Zostawili dwóch chłopców w rozgrzanym aucie. "Z trudem otwierali oczy i mieli problemy z oddychaniem"

Źródło:
tvnwarszawa.pl
"Termometr wskazał 48,4 stopnia Celsjusza"
"Termometr wskazał 48,4 stopnia Celsjusza"TVN24
wideo 2/4
"Termometr wskazał 48,4 stopnia Celsjusza"TVN24

Rodzice zostawili trzylatka i pięciolatka w aucie zaparkowanym w pełnym słońcu przed Dworcem Centralnym. Policja podaje, że chłopcy mieli wyraźne problemy z oddychaniem i byli rozpaleni. Dzięki reakcji przypadkowego mężczyzny funkcjonariusze wybili szybę w pojeździe i przekazali dzieci pogotowiu. 

Policjanci nie ukrywają, że gdyby nie reakcja przypadkowego mężczyzny, mogłoby dojść do tragedii. W sobotę do funkcjonariuszy pełniących służbę na Dworcu Centralnym podszedł mężczyzna, który w zaparkowanym nieopodal fordzie focusie zauważył dwóch małych chłopców. Wszystkie szyby były pozamykane, a temperatura w słońcu przekraczała tego dnia 40 stopni Celsjusza.

- Policjanci błyskawicznie przybiegli we wskazane miejsce. Na tylnym siedzeniu zobaczyli dwóch chłopców. Młodszy siedział zapięty w pasy w foteliku, a starszy tuż obok niego na fotelu pasażera. Dzieci były rozpalone na twarzy, z trudem otwierały oczy i miały wyraźne problemy z oddychaniem - opisuje Robert Szumiata, oficer prasowy Komendy Rejonowej Policji w Śródmieściu.

Policja: rodzice tłumaczyli, że to "tylko na chwilę"

Jak dodaje, reakcja policjantów w tej sytuacji mogła być tylko jedna - wybili oni szybę i wydostali dzieci na zewnątrz. Znaleźli zacienione miejsce, gdzie udzielili chłopcom pomocy przedmedycznej i podali wodę. Zawiadomili też pogotowie ratunkowe, które wkrótce zajęło się maluchami.

- Drugi z patroli zajął się w tym czasie analizą nagrań z kamer monitoringu i poszukiwaniem rodziców. Okazało się, że byli na dworcu i czekali na przyjazd znajomych, a dzieci, jak stwierdzili, zostawili tylko "na chwilę" - relacjonuje Szumiata. - Za tak nieodpowiedzialne zachowanie opiekunów prawnych dzieci Kodeks karny przewiduje do pięciu lat pozbawienia wolności - zaznacza.

Co zrobić, gdy zauważymy dziecko pozostawione w aucie?

Zdaniem ekspertów, dziecko w rozgrzanym aucie może umrzeć nawet w 15-20 minut. Policja uczula, by zwracać uwagę na takie sytuacje i szybko na nie reagować, jeśli zagrożone może być czyjeś zdrowie lub życie.

- Kiedy zauważymy, że ktoś "uwięziony" w rozgrzanym samochodzie potrzebuje naszej pomocy, powinniśmy powiadomić o tym natychmiast najbliższy patrol policji lub straży miejskiej, zadzwonić na alarmowy numer 112 - radzi Szumiata. - Jeśli nie będzie na to czasu i sytuacja będzie wymagać natychmiastowej reakcji, powinniśmy wziąć sprawy w swoje ręce: wybić szybę i wydostać poszkodowanych z samochodu. Nie bójmy się konsekwencji prawnych za uszkodzenie pojazdu, ponieważ w sytuacji, kiedy ratujemy ludzkie zdrowie i życie, nie poniesiemy za to odpowiedzialności karnej - wyjaśnia policjant.

Szumiata zastrzega, że szybę w takiej sytuacji należy wybić sposobem. - Trzeba użyć czegokolwiek, co mamy pod ręką. Należy ją wybijać w skrajnych jej punktach, nie w środku, ponieważ w tym miejscu szyba jest najbardziej plastyczna i z trudem będzie się ją wybijało. Jeśli uderzymy w skrajne punktu, szyba posypie się w kawałki, dzięki czemu będziemy mogli uwolnić uwięzioną w aucie osobę, czy psa - mówi policjant.

Termometr wskazał 48,4 stopnie

W poniedziałek po godzinie 14 reporter TVN24 Artur Molęda był na parkingu przed Dworcem Centralnym, gdzie przeprowadził test. Zmierzył temperaturę w aucie stojącym zaledwie przez kilka minut na pełnym słońcu. Urządzenie wskazało 48,4 stopni Celsjusza.

Autorka/Autor:kk, dg/b

Źródło: tvnwarszawa.pl

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock

Pozostałe wiadomości

18-latka musiała opuścić mieszkanie po policyjnej interwencji i decyzji prokuratora. Nie wolno jej się też zbliżać do matki. Córce może grozić do pięciu lat więzienia.

18-latka z nakazem opuszczenia mieszkania i zakazem zbliżania się do matki

18-latka z nakazem opuszczenia mieszkania i zakazem zbliżania się do matki

Źródło:
tvn24.pl

Zalew Zegrzyński leży niecałe 30 kilometrów na północ od centrum Warszawy. Rowery wodne, strzeżona plaża, miejsca do grillowania - to wszystko zachęca okolicznych mieszkańców, ale też warszawiaków, by chłodzić się tu w upalne dni. Do Zegrza dojeżdża pociąg, ale droga ze stacji na plażę to koszmar. Piesi muszą przejść prawie trzy kilometry, większość poboczem przy ruchliwej trasie. 

Obok pędzących aut, za barierą energochłonną i przez krzaki. Dojście na popularną plażę jak z koszmaru

Obok pędzących aut, za barierą energochłonną i przez krzaki. Dojście na popularną plażę jak z koszmaru

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Strażacy mają ręce pełne pracy po weekendowych nawałnicach, które przechodziły przez stolicę. Wpłynęło kilkaset zgłoszeń, swoje działania wciąż prowadzi Specjalistyczna Grupa Ratownictwa Wysokościowego.

Pracowity weekend strażaków, już ponad 700 interwencji

Pracowity weekend strażaków, już ponad 700 interwencji

Źródło:
tvnwarszawa.pl, PAP

Drogowcy rozpoczynają budowę przejścia dla pieszych i przejazdu rowerowego, które połączą ulicę Karową z nowym mostem pieszo-rowerowym przez Wisłę. Dlatego od poniedziałku, 15 lipca, Wisłostrada będzie węższa o jeden pas w każdym kierunku. Zmiany czekają także pieszych i rowerzystów.

Wisłostrada od poniedziałku będzie zwężona

Wisłostrada od poniedziałku będzie zwężona

Źródło:
tvnwarszawa.pl

W poniedziałek na podstawowe trasy ulicą Nowy Świat wracają autobusy dziewięciu linii. Jednak z powodu remontu nawierzchni na Krakowskim Przedmieściu nadal omijają wyłączony z ruchu odcinek tej ulicy - poinformował Zarząd Transportu Miejskiego.

Autobusy wracają na Nowy Świat, ale to nie koniec utrudnień na Trakcie Królewskim

Autobusy wracają na Nowy Świat, ale to nie koniec utrudnień na Trakcie Królewskim

Źródło:
PAP

- Zabytkowe ogrody Muzeum Łazienki Królewskie są zamknięte z uwagi na konieczność kontroli i usunięcia skutków nocnej bardzo intensywnej nawałnicy - przekazała w sobotę Anita Kacprzyk, przedstawicielka muzeum. Ogród zamknięty będzie również w niedzielę, odwołano zaplanowane w nim imprezy.

"Pracownicy nie pamiętają takiej skali zniszczeń". Łazienki Królewskie wciąż zamknięte

"Pracownicy nie pamiętają takiej skali zniszczeń". Łazienki Królewskie wciąż zamknięte

Aktualizacja:
Źródło:
tvnwarszawa.pl

62-letnia Polka była poszukiwana czerwoną notą Interpolu, Europejskim Nakazem Aresztowania oraz listem gończym. Została zatrzymana przez strażników granicznych na lotnisku Warszawa-Modlin.

Przyleciała z Londynu i trafiła do aresztu

Przyleciała z Londynu i trafiła do aresztu

Źródło:
tvnwarszawa.pl

50-letni kierowca zginął w porannym wypadku w powiecie ciechanowskim. - To już trzecia ofiara wypadków, do których doszło na mazowieckich drogach od początku weekendu – poinformowała w niedzielę rzeczniczka Komendy Wojewódzkiej Policji w Radomiu podinsp. Katarzyna Kucharska.

Zjechał na pobocze, uderzył w drzewo. Nie żyje

Zjechał na pobocze, uderzył w drzewo. Nie żyje

Źródło:
PAP

Na terenie przedszkola osy zbudowały gniazda w plenerowych zabawkach w ogrodzie. Zauważyli je pracownicy, którzy poprosili o pomoc strażników miejskich, a ci strażaków.

Osy zamieszkały w zabawkach przy przedszkolu

Osy zamieszkały w zabawkach przy przedszkolu

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Ciało, najprawdopodobniej kobiety, zostało w sobotę wyłowione z Wisły w Warszawie. - Jest w znacznym stanie rozkładu, praktycznie uniemożliwiającym identyfikację. Zostaną pobrane próbki DNA - poinformowała policja.

Z Wisły wyłowiono ciało. "Nie była możliwa identyfikacja"

Z Wisły wyłowiono ciało. "Nie była możliwa identyfikacja"

Źródło:
PAP

Groźnie wyglądająca kolizja na płockim lotnisku. Podczas lądowania jedna z maszyn wywróciła się, na jej pokładzie były dwie osoby.

Samolot uderzył w płytę lotniska. Na pokładzie były dwie osoby

Samolot uderzył w płytę lotniska. Na pokładzie były dwie osoby

Źródło:
Kontakt24, tvnwarszawa.pl

40-letni mężczyzna został napadnięty na placu Konstytucji. Jak podała straż miejska, został pobity i skopany do nieprzytomności. Poszkodowanemu na pomoc ruszył strażnik.

Bili pięściami i kopali. 40-latek napadnięty w środku dnia w centrum miasta

Bili pięściami i kopali. 40-latek napadnięty w środku dnia w centrum miasta

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Neolityczna siekierka znaleziona przypadkowo podczas prac ogrodowych w Józefowie trafiła do Muzeum Historycznego w Legionowie. Będzie można ją zobaczyć na wystawie od września.

Siekierka sprzed ponad czterech tysięcy lat trafiła do muzeum 

Siekierka sprzed ponad czterech tysięcy lat trafiła do muzeum 

Źródło:
PAP

W Otwocku odkopano fragmenty kolumn i szczątki murów. Widać na nich resztki malowań w pstrokatych kolorach. Znalezione elementy pochodzą z synagogi Goldbergów. Świątynia mieściła 650 wiernych. Przed wojną odbywały się w niej różne uroczystości, nie tylko religijne. W 1940 roku została zburzona.

Kolumny i szczątki murów synagogi odkopano w Otwocku

Kolumny i szczątki murów synagogi odkopano w Otwocku

Źródło:
tvnwarszawa.pl, PAP

Tylko jednej doby karetki stołecznego pogotowia wyjeżdżały 685 razy, a co siódme zgłoszenie dotyczyło skutków wysokich temperatur. Aż 52 wyjazdy dotyczyły omdleń - podała w mediach społecznościowych Wojewódzka Stacja Pogotowia Ratunkowego "Meditrans" w Warszawie.

Omdlenia, duszności i złe samopoczucie. Co siódmy wyjazd pogotowia związany z upałami

Omdlenia, duszności i złe samopoczucie. Co siódmy wyjazd pogotowia związany z upałami

Źródło:
PAP

Wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Czesław Mroczek odniósł się w piątek do blokad ulic organizowanych w ostatnim czasie w Warszawie przez aktywistki i aktywistów z Ostatniego Pokolenia. - Nie ma tutaj przestrzeni dla wymierzania we własnym zakresie sprawiedliwości - skomentował próby usuwania protestujących przez kierowców na własną rękę.

Wiceszef MSWiA komentuje próby usuwania protestujących przez kierowców

Wiceszef MSWiA komentuje próby usuwania protestujących przez kierowców

Źródło:
PAP