tej sprawie. WSA uchylił kwietniowe zarządzenie premiera Morawieckiego w sprawie zlecenia przygotowywania wyborów prezydenckich w trybie korespondencyjnym, które miały odbyć się 10 maja.

Wicepremier Sasin: Jestem zdziwiony wyrokiem WSA. Nie wykluczam, że będziemy się odwoływać
Wicepremier Sasin: Jestem zdziwiony wyrokiem WSA. Nie wykluczam, że będziemy się odwoływaćProgram III Polskiego Radia

Autor:mart//rzw

Źródło: tvn24.pl

Tagi:
Raporty:
Pozostałe wiadomości