Jeżeli my się na coś godzimy i, jako wyborcy danego kandydata, dajemy na to przyzwolenie i nam się to podoba, to politycy będą te granice testować - ostrzegł Sergiusz Trzeciak, ekspert marketingu politycznego i wizerunku publicznego. W programie "Czas Decyzji" w TVN24 przyznał, że ostre słowa i negatywne skojarzenia coraz częściej są elementem wyborczych wystąpień. Radził też, jak nie dać się nabrać na fake newsy.

Duda, Trzaskowski i ryzyko polexitu. Sondaż dla "Faktów" TVN i TVN24

Osiem dni przed drugą turą wyborów kandydaci na prezydenta walczą o każdy głos. Andrzej Duda i Rafał Trzaskowski są w rozjazdach, na dziesiątkach spotkań z wyborcami, w pełnej mobilizacji. Ostatni sondaż prezydencki - badanie Kantar dla "Faktów" TVN i TVN24 - pokazuje, że wszystko może się zdarzyć. W sondażu padło także pytanie o to, czy wygrana któregoś z kandydatów niesie ze sobą ryzyko, że Polska opuści Unię Europejską.

"Prezydent Polski oskarża gazetę Springera o ingerencję w wybory", "Polska zarzuca Niemcom wtrącanie się w wybory za pomocą tabloidu", "Polski prezydent zarzuca należącemu do Niemców tabloidowi wtrącanie się do wyborów" - to niektóre tytuły, jakie pojawiły się jeszcze w piątek w zagranicznych mediach. W ten sposób zrelacjonowana została wypowiedź Andrzeja Dudy w Bolesławcu. #PisząoPolsce

"Chodźmy Jarosławie na długi wspólny spacer, pogadamy o dawnych czasach. To dobra chwila, aby uwolnić Andrzeja i Rafała od naszych sporów i emocji" - napisał na Twitterze były polski premier i były szef Rady Europejskiej Donald Tusk. To nawiązanie do wypowiedzi Rafała Trzaskowskiego, w której ten ocenił, że "nie ma już Donalda Tuska w polskiej polityce i przyszedł czas, żeby w niej nie było Jarosława Kaczyńskiego".

Między kandydatami budowana jest oś kontrastu. Zarówno Andrzej Duda, jak i Rafał Trzaskowski próbują się na wielu wymiarach pokazać jako różni - mówiła w TVN24 politolog z Uniwersytetu Warszawskiego, profesor Ewa Marciniak. Profesor Mikołaj Cześnik z Uniwersytetu SWPS wskazywał z kolei, że "polscy wyborcy często lubią skoczyć do wody bez badania dna i jest taka ciekawa i zastanawiająca chęć do wybierania czegoś zupełnie nowego".

Debata między Andrzejem Dudą a Rafałem Trzaskowskim, organizowana przez TVN, TVN24, Onet i Wirtualną Polskę, mogła zgromadzić nawet 20-milionową widownię. Nie doszło do niej, ponieważ urzędujący prezydent nie przyjął zaproszenia. Mówił, że zgodziłby się na debatę, ale jej termin musiałby być "uczciwie ustalony w porozumieniu ze sztabami". Przedstawiamy więc, jak wyglądała komunikacja z oboma sztabami.