Mniej foteli, więcej łazienek. Raport z remontu Sali Kongresowej

Remont Sali Kongresowej (maj 2026)
Sala Kongresowa w remoncie
Źródło: tvnwarszawa.pl
Dopiero w 2028 roku ma się zakończyć, trwający ponad dekadę, remont Sali Kongresowej w Warszawie. Nowa Kongresowa będzie mieć fotele jak w mediolańskiej La Scali, świetną akustykę i wygodne zaplecze.

Trwa modernizacja zamkniętej 12 lat temu Sali Kongresowej w Pałacu Kultury i Nauki. W czwartek dziennikarze mogli zobaczyć postęp prac.

Podłoga w budowie, sufit gotowy

Co najważniejsze: sala nie jest już gruzowiskiem. Widać schodkową konstrukcję podłogi, docelowo będzie ona wyłożona parkietem. Skończony jest sufit, który - za zgodą konserwatora - zbudowano od nowa (zajęło to około roku i kosztowało osiem milionów złotych). Wśród zwiedzających nie było zgody co do koloru, przy niepełnym świetle rozeta wydawała się zielono-brązowa, oficjalnie jest miedziano-złota. Jak usłyszeliśmy, wyzwaniem było dostosowanie sufitu do wymogów akustycznych, ale fachowcy, którzy wykonywali próby, orzekli, że "nie dzwoni".

- Sala jest specyficzna, bo zbudowana na planie koła. Dziś buduje się z reguły sale prostokątne, one są łatwiejsze w opanowaniu, jeśli chodzi o akustykę - mówił Dariusz Maciejewski, główny specjalista pionu technicznego Pałacu Kultury i Nauki.

Fotele jak w mediolańskiej La Scali

Nowa Kongresowa będzie miała mniej foteli. W pierwotnej wersji było ich około 2600, ostanie się około 2300 (plus niespełna 200 na balkonach). Za to mają być wygodniejsze.

- Konserwator zgodził się na współczesną formę foteli. Są wzorowane na fotelach wykonanych dla La Scali w Mediolanie. Nasze będą wyprodukowane w Polsce. Prototypy zostały już zaakceptowane przez Biura Stołecznego Konserwatora Zabytków, pozostały jeszcze próby pożarowe. Czekamy na ich wyniki - wyjaśniał Maciejewski. Konstrukcja foteli będzie biała, a siedziska i oparcia bordowe.

Zostając przy kolorach - w sali rzucały się w oczy czarne kolumny, kontrastujące z bielą ścian. To efekt tymczasowego zabezpieczenia folią. Pod czarną warstwą plastiku pozostałą barwa jasnobeżowa.

Więcej łazienek, wind i schodów

Drugim, po niewygodnych fotelach, elementem Sali Kongresowej, na który przez dekady narzekali jej goście, była niedostateczne liczba toalet. - Z 30 oczek dojedziemy do poziomu 220. Wygospodarowaliśmy miejsce na dodatkowe łazienki dzięki przeniesieniu na strych urządzeń wentylacyjnych - wyjaśniał Piotr Łosiak, dyrektor pionu technicznego PKiN.

Jak dodał, jednym z założeń generalnego remontu była też poprawa komunikacji w budynku. Stąd sześć wind, zamiast dotychczasowych dwóch. Wybudowano także dwie nowe klatki schodowe, prowadzące na drugą kondygnację, co wymagało podniesienia sufitu z historycznymi kasetonami o dobrych kilka metrów.

Wygodniej będzie artystom i artystkom. Nowe przestronne garderoby obliczono na około 120 osób, co pozwoli przyjąć w komfortowych warunkach chór czy orkiestrę symfoniczną.

Wymieniane są parkiety, bo stare były za cienkie (około ośmiu milimetrów) i podklejone łatwopalnym lepikiem. Oszczędzono natomiast starą stolarkę okienną, ze świadomością, że drewniane okna skrzynkowe nie trzymają dzisiejszych standardów szczelności.

Dzięki rezygnacji z kabiny kinooperatora (nie było jej w pierwotnym projekcie) centralna loża zyska foyer. Kongresowa nie będzie zatem mogła być salą kinową, ale - jak zauważył dyrektor - w pałacu jest ich co najmniej dziewięć.

Remont za setki milionów złotych

Ile to wszystko będzie kosztować? Obecnie realizowany kontrakt z firmą Adamietz opiewa na 320 milionów złotych netto. - W ramach tej kwoty 150 milionów to roboty budowlane, 50 milionów prace związane z instalacjami sanitarnymi, prawie 60 milionów - instalacja elektryczna, 50 milionów kwestie związane z mechaniką sceny, systemem audio i wideo. 10 milionów pochłonie budowa fabryki wody lodowej, miejsca, które zapewni czynnik chłodzący dla klimatyzacji - wyliczał dyrektor Łosiak.

Zastrzegł przy tym, że kwota kontraktu rośnie. - Do tej pory podpisaliśmy aneksy na łączną kwotę 41 milionów złotych, w tym 18 milionów to kwestia usunięcia materiałów azbestowych, 16 milionów - obowiązkowej waloryzacji wynagrodzenia - tłumaczył.

Obecnie na budowie pracuje około 150-200 osób, w szczytowym momencie było ich około 300. Kiedy skończą? - Planujemy zakończenie prac na przełomie 2027 i 2028 roku. Czy to ostateczny termin? Tego słowa należy używać ostrożnie, ale termin jest realny i ma duże szanse być dochowany - odpowiadał dziennikarzom Piotr Łosiak.

Pół roku przewidziano na odbiory techniczne. Dlatego pierwsze impreza planowana jest wstępnie na połowę 2028 roku.

Historyczne miejsce wypełnione azbestem

Pierwsze prace w Sali Kongresowej przeprowadzono jeszcze w 2014 roku. Po dwóch latach firma upadła. Trzeba było zmienić projekt, bo podczas rozbiórki budowlani napotykali na różne niespodzianki, nieujęte w dokumentacji - największą i najbardziej problematyczną była ilość azbestu, który należało wyciągnąć i zutylizować. Projektowanie i uzgodnienia ciągnęły się kilka lat. Rada Warszawy musiała akceptować zwiększający się budżet. Przetarg ogłoszony w 2022 roku został unieważniony. Wykonawcę udało się wybrać dopiero w kolejnym, rozstrzygniętym pod koniec 2023 roku.

W Sali Kongresowej wystąpiły wielkie gwiazdy muzyki różnych gatunków, między innymi: Jan Kiepura, Leonard Cohen, Eric Clapton, Elton John, Patti Smith, Herbie Hancock czy John Zorn. 13 kwietnia 1967 roku dwa koncerty zagrał zespół The Rolling Stones. - Fantastycznie, gdyby Rolling Stonesi otworzyli tę salę, byłaby piękna klamra - słyszymy na budowie.

Pierwszy występ Stonesów za żelazną kurtyną
Pierwszy występ Stonesów za żelazną kurtyną
Czytaj także: