Stare plany na nową drogę. "Wywłaszczenia w atmosferze terroru"

Budowa ulicy Papczyńskiego w Górze Kalwarii budzi niepokój mieszkanców
Góra Kalwaria koło Warszawy
Źródło: tvnwarszawa.pl
W Górze Kalwarii ma powstać nowa ulica Papczyńskiego. Inwestycja budzi niepokój mieszkańców, których posesje leżą na trasie planowanej arterii. Choć właściciele głośno mówią "nie", władze pozostają nieugięte. Przypominają, że projekt drogi jest częścią długofalowego planu komunikacyjnego miasta. Doszło do pierwszych wywłaszczeń.
Kluczowe fakty:
  • Władze Góry Kalwarii powróciły do planów budowy ulicy Papczyńskiego sprzed 70 lat.
  • Mieszkańcy martwią się, że ich posesje zostaną okrojone, a stare drzewa będą wycinane.
  • Pierwsze wywłaszczenie odbyło się z pogwałceniem zasad współżycia - mówi nam Urszula Mierzejewska, pełnomocniczka mieszkańców.
  • Burmistrz Góry Kalwarii zaprzecza, żeby domy miały być wyburzane.

Pomysł budowy ulicy Papczyńskiego w Górze Kalwarii powstał blisko 70 lat temu. Przez wiele lat nic w tej kwestii się nie działo. Jednoczenie sytuacja drogowa w gminie ewaluowała - kilkanaście lat temu wybudowana została obwodnica, która wyprowadza ruch tranzytowy z centrum miasta i poprawia komfort dojazdu m.in. do Warszawy, Mińska Mazowieckiego, Grójca czy Siedlec.

- Góra Kalwaria obecnie nie ma żadnych problemów komunikacyjnych. To spokojna, dobrze skomunikowana, podwarszawska miejscowość. W momencie, gdy powstawały plany budowy ulicy Papczyńskiego infrastruktura była na zupełnie innym poziomie - wyjaśnia w rozmowie z tvnwarszawa.pl Urszula Mierzejewska, prawniczka, pełnomocniczka mieszkańców.

Ruszają z budową drogi sprzed 70 lat

O powrocie do pomysłu sprzed blisko 70 lat władze Góry Kalwarii zaczęły mówić około pięciu lat temu. Już wtedy budowa ulicy wywołała niemałe kontrowersje wśród właścicieli działek znajdujących się w jej przebiegu.

Jak informuje nas prawniczka, to wtedy zapadła decyzja, aby drogę wybudować na zasadzie specustawy, która pozwala realizować inwestycje znacznie szybciej niż w normalnym trybie. Co to oznacza w praktyce?

W przypadku specustawy nie jest potrzebna opinia środowiskowa, a wycięcie drzew na terenie inwestycji nie wymaga specjalnego zezwolenia. - Ideą specustawy jest służenie społeczeństwu i realizacja kluczowych, strategicznych, inwestycji jednak w tym przypadku mamy do czynienia z jej wypaczeniem - zarzuca Urszula Mierzejewska.

Temat ulicy Papczyńskiego powrócił w związku z rozpoczęciem realizacji inwestycji - a dokładniej z przygotowywaniem terenu pod budowę nowej drogi.

Planowana ulica Papczyńskiego w Górze Kalwarii
Planowana ulica Papczyńskiego w Górze Kalwarii
Źródło: Urszula Mierzejewska, mat. inwestora

Rozbiórka domów, trasa pół metra od budynku i wycinka zdrowych drzew

Zdaniem pełnomocniczki mieszkańców, inwestycja negatywnie wpłynie na komfort życia lokalnej społeczności, nie przynosząc przy tym istotnych korzyści kierowcom.

- Inwestycja wiąże się z zabraniem niektórych nieruchomości i ograniczeniem działalności gospodarczych. W jednym przypadku droga będzie przechodziła przez środek domu, zaś na początku ulicy Papczyńskiego, trasa przebiega około pół metra od budynku. W innym miejscu do rozebrania są garaż i piwnica. Na trasie znajdują się też piękne, zdrowe dęby - tłumaczy Mierzejewska.

I dodaje, że dwa stuletnie domy będą mogły doznać uszkodzeń w wyniku budowy. - Nie myśli się o ryzykach, że stuletnie domy tuż przy budowanej drodze mogą się zawalić. Od decyzji starosty piaseczyńskiego zostały złożone odwołania i zażalenia, które rozpatruje wojewoda mazowiecki, w tym również co do Zezwolenia na Realizację Inwestycji Drogowej, mimo to dochodzi do wywłaszczeń - krytykuje pełnomocniczka mieszkańców.

Policja, przesunięte ogrodzenia i brak wyceny

Mimo tych wszystkich wątpliwości, 7 stycznia przy panujących minusowych temperaturach, przy ulicy Polnej doszło do wywłaszczeń dwóch działek. Ich właścicielem jest blisko 80-letni mężczyzna. Jak słyszymy, mieszkańcy apelowali jeszcze na początku stycznia, aby termin został wydłużony. Władze gminy nie wyraziły na to zgody.

Pełnomocniczka mieszkańców wskazuje, że ze względu na panujący mróz, nie było możliwości wycięcia drzew. Próba wywłaszczenie zakończyło się na przesunięciu ogrodzenia posesji.

- Pierwsze wywłaszczenie odbyło się z pogwałceniem zasad współżycia, na miejscu zjawiło się kilka radiowozów. Właściciel nieruchomości przeszedł wielki stres, a dotyczy to starszej, schorowanej osoby, mającej 78 lat i poruszającej się o lasce - opisuje Mierzejewska.

- Właściciel nieruchomości, w momencie wywłaszczenia nie wiedział nawet, jaka jest decyzja biegłego rzeczoznawcy co do wyceny. Dochodzi do wywłaszczenia, a mieszkańcy nie mają pojęcia, co do wartości nieruchomości. Nie wiedzą też, ile metrów zostanie im zabrane. Wszystko odbywa się w atmosferze wielkiego terroru - nie przebiera w słowach prawniczka.

Budowa ulicy Papczyńskiego w Górze Kalwarii budzi niepokój mieszkanców
Budowa ulicy Papczyńskiego w Górze Kalwarii budzi niepokój mieszkanców
Źródło: Urszula Mierzejewska / materiały prywatne

"Strategiczna droga", "serce komunikacyjne miasta"

O sprawę pytamy Urząd Miasta i Gminy Góry Kalwarii. Szybko staje się jasne, że lokalne władze inaczej patrzą na inwestycję oraz techniczne aspekty jej wykonania.

- Ulica Papczyńskiego jest przewidziana od kilkudziesięciu lat w naszych planach zagospodarowania przestrzennego, jako ważna arteria, która łączy kilka części miasta, gdzie jest sanktuarium oraz duże osiedle. Dla nas droga ta jest strategiczna, ponieważ łączy dwa ważne obszary, a jak się popatrzy na Górę Kalwarię z lotu ptaka, to jest to tak naprawdę serce komunikacyjne miasta - informuje nas burmistrz Góra Kalwarii Arkadiusz Strzyżewski.

- Jesteśmy w procesie budowy targowiska miejskiego, na które dostaliśmy dofinansowanie w wysokości czterech milionów złotych. Za chwilę to targowisko będzie znajdować się bezpośrednio przy ulicy Papczyńskiego, w związku z tym potrzebujemy dodatkowych dróg dojazdowych, aby nie zakorkować tej części miasta - wyjaśnia.

Planowana ulica Papczyńskiego w Górze Kalwarii
Planowana ulica Papczyńskiego w Górze Kalwarii
Źródło: Urszula Mierzejewska

Z tym argumentem nie zgadzają się mieszkańcy gminy. - Do targowiska już prowadzą cztery drogi. Czy w takim razie targowisko w Górze Kalwarii ma być, jak Rzym - wszystkie drogi prowadzą na targowisko? - pyta retorycznie prawniczka reprezentująca mieszkańców.

Władze zapewniają jednak, że koncepcja była przedmiotem konsultacji społecznych z 2021 roku, w wyniku których większość postulatów mieszkańców została uwzględniona w ostatecznej wersji dokumentacji.

- Zezwolenie na Realizację Inwestycji Drogowej jest w odwołaniu, ale ma klauzulę natychmiastowej wykonalności, w związku z tym mamy możliwość działania, jest to zgodne z prawem - wyjaśnia Arkadiusz Strzyżewski.

Burmistrz: nic tam nie wycinaliśmy, ani nie burzyliśmy

Choć, jak słyszymy w urzędzie, znane są obawy mieszkańców dotyczące wpływu tego przedsięwzięcia na jakość życia, włodarze miasta przekonują, że inwestycja nie będzie wymagała większych ingerencji we własność prywatną.

- To jest teren, który w związku z tym, że był przewidziany pod budowę drogi, nie został przez lata w szczególny sposób zagospodarowany. W większości jest to pusty obszar, gdzie działki przejęliśmy wcześniej. Zostały przesunięte ogrodzenia i nic tam ani nie wycinaliśmy, ani nie burzyliśmy - zapewnia burmistrz. - Nie jest prawdą, że wycinamy wiele dębów, do wycinki będzie tylko jeden pięćdziesięcioletni dąb i kilkanaście wierzb. Do rozbiórki jest tylko jedna wiata. Na tej trasie znajduje się jeden budynek gospodarczy, mieszka tam osoba, ale z tego względu, że ktoś nielegalnie przekształcił budynek gospodarczy w mieszkanie - dodaje.

Prawniczka zwraca uwagę, że nierozwiązana pozostaje kwestia odszkodowań i wyceny działek znajdujących się w pasie inwestycji drogowej. Przedstawiciele urzędu deklarują natomiast, że wypłata odszkodowań dla właścicieli wywłaszczonych nieruchomości nastąpi po ustaleniu ich wartości przez rzeczoznawcę powołanego przez starostwo powiatowe.

- Odszkodowania wyznacza starosta, który nie przekazał nam informacji, w jakiej stawce będzie ono wypłacone. Jeśli ktoś nie zgadza się - czy gmina jako strona, czy mieszkaniec - ma prawo się odwołać. Wówczas powoływany jest dodatkowy rzeczoznawca, który wycenia nieruchomość - wskazuje Strzyżewski.

Radni reagują. Jest pismo do wojewody

Mimo że mieszkańcy nadal czekają na wycenę swoich nieruchomości, kolejne wywłaszczenia zaplanowano na piątek 6 lutego. Na skargi mieszkańców w ostatnich dniach zareagowali radni, którzy w środę - dwa dni przed planowanym wywłaszczeniem - wystosowali pismo do wojewody.

- Złożyliśmy prośbę do wojewody mazowieckiego o wstrzymanie wykonania decyzji starosty piaseczyńskiego w sprawie inwestycji dotyczącej ulicy Papczyńskiego - mówi nam Ewa Stokowska, radna Góry Kalwarii (klub radnych obywatelski.gk).

- Jest wiele niewiadomych związanych z rozbieżnościami w tej inwestycji. Ze względu na to, że gmina przystąpiła do wywłaszczeń, interweniujemy u wojewody, by ochronić tych ludzi przed skutkami, których nie da się odwrócić - dodaje.

Radni zaapelowali także o zwołanie nadzwyczajnej sesji rady gminy. Termin ma zostać wyznaczony do środy, 11 lutego. - Powinniśmy szukać takiego rozwiązania, gdzie obie strony porozumieją się - podsumowuje Ewa Stokowska.

Czytaj także: