|

Jazda bez świateł, na jednym kole i nawet 100 km/h. Walczą z "surroniarzami"

Mieszkańcy mają dość niebezpiecznych zachowań "surroniarzy" (zdjęcie z 2025 roku)
Mieszkańcy mają dość niebezpiecznych zachowań "surroniarzy" (zdjęcie z 2025 roku)
Źródło zdj. gł.: Czytelnik
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
W Wilanowie postrach sieją nastolatkowie, którzy przerobionymi motorowerami urządzają rajdy na osiedlowych uliczkach. Mieszkańcy niebezpieczną i agresywną jazdę dokumentują i wysyłają policji. Nazywają ich wprost - "bandytami". - Kiedy zwróciłam jednemu uwagę, zostałam zwyzywana - opowiada jedna z kobiet. Na czym polega fenomen jednośladów, które coraz częściej można spotkać na polskich ulicach?Artykuł dostępny w subskrypcji

Niedziela, letni późny wieczór. Cicha i spokojna osiedlowa ulica Kieślowskiego w warszawskim Wilanowie zamienia się w tor wyścigowy czterech chłopaków w kaskach na jednośladach przypominających rowery elektryczne. To tzw. surrony - lekkie motocykle elektryczne, przeznaczone głównie do jazdy w terenie. Ich nazwa pochodzi od chińskiego producenta Sur-Ron (Chongqing Qiulong Technology), jednak w języku potocznym słowem "surron" określa się dziś całą kategorię tego typu pojazdów. Są hybrydą wyczynowego roweru górskiego i motocykla crossowego.

Czterej nastolatkowie z dużą prędkością pędzą przez ulicę. Kiedy mężczyzna stojący przy jednym z budynków zwraca im uwagę, grupa na jednośladach zawraca, wjeżdża na ścieżkę rowerową i jedzie prosto na niego. W kierunku mieszkańca lecą wyzwiska i wulgaryzmy. Mężczyzna ucieka.

Pozostało 88% artykułu
Z tego artykułu dowiesz się:
Jakie są najczęstsze zachowania nastolatków na elektrycznych jednośladach w Wilanowie.
Na czym polega fenomen i popularność surronów wśród młodzieży.
Jakie działania podejmują mieszkańcy i policja w odpowiedzi na problem.
Jakie są konsekwencje i wymagania prawne dotyczące użytkowania surronów na drogach publicznych.
Czytaj także: