Studenci mieli się wyprowadzić z osiedla, reaguje stołeczny ratusz. "Dziwi nas postępowanie uczelni"

Źródło:
tvnwarszawa.pl
Osiedle Przyjaźń na warszawskim Bemowie
Osiedle Przyjaźń na warszawskim Bemowie
Mateusz Szmelter / tvnwarszawa.pl
Osiedle Przyjaźń na warszawskim Bemowie Mateusz Szmelter / tvnwarszawa.pl

Akademia Pedagogiki Specjalnej po pięciu latach dzierżawy oddaje miastu klucze do domków na Osiedlu Przyjaźń. Studenci zostali najpierw poinformowani, że muszą opuścić akademiki do 9 maja, czyli jeszcze w trakcje trwania semestru letniego. W sprawie interweniowali stołeczna radna i ratusz. Urzędnicy zapewnili, że studenci mogą podpisać trzymiesięczną umowę z miastem. To uratuje ich przed wyprowadzką tuż przed sesją egzaminacyjną.

Sprawę opisała w interpelacji radna Agata Diduszko-Zyglewska (Lewica). O konieczności wyprowadzki studenci zostali poinformowani pod koniec marca. Z wynajmowanych przez siebie akademików mieli się wyprowadzić do 9 maja - tak wynika z komunikatu, który otrzymali. Radna dołączyła też jego zdjęcie. "W związku z zakończeniem umowy dzierżawy prosimy o opuszczenie domów i zdanie kluczy w dziale administracji do dnia 9 maja 2024 roku" - napisano w nim.

"Sytuacja jest na tyle oburzająca, że zbiega się to z zakończeniem dzierżawy terenu Osiedla Przyjaźń przez Akademię Pedagogiki Specjalnej od m.st. Warszawy - przedłużonej w maju 2019 roku (pomimo zastrzeżeń dotyczących dzierżawcy wyrażanych przez przez część mieszkańców)" - napisała Diduszko-Zyglewska. Jak zaznaczyła, sytuacja wyprowadzki dotyczy studentek i studentów warszawskich uczelni, którzy ze względu na "swój niski status finansowy wynajmują przestrzeń mieszkalną w akademikach".

Radna zauważa też, że przeprowadzka miałaby mieć miejsce jeszcze podczas trwania semestru letniego, co - jej zdaniem - "jeszcze bardziej pokazuje negatywne intencje zarządcy osiedla".

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Powrót Lewicy do Rady Warszawy. Jest jedno zaskoczenie

Ratusz: umowy ze studentami były na czas określony

W odpowiedzi na interpelację ratusz przyznał, że problemy Osiedla Przyjaźń są znane urzędnikom. Jak przypomniano, cały teren został wydzierżawiony na potrzeby Akademii Pedagogiki Specjalnej im. Marii Grzegorzewskiej, która samodzielnie udostępniała pokoje m.in. studentom stanowiącym "duże grono" mieszkańców.

"Nie jest jednak prawdą, że studenci zostali dopiero teraz poinformowani o konieczności wyprowadzki do dnia 9 maja br. Wszystkie zawarte przez studentów umowy, które się kończą na początku maja, były umowami na czas określony i studenci oraz inni mieszkańcy Osiedla, mieli pełną świadomość co do ich daty obowiązywania" - czytamy.

Miasto podkreśla też, że studenci otrzymali lokale na zasadach określanych przez APS, który jest "jedynym podmiotem obsługującym i nadzorującym te umowy". "Prezydent m.st. Warszawy nie ma wiedzy odnośnie stanu wolnych miejsc APS w innych akademikach i nie posiada informacji, czy studenci zamieszkujący Osiedle zwracali się do APS z wnioskami o przydział innych wolnych miejsc w akademikach bądź czy podjęli działania mające na celu wynajem lokali na wolnym rynku" - wskazano.

Miasto nie ma wpływu na decyzje uczelni

Ratusz zapewnił, że prezydent stolicy wiele miesięcy przed zakończeniem umowy dzierżawy podjął rozmowy z przedstawicielami APS dotyczące woli ewentualnego przedłużenia umowy. Pojawił się jednak problem. "Jedynym oczekiwaniem i wolą APS jest pozyskanie, w oparciu o trwały tytuł prawny, trzech murowanych akademików, z pominięciem lokali zajmowanych przez studentów w budynkach drewnianych. Na takie rozwiązanie nie wyraziliśmy zgody" - wyjaśniono.

Jak wskazano na końcu, mając jednak na uwadze trudną sytuację studentów, po raz kolejny miasto zadeklarowało wolę przedłużenia umowy dzierżawy przez okres zabezpieczający potrzeby mieszkaniowe, np. do zakończenia roku akademickiego.

"Po tym czasie przejmiemy zarządzanie terenem, jednak w naszej ocenie, proces przejęcia dzierżawionego terenu i proces wyprowadzki osób, które posiadają krótkoterminowe umowy najmu, winien odbywać się w okresie komfortowym dla wszystkich mieszkańców, tj. okresie wakacyjnym. Nie mamy jednak wpływu na decyzje, które podejmie APS" - przekazali urzędnicy.

Pomoc ratusza

Miasto nie pozostawi jednak studentów bez pomocy. Jak przekazał nam rzecznik ratusza Jakub Leduchowski, APS nie jest zainteresowana współpracą w tym zakresie.

- Dziwi nas postępowanie uczelni, która nie tylko odmówiła współpracy z miastem, ale też praktycznie porzuciła studentów w trakcie roku akademickiego tuż przed sesją egzaminacyjną. Proponowaliśmy APS przedłużenie umowy przynajmniej do końca roku akademickiego, by zapewnić studentom spokojną naukę. Niestety uczelnia nie była zainteresowana dalszą współpracą - wyjaśnił Leduchowski.

Jak dodał, prezydent Warszawy podjął więc decyzję o udzieleniu studentom wsparcia. - Oferujemy możliwość podpisania z miastem umowy najmu lokali, w których obecnie mieszkają. Obowiązują nas przepisy ustawy o gospodarce nieruchomościami, dlatego w trybie doraźnym możemy wynająć nieruchomość na maksymalnie trzy miesiące. Miejski punkt, w którym taką umowę można podpisać, rozpoczął funkcjonowanie 22 kwietnia. Znajduje się on na terenie osiedla i prowadzi go Zarząd Mienia Skarbu Państwa. Wystarczy wziąć ze sobą dotychczasową umowę najmu (podpisaną z uczelnią) i dokument potwierdzający tożsamość. Punkt udziela też informacji o zaistniałej sytuacji - wytłumaczył rzecznik.

Osiedle Przyjaźń z roku na rok podupada. Drewniane budynki stylizowane na staropolskie domki wymagają pilnego remontu. Czy doczekają renowacji? - O dalszych decyzjach będziemy informować, gdy tylko zostaną one podjęte. Trwają już prace w tym zakresie. Z uwagi na to, że całe osiedle jest własnością Skarbu Państwa, decyzje te będą podejmowane wspólnie z Wojewodą Mazowieckim. Należy przy tym zaznaczyć, że przenoszenie przez uczelnię odpowiedzialności za los studentów – ale też za obecny stan techniczny budynków, do jakiego doprowadziła uczelnia – na stołeczny samorząd, jest niedopuszczalne. Prowadzenie akademików jest zadaniem uczelni - podsumował rzecznik.

Leduchowski zapytany o liczbę studentów, którzy będą mogli przedłużyć umowę, odpowiedział: - Trudno mi udzielić odpowiedzi na pytanie o liczbę studentów. APS – pomimo naszych licznych próśb i interwencji – wciąż nie przekazała nam listy najemców lokali. Jak pokazuje praktyka, współpraca z APS jest daleka od idealnej.

Co z mieszkańcami, którzy nie są studentami?

Przedstawiciel ratusza podkreślił, że "zasady najmu nieruchomości należących do jednostki samorządu terytorialnego jasno regulują przepisy". Te nakazują tryb konkursowy lub przetarg.

- Nie ma tutaj swobody w podpisywaniu umów. Osobną kwestię stanowi najem mieszkań komunalnych, odbywający się w ramach świadczenia pomocy mieszkaniowej osobom w trudnej sytuacji życiowej. Tryb najmu mieszkań komunalnych również określają przepisy. Mowa w nich m.in. o konieczności spełnienia kryteriów warunkujących przydział lokalu komunalnego - wskazał Jakub Leduchowski. - APS – jako dzierżawca publicznej nieruchomości – nie był zobowiązany do stosowania przepisów, jakie obowiązują jednostkę samorządu terytorialnego. Przy czym całe osiedle stanowi własność Skarbu Państwa, a tym samym nie wchodzi w skład zasobu komunalnego Warszawy - dodał.

