Polska

Dwa nowe zatrzymania ws. afery podsłuchowej

Polska

tvn24Polityków podsłuchiwano w restauracji "Sowa i Przyjaciele"

Dwie osoby zostały zatrzymane w śledztwie dotyczącym zdarzeń powiązanych z tzw. aferą podsłuchową; przedstawiono im zarzuty - poinformował w środę PAP rzecznik Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga. Jak dodał w całym kraju dokonano kilkunastu przeszukań.

- Prowadzimy śledztwo dotyczące zdarzeń powiązanych z tzw. aferą taśmową. W toku czynności procesowych, wykonywanych 13 i 14 października, dokonano kilkunastu przeszukań i zatrzymano dwie osoby. Osobom tym przedstawiono zarzuty - powiedział rzecznik Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga Łukasz Łapczyński.

Śledczy nie ujawniają innych szczegółów tej sprawy. Według nieoficjalnych doniesień chodzi o właściciela jednej z sieci agencji detektywistycznych, Krzysztofa S. oraz jego współpracownicę Katarzynę W.

"Akcja wszczęta na podstawie pomówień"

Jak podało RMF FM Krzysztof S. zna się z Markiem Falentą - głównym oskarżonym w trwającym procesie dotyczącym afery podsłuchowej. W 2015 r. S. i Katarzyna W. mieli między innymi oferować za pieniądze nagrania rozmów podsłuchanych w warszawskiej restauracji "Sowa i Przyjaciele".

Krzysztof S. w rozmowie z RMF FM zaprzeczył, że kiedykolwiek oferował nagrania z podsłuchów oraz że w ogóle miał takie taśmy. Przekonywał, że akcja prokuratury została wszczęta na podstawie pomówień.

Proces Marka Falenty

Przed warszawskim sądem okręgowym toczy się proces biznesmena Marka Falenty oskarżonego ws. nielegalnych podsłuchów w stołecznych restauracjach oraz jego współpracownika Krzysztofa Rybki. Mężczyźni nie przyznali się do stawianych im zarzutów.

Chodzi o głośną sprawę nielegalnego nagrywania od lipca 2013 r. do czerwca 2014 r. w warszawskich restauracjach osób z kręgów polityki (głównie z PO), biznesu oraz funkcjonariuszy publicznych.

Oskarżonymi w sprawie oprócz Falenty i Rybki są dwaj kelnerzy Konrad Lassota i Łukasz N. (nie zgadza się na podawanie nazwiska). Lassota i N. przyznali się do zarzutów. N. zeznawał, że Falenta za pieniądze zlecał nagrywanie rozmów w restauracjach. Wszystkim grozi do 2 lat więzienia.

W sumie, podczas 66 nielegalnie nagranych spotkań, utrwalono rozmowy ponad stu osób - prokuraturze udało się ustalić tożsamość 97. Akt oskarżenia wysłała we wrześniu 2015 r. Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga. Według niej motywy działania oskarżonych miały charakter biznesowo-finansowy.

Media twierdzą, że nagrania miały być zemstą Falenty za śledztwo w sprawie firmy Składy Węgla, w której miał udziały, a także próbą zdobycia ważnych informacji dla działalności gospodarczej. Falenta twierdzi, że jest niewinny i liczy na uniewinnienie. Według prokuratury miał on zlecić wykonanie nagrań dwóm pracownikom restauracji. Wszyscy odpowiadają z wolnej stopy.

Co wiemy o aferze taśmowej? "Polska i Świat" z 6.10.2015:

Co wiemy o aferze taśmowej?
Co wiemy o aferze taśmowej?tvn24

Autor: ts/kk / Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: tvn24

Raporty:
Pozostałe wiadomości