Starszej kobiecie pomógł aspirant sztabowy Leszek Barkowski z Komendy Powiatowej Policji w Piasecznie. Był w czasie wolnym od służby, spędzał go z rodziną. Seniorka z trudem szła po zamarzniętym chodniku i ciągnęła za sobą duży wózek z zakupami.
"Widać było, że każdy krok sprawia jej ogromny wysiłek. Seniorka była także wyraźnie roztrzęsiona i sprawiała wrażenie przestraszonej. Jak się później okazało, bała się, że nie zdoła dotrzeć do domu o własnych siłach ze względu na panujący mróz i późną porę" - opisuje Komenda Stołeczna Policji we wpisie na platformie X.
Prosiła przechodniów o pomoc, nikt nie reagował
Funkcjonariusz zatrzymał auto i wysiadł do kobiety. W rozmowie ustalił, gdzie mieszka i zaoferował, że odwiezie ją do domu.
"Podczas drogi seniorka opowiedziała, że wcześniej prosiła o pomoc innych przechodniów, ale niestety, nikt nie zareagował. Dodała, że była już wyczerpana, a niska temperatura sprawiła, że dalsza droga pieszo stała się dla niej niemal niemożliwa" - relacjonuje stołeczna policja.
W sprawę zaangażowali się także przebywający w pobliżu strażnicy miejscy.
"Nie bądźmy obojętni", policja apeluje o uważność
Policja apeluje: "nie bądźmy obojętni". Warto zatrzymać się i być uważnym na innych, zwłaszcza podczas trudnej zimowej aury.
"Nasz jeden gest, chwila uwagi poświęcona innej osobie, mogą mieć naprawdę ogromne znaczenie. Pamiętajmy o tym, że pomocna dłoń to nie tylko akt życzliwości, to różnica między bezpieczeństwem, a jego brakiem" - podkreśla KSP.
Opracowała Klaudia Kamieniarz/b
Źródło: tvnwarszawa.pl
Źródło zdjęcia głównego: Komenda Powiatowa Policji w Piasecznie