Policjanci z Białołęki dostali informacje, z których wynikało, że jeden z kierowców celowo najechał na psa sąsiadki. Zwierzak zginął.
"Z informacji przekazanych przez właścicielkę psa wynikało, że jej sąsiad działał umyślnie - przejeżdżając obok nich, specjalnie najechał jej psa. Kobieta, w komisariacie złożyła zawiadomienie w tej sprawie" - przekazała nadkom. Paulina Onyszko z komendy na Białołęce.
Mężczyzna został tego samego dnia zatrzymany. Policyjny technik wykonał oględziny miejsca zdarzenia oraz samochodu, którym mężczyzna się poruszał.
Następnego dnia, 39-latek składał wyjaśnienia w komisariacie i usłyszał zarzut uśmiercenia psa. Grozi mu za to do trzech lat więzienia.
Autorka/Autor: red.
Źródło: KSP
Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock