- Dziki wbiegły na torowisko mniej więcej od strony zachodniej. Pojawiły się na skrzyżowaniu Alei Wilanowskiej z Aleją Rzeczypospolitej i ulicą Sobieskiego. Najpierw wstrzymały ruch samochodów. Następnie skład linii 16, jadący od centrum w stronę Świątyni Opatrzności Bożej, zatrzymał się na środku skrzyżowania, blokując przejazd przez Aleję Wilanowską - opowiada nam doktor inżynier Paweł Szymański, dzielnicowy radny Prawa i Sprawiedliwości z Wilanowa.
Do tego zdarzenia doszło w poniedziałek po godzinie 20. - Motorniczy przepędzał dziki do przodu, żeby móc zjechać ze skrzyżowania i odblokować ruch - relacjonuje radny. Dodaje, że cała sytuacja z blokowaniem składu trwała kilka minut, zaś zwierzęta ostatecznie przepędzono 20-30 minut później.
Na nagraniu opublikowanym przez radnego słyszymy, że motorniczy próbował przegnać dziki dzwonkiem tramwaju. Nieznacznie podjechał też w ich kierunku, ale nie zrobiło to na nich żadnego wrażenia.
- Pierwszy raz widziałem w Wilanowie przypadek, gdzie dziki stanowiły realne zagrożenie w ruchu drogowym i tramwajowym. Gdyby ktoś ich nie zauważył, mogłyby spowodować kolizję lub wypadek. W każdym momencie mogły wbiec na jezdnię - ocenia.
Rzecznik Tramwajów Warszawskich Witold Urbanowicz zaznacza, że zdarzenie nie spowodowało całkowitego wstrzymania ruchu tramwajowego. Wyjaśnia, że utrudnienia w kursowaniu składów w Wilanowie trwały zaledwie kilka minut. Dodaje, że do podobnych sytuacji dochodziło już między innymi na Bielanach i Białołęce.
"Problem jeszcze bardziej się nasili"
Radny Szymański zgłosił tę sytuację na numer alarmowy oraz do straży miejskiej i do łowczego Lasów Miejskich.
Jak opisuje, dziki są dosyć często widywane w Wilanowie, zwłaszcza w rejonie zabudowań jednorodzinnych. - Cały czas buchtują przy domowych ogrodzeniach, można je też spotkać przy placach zabaw. Populacja jest dość duża i wymagałaby redukcji - twierdzi radny, który z wykształcenia jest leśnikiem. W przeszłości pracował w Służbie Leśnej jako Nadleśniczy Nadleśnictwa Jabłonna. Obecnie nie jest związany z Lasami Państwowymi.
- Na przełomie marca i kwietnia pojawią się kolejne mioty dzików, więc będzie ich jeszcze więcej. Problem jeszcze bardziej się nasili - ostrzega. - One pojawiają się na terenie miasta z dwóch względów. Po pierwsze potrzebują świeżego białka, bo za chwilę czeka je karmienie warchlaków. Po drugie migrują z lasów przez wilki. Taką sytuację obserwujemy w takich miejscach jak Kampinoski Park Narodowy. W mieście mogą czuć się bezpieczniej - wskazuje radny.
Podczas ostatniej sesji Rady Dzielnicy Wilanów radny Szymański próbował poruszyć tę kwestię. Wnioskował o dołączenie do porządku obrad punktu dotyczącego informacji władz dzielnicy na temat działań związanych z działaniami na rzecz ograniczenia zagrożeń powodowanych przez dziki. Zabrakło jednego głosu, aby jego wniosek przeszedł. Zapowiada, że temat będzie prawdopodobnie podniesiony podczas najbliższego posiedzenia dzielnicowej Komisji Ochrony Środowiska, Ekologii i Rolnictwa.
Odstrzał dzików w Warszawie
Od początku tego roku w Warszawie odstrzelono lub uśpiono 75 dzików. Przez cały ubiegły rok - 464, z czego najwięcej w Wawrze - 177 i na Białołęce - 162.
Decyzję na odłów i odstrzał dzików wydał w lipcu 2023 roku prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. Wówczas łowczy zlikwidowali ponad 115 dzików, a w 2024 roku 466. Leśnicy wyjaśnili, że w związku z rozporządzeniem zmieniającym, Warszawa wchodzi w skład obszarów objętych ograniczeniami afrykańskiego pomoru świń i w związku z tym nie ma możliwości odłowu i wywiezienia zwierząt, jak to miało miejsce w stolicy przed pojawieniem się ASF.
Zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa łowieckiego dzik, jako gatunek zwierzyny łownej, objęty jest całorocznym okresem polowań. Oznacza to, że obecnie nie obowiązują okresy ochronne w odniesieniu do odstrzału tych zwierząt.
Autorka/Autor: Klaudia Kamieniarz
Źródło: tvnwarszawa.pl
Źródło zdjęcia głównego: Paweł Szymański - Radny Dzielnicy Wilanów