"Olbrzymi, ponad stuletni dąb z ulicy Jagiellońskiej uzyskał właśnie status pomnika przyrody dzięki decyzji Rady Warszawy. To zaledwie drugi pomnik przyrody na całej Pradze!" - poinformował w czwartek Jan Mencwel, radny Lewicy - Miasto Jest Nasze. Jego wpis w tej sprawie został opublikowany na jednej z grup w mediach społecznościowych, dedykowanej mieszkańcom Pragi Północ.
Drzewo pojawiło się w kultowej grze
Dąb rośnie w pasie zieleni przy zespole przystanków tramwajowych Golędzinów. Trudno go nie zauważyć, bo ma aż 22 metry wysokości, niemal cztery metry obwodu i rozłożyste gałęzie, bogato ulistnione w szczycie wiosennego sezonu. Pomysł objęcia go ochroną był oddolną inicjatywą. Petycja skierowana do prezydenta Warszawy i rady miasta biła rekordy popularności w sieci. Podpisało się pod nią prawie 25 tysięcy osób.
Radny był jednym z jej współautorów. - Już dawno temu zwróciłem uwagę na ten dąb, bo jest on naprawdę spektakularny. Myślałem o tym, żeby zgłosić go jako pomnik przyrody. Wrzuciłem zdjęcie tego drzewa na Instagram. Jeden z moich obserwujących napisał, że ten dąb występuje w grze. Dlatego wpadłem na pomysł, żeby do tego faktu nawiązać. I tak powstała ta petycja oraz hasło "Dąb Geralt"- mówił nam wiosną ubiegłego roku.
Dąb był jedną z istotnych lokacji w grze komputerowej "Wiedźmin 3: Dziki Gon". Nie był to przypadek, bo jej twórcy - firma CD Projekt - mają swoją siedzibę dokładnie po drugiej stronie ulicy Jagiellońskiej.
Urzędnicy i radni dostrzegli "duży potencjał promocyjny"
Pomysł objęcia dębu ochroną zyskał aprobatę urzędników i radnych. Projekt uchwały w tej sprawie został pozytywnie zaopiniowany przez Biuro Architektury i Planowania Przestrzennego, Zarządu Dróg Miejskich i władz Pragi Północ.
"Podczas oględzin stwierdzono, że dąb jest w dobrym stanie zdrowotnym, ma dużą wartość przyrodniczą i krajobrazową oraz charakteryzuje się wyjątkowymi cechami wyróżniającymi go spośród innych drzew tego gatunku, które rosną na terenie miasta. Drzewo wykształciło dość nisko osadzoną, bardzo rozłożystą i całkowicie odsłoniętą koronę" - czytamy w uzasadnieniu uchwały.
Urzędnicy ocenili, że spełnia on ustawowe przesłanki, co do uznawania tworów przyrody żywej za pomniki przyrody. Zauważyli też, że pojawiły się dwa wnioski w tej sprawie, co "potwierdza jego wysokie walory i zainteresowanie społeczne".
W uzasadnieniu zauważono też, że nawiązanie imieniem drzewa do bohatera kultowej gry komputerowej może mieć pozytywny efekt. "Takie działanie ma duży potencjał promocyjny, o czym świadczy ciesząca się dużym zainteresowaniem petycja internetowa w sprawie utworzenia pomnika oraz zaangażowanie firmy będącej wytwórcą i właścicielem gry, której siedziba sąsiaduje z drzewem" - oceniono.
Według radnego Lewicy - MJN "Dąb Geralt" ma potencjał, aby stać się lokalną atrakcją turystyczną.
Autorka/Autor: Klaudia Kamieniarz
Źródło: tvnwarszawa.pl
Źródło zdjęcia głównego: Artur Węgrzynowicz/tvnwarszawa.pl