Marznące opady w stolicy. Może być ślisko

Pługoposypywarki pracują na warszawskich ulicach
Ślisko na chodnikach i ulicach w Warszawie
Źródło: TVN24
Sobotnia pogoda w stolicy nie sprzyja przemieszczaniu się. Jest mgliście, a temperatura oscyluje w okolicach zera stopni Celsjusza. Takie warunki sprawiają, że może być ślisko. Na ulice wyjechało 170 pługoposypywarek. Po południu dodatkowo może spaść śnieg.

Noc z piątku na sobotę była pochmurna z silnymi zamgleniami, lokalnie mgłami. Termometry wskazywały 0-1 st. C. Wiał wschodni słaby wiatr.

Sobota przyniesie osobom przebywającym w Warszawie pochmurną aurę ze słabymi opadami śniegu w godzinach popołudniowych. Temperatura maksymalna wyniesie 0-1 st. C. Wiał będzie wiatr słaby, północno-wschodni. Ciśnienie w południe wyniesie 992 hPa i będzie wzrastać.

"Nad ranem nad Warszawę nadciągnęła strefa marznących opadów, które przy temperaturze oscylującej w okolicach 0 st. mogły stwarzać ryzyko śliskości" - poinformował w komunikacie, opublikowanym w mediach społecznościowych Stołeczny Zarząd Oczyszczania Miasta.

Pługoposypywarki na ulicach

O 4.30 na ulice wyjechały pierwsze posypywarki - najpierw w najbardziej zagrożone miejsca, czyli mosty, wiadukty i strome ulice. Następnie rozszerzyły swoje działania na wszystkie ulice, którymi kursują miejskie autobusy. Po godzinie 7 w akcji udział bierze 170 pługoposypywarek. Działania obejmują łącznie 1500 kilometrów dróg.

"Ekipy z piaskiem posypują tereny dla pieszych, w pierwszej kolejności kładki i schody" - przekazał ZOM.

Zarząd Oczyszczania Miasta zadeklarował, że przez całą dobę sprawdza stan nawierzchni jezdni i chodników, a jeśli będzie taka potrzeba, zleci kolejne akcje. Zarząd odpowiada za ulice, którymi kursują autobusy miejskie. Pozostałymi zajmują się m.in. urzędy dzielnic czy Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. 

"Niebezpiecznie może być wszędzie i tego do końca nie widać"

Komenda Stołeczna Policji nie odnotowała zwiększonej liczby zgłoszeń w związku z śliską nawierzchnią dróg i niesprzyjającą pogodą. Z racji weekendu ruch na drogach jest mniejszy. Policjanci zaapelowali o ostrożną jazdę.

Sytuację pogodową w Warszawie śledził reporter TVN24 Michał Gołębiowski, który wybrał się na ulicę Nowogrodzką. - Niebezpiecznie może być wszędzie i tego do końca nie widać - ostrzegł. Zaznaczył, że choć Nowogrodzka jest odśnieżona, to trzeba uważać. Idąc śniegiem, trzeba być ostrożnym, bo jest śliski. - Trzeba uważać, mając nawet zimowe buty - zaznaczył.

Na drogach też jest niebezpiecznie. - Uważajmy, jedźmy wolniej, bo nigdy nie wiadomo, w którym miejscu ziemia jest zmrożona - ostrzegł reporter. Dla kierowców niebezpieczna jest również mgła, ograniczająca widoczność. - Jest to marznąca mgła, powodująca gołoledź - zaznaczył.

Jak powstaje gołoledź?

Gołoledź najczęściej powstaje podczas ocieplenia po okresie mroźnej pogody. Temperatura jest na tyle wysoka, by zamiast śniegu padał deszcz lub mżawka, ale grunt pozostaje zimny. Gdy kropelki wody spadają na przemarzniętą ziemię, tworzą warstwę przejrzystego lodu. Do gołoledzi może także dochodzić wskutek nocnego zamarzania śniegu, który zdążył stopnieć w dzień.

Niebezpieczeństwo związane z gołoledzią najlepiej opisuje jej angielska nazwa - "black ice" czyli "czarny lód", trudny do zauważenia na asfalcie. Większość lodu osadzającego się na ulicach ma białawy kolor, który nadają mu uwięzione w środku pęcherzyki powietrza. Gołoledź zamarza w cienkich i płaskich warstwach, właściwie bez uwięzionego powietrza, przez co na pierwszy rzut oka może wydawać się niewidoczna.

Gołoledź lubi utrzymywać się także na mostach i wiaduktach. Są one otoczone przez powietrze ze wszystkich stron, więc w przypadku spadku temperatury poniżej zera ich powierzchnia schładza się szybciej niż w przypadku normalnych dróg, które są izolowane przez podłoże.

"Czarny lód" jest trudny do zauważenia, ale nie niemożliwy. Jak go dostrzec? Podczas jazdy powinniśmy zwracać uwagę na obszary, które wydają się nieco bardziej błyszczące lub mokre niż otaczająca nawierzchnia. W nocy mogą one nieco inaczej odbijać nasze światła. Najlepszym sposobem na jazdę podczas gołoledzi jest jednak zwolnienie, zachowanie dużej odległości między samochodami i pełne skupienie na prowadzeniu auta.

Opracowała Magdalena Gruszczyńska /tok

Czytaj także: