Miała być "Blokada Sejmu", marsz rozlał się po ulicach. Przepychanki na placu Powstańców, policja użyła gazu

Aktualizacja:
Źródło:
tvnwarszawa.pl / PAP
Przepychanki z policją w czasie Strajku Kobiet w listopadzie 2020 roku
Przepychanki z policją w czasie Strajku Kobiet w listopadzie 2020 rokuTomasz Zieliński / tvnwarszawa.pl
wideo 2/8
Przepychanki z policją w czasie środowego Strajku KobietTomasz Zieliński / tvnwarszawa.pl

W środę w Warszawie odbył się kolejny protest przeciwko zaostrzeniu prawa aborcyjnego. Manifestację zabezpieczały duże siły policyjne. Teren Sejmu został otoczony barierkami, a ulica Wiejska zamknięta. Na rondzie de Gaulle'a oraz placu Powstańców Warszawy doszło do przepychanek. Policja użyła gazu.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE

"Blokada Sejmu" była zaplanowana na godzinę 18, ale znacznie wcześniej na ulicy Wiejskiej pojawiło się kilkadziesiąt policyjnych radiowozów. Teren zabezpieczali policjanci i Żandarmeria Wojskowa w sile, jakiej nie widziano tutaj od dawna.

Organizatorki szybko zdecydowały, by wyruszyć w pobliże Ministerstwa Sprawiedliwości, czyli Alejami Ujazdowskimi w kierunku placu Na Rozdrożu. Na wysokości alei Róż funkcjonariusze zablokowali jednak przemarsz. Demonstracja zaczęła się rozlewać, wiele osób poszło w stronę placu Trzech Krzyży, inni Piękną dotarli do Marszałkowskiej. Na rondzie de Gaulle’a doszło do przepychanek i utarczek słownych z policją.

Później demonstracja przeniosła się na plac Powstańców Warszawy, gdzie również rozmieszczono duże siły policyjne. W pewnym momencie funkcjonariusze zaczęli wypychać manifestujących w pobliskie uliczki. Zostali oni stłoczeni m.in. na Wareckiej, gdzie "odbili się" od kordonu i wrócili na plac. Doszło do przepychanek, interweniowali nieumundurowani funkcjonariusze (mieli wyłącznie opaski z napisem "policja"), użyto gazu. Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, są osoby zatrzymane.

Policja ustawiła dwa kordony na dwóch skrajach placu. Żeby opuścić plac, trzeba było okazać dokument tożsamości. Ustawiła się długa kolejka osób do legitymowania. Po godz. 23 plac opustoszał.

Środowe demonstracje relacjonowaliśmy na tvnwarszawa.pl:

i

Relacja odświeża się automatycznie

  • 0:20

    "Gaz łzawiący przeciwko kobietom? Naprawdę, @PolskaPolicja? Użycie przymusu bezpośredniego musi być uzasadnione i proporcjonalne, musi być ostatecznością. Uważam, że użycie go wobec demonstracji kobiet i młodzieży nie miało podstaw. Policjantów było dużo więcej niż protestujących" - napisał po środowym proteście prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski.

    Jak dodał, podczas zgromadzenia obecni byli też przedstawiciele ratusza, którzy obserwowali jego przebieg. Miejskie służby będą teraz sprawdzały nagrania z monitoringu. "Apeluję o powstrzymanie się przed nieuzasadnionymi działaniami i oczekuję wyjaśnień" - zaznaczył.

  • 0:02

    Przed komendą przy ulicy Wilczej zgromadziło się kilkadziesiąt osób. - Wydawałoby się, że ostatnim aktem tego wieczoru będzie to, co wydarzyło się na placu Powstańców Warszawy. Ale część osób przyszła tutaj na wieść o dwóch osobach zatrzymanych. Zgromadzili się w dużej liczbie, wykrzykiwali hasła, jedna z osób krzyczących też została zatrzymana – relacjonował sprzed komendy Michał Gołębiowski, reporter TVN24. I dodał, że budynek zabezpiecza policyjny kordon.

  • 23:23

    - W momencie, kiedy policjanci utworzyli kordon w rejonie placu Powstańców Warszawy, zostali zaatakowani przez grupę osób. W tym przypadku normalną rzeczą jest, że policjanci używają środków przymusu bezpośredniego, mówimy o gazie i sile fizycznej. Musimy podkreślić, że mamy do czynienia z grupą osób, która była bardzo agresywna - poinformował na antenie TVN24 Sylwester Marczak, rzecznik Komendy Stołecznej Policji.

    Jak dodał, wobec jednej z osób, która miała atakować wcześniej funkcjonariuszy, interweniowali nieumundurowani policjanci. - W tym przypadku nastąpiła próba odbicia osoby, która wobec której nastąpiły czynności legitymowania. Zostało to uniemożliwione przez policjantów, znów musieli siły fizycznej - opisywał rzecznik.

  • 23:02

    Jedna z aktywistek Ogólnopolskiego Strajku Kobiet mówiła na antenie TVN24 o incydencie na placu Powstańców Warszawy. Z jej relacji wynika, że do protestujących wybiegła grupa około 20-30 agresywnych osób. - Są tutaj bojówki. Wyskoczyli z pałami metalowymi na ludzi i zaczęli kogoś bić, wyciągać z tłumu. Policja stała biernie, przypatrując się albo odwracając wzrok. Potem zaczęli psikać gazem. Dostałam od nich w oczy - relacjonowała.

    - Niestety nasza młodzież, jak wychodzi na ulice musi się uczyć, że trzeba zakładać gogle bo policja albo inni obywatele mogą ich popsikać gazem. Dożyliśmy takich ciekawych czasów, że wychodzi się z solą fizjologiczną i kefirem, żeby móc się przemywać - dodała.

  • 22:48

    Część protestujących na placu Powstańców Warszawy ustawia się w kolejce, by wyjść poza policyjny kordon. - Policja apeluje przez megafony, żeby opuszczać to miejsce. Wszystkie osoby, które chcą to zrobić są kierowane na boki, gdzie zostaną wylegitymowane i dopiero będą mogły opuścić plac. Jak obserwuję, to legitymowanie trwa trochę czasu, kilka minut w przypadku każdej osoby - opisuje Michał Gołębiowski z TVN24.

  • 22:28

    Sytuacja na placu Powstańców Warszawy uspokoiła się. Nadal stoją tam kordony policji. Jak podaje Komenda Stołeczna Policji, trwają legitymowania osób biorących udział w nielegalnym zgromadzeniu. Policjanci tłumaczą też, że użyli środków przymusu bezpośredniego z powodu skierowanej wobec nich agresji.

    Jak dowiadujemy się nieoficjalnie podczas środowego protestu dochodziło też do zatrzymań.

  • 22:07

    Gazem łzawiącym trafiona została między innymi aktywistka Strajku Kobiet Marta Lempart, której pomocy udzielali następnie ratownicy medyczni - podaje PAP.

  • 22:06

    Reporter tvnwarszawa.pl Tomasz Zieliński opisuje, że po przepychankach z policją, części protestujących udało się wrócić na plac Powstańców Warszawy.

  • 22:05

    - Żeby tłum rozszedł się z placu Powstańców Warszawy, protestujący zostali skierowani w Warecką. To dość wąska ulica i protestujący byli tam bardzo stłoczeni, chcieli wyjść spoza kordonu. Policja próbowała wylegitymować kilka osób, a to doprowadziło do eskalacji i przepychanek. Policja próbowała sytuację uspokoić, ale osoby, które były odseparowane od reszty chciały za wszelką cenę wydostać się zza tego kordonu - opisuje Michał Gołębiowski z TVN24. - Na miejscu była też Marta Lempart, która była w samym sercu wydarzeń i była przy policji, która interweniowała dość zdecydowanie - dodaje.

    Jak zaznacza Gołębiowski, użycie gazu przez policjantów przy Wareckiej było pierwszą tak zdecydowaną reakcją w środowy wieczór. - To pierwsza tak zdecydowana, ale nie pierwsza w ogóle. Policjanci spychali wcześniej z ulicy protestujących. Później wobec tych, którzy nie chcieli się wylegitymować, policja użyła środków przymusu bezpośredniego, oddzielała protestujących od siebie - przypomina.

  • 21:47

  • 21:45

    Przy skrzyżowaniu Wareckiej z placem Powstańców Warszawy doszło do przeychanek z policją. Jak podaje nasz reporter Tomasz Zieliński, funkcjonariusze użyli gazu łzawiącego.

  • 21:40

    - Wszystkie wloty na plac Powstańców Warszawy zostały obstawione przez policję. Protestujący zostali wypchnięci na boczne uliczki. Plac jest już całkowicie pusty - mówi Tomasz Zieliński z tvnwarszawa.pl

  • 21:30

    Cześć protestujących kieruje się w Warecką.

  • 21:26

    - Wejścia na plac Powstańców Warszawy są otoczone przez policję. Są sytuacje, że policjanci legitymują osoby próbujące stąd wyjść oraz zgromadzonych na placu. Zdarza się to cały czas, było tak również wcześniej w innych miejscach protestu - opisuje Tomasz Zieliński z tvnwarszawa.pl.

  • 21:06

    "Zablokowany przejazd ulicą Świętokrzyską w rejonie placu Powstańców Warszawy. Linia 178 skierowana na trasę objazdową ulicą Marszałkowską" - podaje Zarząd Transportu Miejskiego.

  • 21:03

    Wsparcie dla protestujących okazywał w środę kierowca jednego z warszawskich autobusów.

  • 20:59

    - Policja wydaje komunikaty o tym, że jeżeli protestujący nie rozejdą się, rozstaną użyte środki przymusu bezpośredniego. Funkcjonariusze zaczynają się przegrupowywać i zawężać kordon wokół placu. Część protestujących odchodzi z placu Powstańców Warszawy - mówi Tomasz Zieliński z tvnwarszawa.pl.

  • 20:50

    "Po ponad 1,5 godziny kocioł na ul. Pięknej został zakończony. Ok 5-6 osób zostało zabranych do samochodów policyjnych. Sprawdzamy, czy zatrzymani mają pomoc prawną" - napisał na Twitterze radny Koalicji Obywatelskiej Marek Szolc.

  • 20:48

    Tym razem utrudnenia czekają pasażerów autobusów linii 107.

  • 20:39

    - Tutaj też jesteśmy okrążeni przez policję ze wszystkich stron. Jest spokojnie. Jest to protest wybitnie pokojowy. Teraz są przemówienia. Tłum reaguje na nie żywiołowo - relacjonuje reporter TVN24 Michał Gołębiowski z placu Powstańców Warszawy. Jak dodaje, co najmniej dwie trzecie placu wypełniają protestujący. - Wszyscy mają maseczki, starają się zachowywać dystans - dodaje reporter. Przypomnienia dotyczące obostrzeń spowodowanych pandemią COVID-19 płyną, co jakiś czas, z policyjnych megafonów.

  • 20:26

    "Od prawie pół godziny jesteśmy zablokowani przez policję na ulicy Pięknej wraz z innymi uczestniczkami #StrajkKobiet. Gratulacje za pomysłową akcję, tymczasem czekam na swoje prawa" - napisała przed 20 na Twitterze Justyna Kościńska ze stowarzyszenia Miasto Jest Nasze.

  • 20:19

    Jak relacjonuje Tomasz Zieliński z tvnwarszawa.pl, na placu Powstańców również dochodzi do przepychanek z policją.

  • 20:15

    Protestujący przenieśli się na plac Powstańców Warszawy. Skandują hasła i odpalają race przed budynkiem, w którym mieszczą się redakcje programów informacyjnych TVP.

  • 20:02

    O szczegółach wydarzeń na rondzie de Gaulle'a opowiada też Michał Gołębiowski z TVN24. - Członkowie marszu chcieli tutaj poczekać na tych, którzy mieli dojść od strony placu Trzech Krzyży. I w trakcie tego czekania, kiedy ludzie zgromadzili się na rondzie de Gaulle'a, natychmiast znalazło się tu mnóstwo policji, która z resztą od kilku godzin była w okolicy Sejmu. Funkcjonariusze bardzo szybko otoczyli protestujących w kordonie. Zamknęli ich w sektory, przez co część osób nie mogła dojść do reszty i forsowała kordon policji - relacjonuje.

    Jak dodaje, doszło do przepychanek, a kilka osób przedarło się przez policyjną blokadę. - Policja zastosowała wtedy ostrzejsze środki. Zamknęła na kilka sektorów całe rondo, tak, że ta duża grupa została wydzielona na małe grupki. One cały czas się zmieniały. Policja krążyła między ludźmi, dzieląc ich na coraz mniejsze grupy - wyjaśnia.

    Policja udrożniła przejazd przez rondo - przejechać mogą już kierowcy w Alejach Jerozolimskich. Część protestujących zdołała pójść w kierunku Krakowskiego Przedmieścia. Inni zostali zepchnięci na chodnik i otoczeni przez funkcjonariuszy.

  • 19:47

    - Na rondzie de Gaulle’a doszło do przepychanek i utarczek słownych z policją. Funkcjonariusze częściowo usunęli protestujących z ronda, ale kolejne osoby cały czas wychodzą z bocznych uliczek i próbują blokować przejazd. Niektórzy mają ze sobą odpalone świece dymne i race - relacjonuje Tomasz Zieliński z tvnwarszawa.pl.

  • 19:35

    Pasażerów komunikacji miejskiej czekają objazdy. Zarząd Transportu Miejskiego podaje, że tramwaje linii 7, 9, 22, 24, 25 w obu kierunkach kursują przez Targową i aleję "Solidarności" do ulicy Okopowej.

  • 19:31

    Protestujący skręcili w Nowy Świat. Idą w stronę Krakowskiego Przedmieścia. W korku utknęły autobusy.

  • 19:19

    Wstrzymano ruch w Alejach Jerozolimskich na odcinku od ronda Dmowskiego do ronda de'Gaullea.

  • 19:18

    - To nie jest spacer. To jest protest przeciwko Kaczyńskiemu, który okazał się dzisiaj tchórzem - powiedziała Magda Lempart z Ogólnopolskiego Strajku Kobiet w rozmowie z reporterem TVN24. - Nikt w urzędzie miasta nie wie nic o tym, że jest zajmowany jakiś teren i są stawiane jakieś barierki. To są prywatne barierki pana Jarosława Kaczyńskiego. Wszystkie, na ulicach wokół Sejmu. A ci panowie, którzy ich pilnują w mundurach policyjnych robią to nielegalnie. I nie służą państwu, tylko partii - dodała.

  • 19:13

    Z relacji uczestników protestu wynika, że część osób zgromadzonych przy placu Trzech Krzyży została otoczona kordonem policji.

  • 19:11

    Czoło marszu skręciło z Marszałkowskiej w Aleje Jerozolimskie. Zmierza w stronę ronda de Gaulle'a.

  • 19:07

    - Idziemy dalej. Mamy niedaleko do miejsca, gdzie kompletnie nas się nie spodziewają. Idziemy dalej wymierzać sprawiedliwość - mówi do protestujących Magda Lempart, liderka Ogólnopolskiego Strajku Kobiet.

  • 19:03

    - Marsz kieruje się spontanicznie, w taki sposób, jak pozwala policja - relacjonuje Michał Gołębiowski z TVN24. Uczestnicy zmierzają w stronę ronda Dmowskiego.

  • 19:03

    Wstrzymano ruch autobusów i tramwajów ulicą Marszałkowską .

  • 18:58

    Funkcjonariusze blokujący przemarsz na wysokości alei Róż wezwali demonstrantów do rozejścia się i przypominali o obostrzeniach wynikających z epidemii COVID-19. Protestujący skierowali się na ulicę Chopina, dalej w Mokotowską, Kruczą, przechodząc na Piękną.

    Idą przy dźwiękach muzyki, która emitowana jest z głośników umieszczonych na furgonetce towarzyszącej marszowi. Na jego czele niesiony jest baner z hasłem: "Uprzejmie prosimy uciekać prędziutko"

    .

  • 18:54

    - Aleje Ujazdowskie są całkowicie zablokowane. Protestujących można spotkać na całej długości ulicy. Część osób porusza się tędy od strony Sejmu, inni zmierzają od placu Trzech Krzyży - relacjonuje Tomasz Zieliński z tvnwarszawa.pl.

    Dodaje też, że uczestnicy pochodu zaczęli skręcać w ulicę Chopina.

  • 18:45

    Z powodu odgrodzenia części ulic prowadzących do Sejmu, protestujący zaczęli gromadzić się między innymi na placu Trzech Krzyży.

  • 18:39

    "W związku z przemarszem został zamknięty ciąg ulic Belwederska - Aleje Ujazdowskie na odcinku od Gagarina do placu Trzech Krzyży . Autobusy linii 116, 118, 166, 180, 222, 503, E-2 mogą być kierowane na trasy objazdowe najbliższymi przejezdnymi szlakami komunikacyjnymi" - ostrzega Zarząd Transportu Miejskiego.

  • 18:35

    Pochód został zatrzymany przez policję w Alejach Ujazdowskich. Jak relacjonuje reporter TVN24 Michał Gołębiowski, funkcjonariusze zablokowali przejście na wysokości alei Róż.

  • 18:26

    Protest wyruszył w kierunku placu na Rozdrożu. Uczestnicy chcą przenieść się przed siedzibę Ministerstwa Sprawiedliwości.

  • 18:06

    Przed Sejmem zbiera się coraz więcej osób. - Nie ma jeszcze żadnych przemówień. Jest spokojnie. Uczestnicy manifestacji gromadzą się naprzeciwko szpaleru policji. Starają się trzymać dystans społeczny. Mają ze sobą transparenty i tęczowe flagi. Można też dostrzec symbol błyskawicy. Tym razem hasła na transparentach nie są wulgarne - opisuje Michał Gołębiowski z TVN24.

  • 17:53

    Pasażerowie komunikacji miejskiej muszą liczyć się z utrudnieniami w kursowaniu autobusów linii 107 i 159. Jak podaje Zarząd Transportu Miejskiego, z powodu zblokowanego przejazdu w rejonie Górnośląskiej, jeżdżą one objazdami przez ulice: Rozbrat - Książęcą - plac Trzech Krzyży - Aleje Ujazdowskie - i dalej do własnych tras.

  • 17:35

    - Protest za niecałą godzinę, ale nie da się ukryć, że blokada Sejmu trwa już tutaj od wielu godzin. Cała ulica Wiejska jest zabezpieczona szpalerem furgonetek policyjnych. Jest policja i Żandarmeria Wojskowa. Cała ulica - od placu Trzech Krzyży do ulicy Górnośląskiej. Ale nie tylko tutaj. Cała ulica Górnośląska od Myśliwieckiej do Alej Ujazdowskich oraz ulica Matejki, na której teraz stoimy są wyłączone z ruchu, co oczywiście powoduje też problemy komunikacyjne w centrum - relacjonował chwilę po godzinie 17 reporter TVN24 Michał Gołębiowski.

    Jak dodawał, miejsce protestu zostało wybrane ze względu na trwające posiedzenie Sejmu. Na godzinę przed startem manifestacji jej uczestnicy dopiero zaczynali się zbierać. - Ale powzięte środki bezpieczeństwa są ogromne. Nie zawaham się powiedzieć, że jest to teraz najpilniej strzeżone miejsce i budynek w Polsce. Dziesiątki, jeśli nie setki policyjnych furgonetek, a także ciężki sprzęt policyjny, łącznie z armatkami wodnymi - zaznaczył Gołębiowski.

Od 22 października w całym kraju trwają protesty, będące sprzeciwem wobec zaostrzenia - w wyniku wyroku Trybunału Konstytucyjnego - przepisów antyaborcyjnych. Trybunał pod kierunkiem Julii Przyłębskiej orzekł, że przepis tak zwanej ustawy antyaborcyjnej z 1993 roku zezwalający na aborcję w przypadku ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu jest niezgodny z konstytucją. Przepis straci moc wraz z publikacją wyroku, ale ten nie został jak dotąd ogłoszony.

Autorka/Autor:kk/b

Źródło: tvnwarszawa.pl / PAP

Źródło zdjęcia głównego: TVN24

Pozostałe wiadomości

Policjanci mińskiej drogówki zatrzymali do kontroli kierowcę, który w terenie zabudowanym jechał z prędkością 121 km/h. "Na mężczyźnie wrażenia nie zrobiło nawet to, że z taką prędkością wjeżdża na przejście dla pieszych" - opisuje rzeczniczka tamtejszej komendy.

121 km/h w terenie zabudowanym i policyjna kontrola. Kierowca przesiądzie się na fotel pasażera

121 km/h w terenie zabudowanym i policyjna kontrola. Kierowca przesiądzie się na fotel pasażera

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Centrum prasowe stołecznego pogotowia ratunkowego opublikowało film promocyjny z udziałem specjalistycznej karetki ze Śródmieścia. Z naszych ustaleń wynika, że w czasie realizacji nagrania dyspozytorzy medyczni nie mogli skontaktować się z załogą karetki, choć pacjenci czekali na pomoc. Rzecznik pogotowia najpierw zaprzeczał, że takie nagranie powstało, a teraz przekonuje, że wykonano je, zanim karetka trafiła do systemu ratownictwa. Tylko, że wtedy musiałyby zostać wykonane zimą, a na nagraniu pogoda jest letnia.

Tajemnica zdjęć "zaginionej" przez blisko godzinę karetki "Air Force One"

Tajemnica zdjęć "zaginionej" przez blisko godzinę karetki "Air Force One"

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Śmierć 25-letniej Lizy napadniętej w centrum Warszawy wstrząsnęła wszystkimi. Kim jest 23-letni Dorian S., który napadł i bestialsko zgwałcił mijaną na ulicy dziewczynę? Reportaż Agnieszki Madejskiej w "Uwaga!" TVN.

"Nie wydawał się człowiekiem agresywnym". Bestialsko zaatakował na ulicy 25-letnią Lizę

"Nie wydawał się człowiekiem agresywnym". Bestialsko zaatakował na ulicy 25-letnią Lizę

Źródło:
Uwaga! TVN

Najpierw 19-latek został ukarany mandatem za zakłócanie ciszy nocnej. "Mężczyzna stwierdził jednak, że został niesłusznie ukarany i o godzinie 4 przyjechał na rowerze do komendy, aby wyjaśnić sprawę', był pijany" - poinformowała ciechanowska policja.

Dostał mandat, chciał "wyjaśnić sprawę". W środku nocy pijany pojechał rowerem do komendy

Dostał mandat, chciał "wyjaśnić sprawę". W środku nocy pijany pojechał rowerem do komendy

Źródło:
tvnwarszawa.pl

We wtorek we wczesnych godzinach porannych tramwaje rozpoczęły kursowanie nowymi torami w ciągu ulicy Kasprzaka. Pomiędzy Wolską i Skierniewicką powstało ponad dwa kilometry torów. Budowa trwała dwa lata.

"Dokładnie dwa lata temu rozpoczynaliśmy tę inwestycję. Jest skończona, tramwaj ruszył"

"Dokładnie dwa lata temu rozpoczynaliśmy tę inwestycję. Jest skończona, tramwaj ruszył"

Źródło:
PAP, tvnwarszawa.pl

Ze wschodniej w ostatnim czasie zniknął neon Muzeum Sue Ryder. Z zachodniej wyniosła się tajska restauracja, która była bardzo krótko. Drzwi obu rogatek mokotowskich są zamknięte. Jaka przyszłość je czeka?

Bliźniaczki z historią. Całe życie na granicy

Bliźniaczki z historią. Całe życie na granicy

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Władze warszawskiej dzielnicy Żoliborz postanowiły kupić pięćset kaczek - takich małych, żółtych, używanych w kąpieli. Kaczki będą od teraz gadżetem reklamowym. W tej roli podobno dobrze się sprawdzają.

Władze Żoliborza postanowiły kupić 500 żółtych kaczek do kąpieli

Władze Żoliborza postanowiły kupić 500 żółtych kaczek do kąpieli

Źródło:
Fakty TVN

Otwarte zostały oferty na budowę drogi dla rowerów w ciągu ulicy Andersa, czyli na kontynuację trasy N-S przez centrum Warszawy. Zgłosiło się czterech wykonawców. Wybrany, po podpisaniu umowy, będzie miał 20 miesięcy na realizację tego zadania - zapowiedzieli w poniedziałek drogowcy.

Kolejny krok do "rowerowego kręgosłupa Warszawy". Czterech chętnych do budowy nowej ścieżki

Kolejny krok do "rowerowego kręgosłupa Warszawy". Czterech chętnych do budowy nowej ścieżki

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski potwierdził, że popierana przez Trzecią Drogę Adriana Porowska, ma być wiceprezydentką stolicy, w przypadku jego reelekcji. Otwarte pozostaje pytanie, czyim kosztem, bo zastępców i zastępczyń może mieć łącznie czworo. I tyle ma. - O szczegółach będziemy mówić, jak wygramy wybory - powiedział Trzaskowski.

"Potwierdzam. Będzie wiceprezydentką, jeśli wygramy wybory"

"Potwierdzam. Będzie wiceprezydentką, jeśli wygramy wybory"

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Dodatkowe zabezpieczenie pojawiło się na terenie budowy nowego mostu pieszo-rowerowego przez Wisłę. W weekend dziesiątki ludzi nielegalnie weszły na przeprawę. Uprzedzili tym samym osobę, która, za ponad cztery tysiące złotych, wylicytowała pierwsze przejście nowym mostem w ramach wsparcia Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Stołeczny Zarząd Dróg Miejskich zapewnia jednak: przejście przez osobę, która wygrała aukcję będzie wyjątkowe.

Nielegalnie weszli na budowany most. Są już nowe zabezpieczenia i dodatkowa ochrona

Nielegalnie weszli na budowany most. Są już nowe zabezpieczenia i dodatkowa ochrona

Źródło:
tvnwarszawa.pl, Kontakt 24

W poniedziałek wczesnym rankiem pierwsi kierowcy przejechali wiaduktem nad ulicą Globusową we Włochach. Konstrukcja została zbudowana niemal w całości od nowa. Bez generalnego remontu ma wytrzymać co najmniej 50 lat.

Wiadukt nad Globusową otwarty. Ma wytrzymać pół wieku

Wiadukt nad Globusową otwarty. Ma wytrzymać pół wieku

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła śledztwo w sprawie programu ministerstwa edukacji, który określany jest jako willa plus. Stało się to na początku lutego - dowiedziała się dziennikarka TVN24 Marta Gordziewicz.

Jest śledztwo w sprawie willi plus

Jest śledztwo w sprawie willi plus

Źródło:
TVN24

Policjanci z drogówki po krótkim pościgu zatrzymali 16-latka z powiatu mławskiego. Nastolatek ukradł samochód należący do jego matki. Był też, jak się okazało, poszukiwany przez sąd. 

Poszukiwany 16-latek uciekał samochodem skradzionym matce

Poszukiwany 16-latek uciekał samochodem skradzionym matce

Źródło:
PAP

"Collegium Humanum to nie był tylko biznes polegający na drukowaniu fałszywych dyplomów, to było przede wszystkim niszczenie ludzi" - powiedział w rozmowie z "Newsweekiem" były pracownik uczelni. Tygodnik opisuje kulisy funkcjonowania placówki, kilkukrotnie nagrodzonej tytułem Uczelni Roku w ogólnopolskim plebiscycie ogłaszanym przez należące do Orlenu wydawnictwo Polska Press. W artykule Renaty Kim zatytułowanym "Afera Collegium Humanum" czytamy także o obliczu wieloletniego rektora uczelni Pawła Cz. "Przyjaciel duchownych, polityków i przedsiębiorców. Wielbiący luksus mobber i drapieżca seksualny. Teraz – według prokuratora – szef grupy przestępczej" - podsumowuje dziennikarka.

"Handel dyplomami" i rektor, który "łapał za genitalia". "On się znęcał nad ludźmi"

"Handel dyplomami" i rektor, który "łapał za genitalia". "On się znęcał nad ludźmi"

Źródło:
Newsweek, tvn24.pl, PAP

Pijany 24-latek jechał pod prąd, a potem uciekał przed policjantami ulicami Wyszkowa. Jazdę zakończył na przydrożnym drzewie. Stracił już prawo jazdy.

Jechał pod prąd, uciekając rozbił się na drzewie

Jechał pod prąd, uciekając rozbił się na drzewie

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Tęczowe rodziny zjawiły się u minister Katarzyny Kotuli. To dla nich ważny dzień, bo pierwszy raz państwo je zauważyło. W świetle polskiego prawa - nie istnieją. W ustawie o związkach partnerskich mają być takie rozwiązania, które mają pomóc także dzieciom z tych rodzin.

Pary jednopłciowe z dziećmi w kancelarii premiera. "My się ratujemy aktami notarialnymi"

Pary jednopłciowe z dziećmi w kancelarii premiera. "My się ratujemy aktami notarialnymi"

Źródło:
Fakty TVN

Roztargnienie może sporo kosztować. Przekonał się o tym mieszkaniec Warszawy, który został obciążony karą w wysokości sześciu tysięcy złotych za parkowanie w płatnej strefie bez uiszczenia opłat. Kierowca przyznaje, że zapomniał opłacić abonament, jednak uważa, że nałożona kara jest niewspółmierna do przewinienia.

Zapomniał opłacić abonament za parking, dostał kilka tysięcy złotych kary. Nie on jeden

Zapomniał opłacić abonament za parking, dostał kilka tysięcy złotych kary. Nie on jeden

Źródło:
tvnwarszawa.pl

- To jest alarm. Nasz świat płonie. Jesteśmy ostatnim pokoleniem, które może powstrzymać katastrofę klimatyczną - krzyczały dwie kobiety ze sceny Filharmonii Narodowej. Aktywistki klimatyczne zakłóciły niedzielny koncert, zostały wylegitymowane przez policję.

Aktywistki wtargnęły na scenę podczas koncertu w Filharmonii Narodowej. Dyrygent wyrwał im transparent

Aktywistki wtargnęły na scenę podczas koncertu w Filharmonii Narodowej. Dyrygent wyrwał im transparent

Źródło:
PAP, tvnwarszawa.pl