- Prawo zezwala nam na przedłużenie obowiązywania już zawartych umów o maksymalnie trzy miesiące. Do każdego mieszkańca osiedla i jego sprawy będziemy podchodzić indywidualnie. W pierwszej kolejności musimy zebrać pełną wiedzę o statusie wszystkich lokatorów osiedla. Osoby w trudnej sytuacji życiowej mogą też korzystać z miejskiej pomocy społecznej i o tej możliwości informujemy osoby odwiedzające miejski punkt informacyjny uruchomiony na terenie osiedla - zapewnił Leduchowski.

Co na to władze uczelni? W rozmowie z "Gazetą Stołeczną" jej rzecznik dr Piotr Toczyski stwierdził, że APS nie boi się o studentów, "bo zostają z Miastem Stołecznym Warszawa, zaufanym partnerem". Jego zdaniem podpisanie umowy z miastem nie zmieni ich sytuacji. Rzecznik wskazał też, że na Osiedlu Przyjaźń w większości mieszkają też studenci różnych innych uczelni, nie tylko APS. Przyznał, że warunki dzierżawy terenu są dla uczelni niesatysfakcjonujące. By zainwestować w poprawę warunków, potrzeba by wielu milionów złotych.

Nam dr Toczyski powiedział, że uczelnia nikogo nie wyrzuca. - Po prostu oddajemy klucze miastu po pięciu latach dzierżawy. Komunikat (który udostępniła w interpelacji radna - red.) nie był wystosowany przez Akademię, to jakaś prowokacja. Dyrektor osiedla też zaprzeczył, że miał coś z tym wspólnego. Zostawiamy tam wszystkich 9 maja i miasto przejmuje umowy - powiedział. Przyznał też, że teren generuje ogromne straty finansowe i uczelni brakuje funduszy na jego utrzymanie. Dodał, że umowy są już przepisywane, a studenci będą mieli oddawane kaucje z potrąceniem dziewięciu dni maja.

Rzecznik wskazał też, że łącznie na osiedlu studentów jest 800. - Spośród nich 180 to są studenci Akademii. To jest też paradoks, że jesteśmy głównym bohaterem tematu, który dotyczy wszystkich studentów warszawskich uczelni, a naszych tam jest mniejszość - ocenia. - Oprócz tego, jest jeszcze 1200 mieszkańców, którzy nie są studentami i są tam od pokoleń. W niektórych przypadkach są to ludzie, którzy byli studentami w latach 60., są teraz emerytami i po prostu się tam zasiedzieli - dodał.

Dla zatrudnionych przy budowie Pałacu Kultury

Osiedle Przyjaźń znajduje się w rejonie ulic Górczewskiej i Konarskiego na warszawskim Bemowie. Powstało w 1952 roku dla pracowników zatrudnionych przy budowie Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie. Znajdują się tam dwa rodzaje drewnianych domków: pawilony hotelowe i domki jednorodzinne w dwóch kolorach niebiesko-białym i niebiesko-czarnym. W listopadzie zeszłego roku informowaliśmy o tym, że osiedle zostało objęte ochroną konserwatorską.

"Budowle wzniesione zostały z drewna. Miały pochodzić z rozebranych baraków, które za czasów okupacji stały w obozie jenieckim nieopodal Olsztynka. Natomiast część domków polski rząd sprowadził z Finlandii płacąc węglem" - przekazał wówczas konserwator.

Osiedle Przyjaźń na Jelonkach w Warszawie w 1961 rokuNarodowe Archiwum Cyfrowe

Na terenie osiedla powstały także m.in. kino, stołówka, klub, łaźnia, przychodnia lekarska, kotłownia oraz dwa boiska sportowe. Posadzono cztery tysiące drzew i 40 tysięcy krzewów oraz zbudowano osiem kilometrów wewnętrznych dróg i ulic. Osiedle było ogrodzone. W celu odprowadzania z niego ścieków w 1952 oddano do użytku Stację Pomp Kanałowych "Jelonki".

Osiedle oddali studentom

W szczytowym okresie budowy Pałacu Kultury i Nauki, na osiedlu mieszkało 4,5 tysiąca osób. Po zakończeniu budowy w maju 1955 roku osiedle zostało przekazane przez władze miasta Ministerstwu Szkolnictwa Wyższego z przeznaczeniem na domy studenckie dla warszawskich uczelni. We wrześniu 1955 zamieszkały tam około trzy tysiące studentów, a także pracownicy naukowi. Osiedlu nadano wtedy nazwę "Przyjaźń".

Na terenie o powierzchni 32 hektarów powstały 33 domy studenckie, dziewięć hoteli asystenckich, 19 bloków asystenckich, 77 domów jednorodzinnych dla pracowników uczelni oraz dwa hotele robotnicze. Dojazd do centrum zapewniały dwie linie autobusowe. Co roku na osiedlu zaczęło być organizowane święto studentów – Jelonkalia.

W 1978 roku na osiedlu mieszkało 1190 asystentów i pracowników warszawskich uczelni wraz z rodzinami oraz 1200 studentów. W latach 90. od strony ulicy Powstańców Śląskich zbudowano kilka domów studenckich oraz ratusz dzielnicy Bemowo.

Współcześnie dawne osiedle budowniczych Pałacu Kultury i Nauki składa się z dwóch części: budynki wielorodzinne pełnią funkcje domów studenckich, a w domkach jednorodzinnych mieszkają pracownicy naukowi lub ich potomkowie.

Autorka/Autor:katke

Źródło: tvnwarszawa.pl

Źródło zdjęcia głównego: Mateusz Szmelter / tvnwarszawa.pl

Pozostałe wiadomości

W niedzielę Lotnisko Chopina zostało otwarte godzinę później niż normalnie. W związku z tym kilkanaście lotów skierowano do innych miast, były też opóźnienia. Dlaczego?

Lotnisko Chopina zostało otwarte godzinę później

Lotnisko Chopina zostało otwarte godzinę później

Źródło:
tvnwarszawa.pl, Kontakt 24

Podczas prowadzonego przez wspólnotę mieszkaniową remontu kamienicy przy Kłopotowskiego 38 na warszawskiej Pradze Północ, w przejeździe bramnym zostały odkryte drzwi. - Niezwykłe znalezisko jest bardzo cenne - ocenia stołeczny konserwator zabytków.

Remontowali zabytkową kamienicę. Odkryli zamurowane drzwi

Remontowali zabytkową kamienicę. Odkryli zamurowane drzwi

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Prokuratura zakończyła śledztwo w sprawie śmierci miesięcznej dziewczynki pod Grodziskiem Mazowieckim. Na ławie oskarżonych zasiądą jej rodzice. Za "narażenie na niebezpieczeństwo, jeżeli na sprawcy ciąży obowiązek opieki".

Gabrysia miała miesiąc, gdy zmarła. Jej rodzice staną przed sądem

Gabrysia miała miesiąc, gdy zmarła. Jej rodzice staną przed sądem

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Policjanci zatrzymali kierowcę, który prowadził pod wpływem alkoholu. 42-latek wydmuchał trzy promile, a chwilę wcześniej w sklepie kupił dwie butelki wódki. Mundurowym oświadczył, że alkoholem popijał śniadanie.

Kierowca miał trzy promile. "Oświadczył, że alkoholem popijał drugie śniadanie"

Kierowca miał trzy promile. "Oświadczył, że alkoholem popijał drugie śniadanie"

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Ponad 300 placówek – nie tylko muzeów, ale również innych instytucji kultury, ministerstw i podmiotów - przygotowało w stolicy atrakcje dla odwiedzających z okazji organizowanej z soboty na niedzielę Nocy Muzeów. Zainteresowanych nie brakowało.

Kolejki przed Sejmem i Belwederem. Za nami Noc Muzeów

Kolejki przed Sejmem i Belwederem. Za nami Noc Muzeów

Źródło:
PAP, tvnwarszawa.pl

Wietnamczycy zorganizowali wsparcie dla swoich rodaków, którzy ucierpieli w pożarze hali handlowej Marywilska 44. Kupcy otrzymali w sobotę pierwszą pomoc.

Wsparcie po pożarze Marywilskiej 44. "Każdy otrzyma od nas pomoc, jesteśmy solidarni"

Wsparcie po pożarze Marywilskiej 44. "Każdy otrzyma od nas pomoc, jesteśmy solidarni"

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Prokuratura postawiła zarzuty mężczyźnie, który jest podejrzany o brutalne zabójstwo swojej matki. W czwartek, w jednym z mieszkań na Mokotowie, odnaleziono ciało starszej kobiety. 50-latek został aresztowany.

Brutalne zabójstwo starszej kobiety. Jej syn usłyszał zarzuty i został aresztowany

Brutalne zabójstwo starszej kobiety. Jej syn usłyszał zarzuty i został aresztowany

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Dziesięć par jednopłciowych zostało pobłogosławionych w parafii ewangelicko-reformowanej w Warszawie. - Nasze błogosławieństwo jest sposobem na powiedzeniem tym parom, że ich miłość nie jest gorsza od miłości osób heteroseksualnych, że również ich miłość podoba się Bogu - mówi proboszcz parafii ewangelicko-reformowanej ks. Michał Jabłoński.

Duchowni pobłogosławili pary jednopłciowe. "Pierwszy taki gest w Polsce"

Duchowni pobłogosławili pary jednopłciowe. "Pierwszy taki gest w Polsce"

Źródło:
PAP

Policjanci z radomskiej drogówki na sygnałach eskortowali do szpitala samochód z mężczyzną poparzonym po wybuchu butli gazowej. Dotarli na czas.

"Będziemy pilotować pojazd, mamy poparzoną osobę". Nagranie

"Będziemy pilotować pojazd, mamy poparzoną osobę". Nagranie

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Podczas wykonywania prac polowych zginął 75-latek. Wypadł z ciągnika, a ten go przygniótł. Policja bada przyczyny tego tragicznego wypadku.

Wypadł z ciągnika, a ten go przygniótł

Wypadł z ciągnika, a ten go przygniótł

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Policjanci z Woli zatrzymali mężczyznę, który miał szantażować znanego influencera. Według ustaleń śledczych podejrzany zmuszał pokrzywdzonego do zapłaty pieniędzy pod groźbą "rozpowszechnienia filmu w Internecie, który miał go zniesławić".

Groził znanemu influencerowi, że udostępni film, który go zniesławi. Ten zgłosił sprawę policji

Groził znanemu influencerowi, że udostępni film, który go zniesławi. Ten zgłosił sprawę policji

Źródło:
tvnwarszawa.pl

W poniedziałek drogowcy rozpoczną remont torowiska na ulicy Filtrowej -tramwajarze wymienią szyny i wybudują odwodnienie. Tego samego dnia rozpocznie się wymiana nawierzchni na kolejnym fragmencie prawego pasa ulicy Grochowskiej. Szykują się utrudnienia dla kierowców i pasażerów komunikacji miejskiej.

Prace na Filtrowej i Grochowskiej. Objazdy i zmiany

Prace na Filtrowej i Grochowskiej. Objazdy i zmiany

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Po trzech latach od zamknięcia plac zabaw w Parku Ujazdowskim został oddany do użytku. To wyjątkowo pechowa inwestycja. Została zamknięta ze względu na stan techniczny zabawek. Wykonawca odmówił naprawy w ramach gwarancji. Ogłaszano kolejne przetargi na remont, udało się dopiero za trzecim razem.

Pechowy plac zabaw wreszcie otwarty. Naprawa zajęła prawie trzy lata

Pechowy plac zabaw wreszcie otwarty. Naprawa zajęła prawie trzy lata

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Wszedł na pomnik smoleński i zagroził detonacją ładunku wybuchowego. Postawił wówczas na nogi setki policjantów. Śledztwo w tej sprawie już się zakończyło. O skierowaniu do sądu aktu oskarżenia poinformował Szymon Banna, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Wszedł na pomnik smoleński, groził detonacją bomby. Koniec śledztwa

Wszedł na pomnik smoleński, groził detonacją bomby. Koniec śledztwa

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Wypadek w Jaktorowie w powiecie grodziskim (Mazowieckie). Kierująca autem osobowym uderzyła w samochodzik elektryczny, którym jechały dwie dziewczynki. Nikt nie ucierpiał.

Dziewczynki jechały dziecięcym samochodzikiem elektrycznym. Zostały potrącone

Dziewczynki jechały dziecięcym samochodzikiem elektrycznym. Zostały potrącone

Źródło:
Kontakt 24, tvnwarszawa.pl

Zignorował znak stop na przejeździe kolejowym i ciągnikiem lamborghini wjechał wprost przed pociąg. Został zabrany do szpitala, ale nie odniósł poważniejszych obrażeń. Wśród pasażerów pociągu nie było rannych.

W ciągnik lamborghini uderzył pociąg

W ciągnik lamborghini uderzył pociąg

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Wsiadła za kierownicę po zażyciu kokainy i wypiciu alkoholu. Po zatrzymaniu była agresywna, co skutkowało kolejnymi zarzutami. 38-latce grozi nawet pięć lat więzienia.

"Może trochę piłam", o kokainie nie wspomniała

"Może trochę piłam", o kokainie nie wspomniała

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Na Wolę wraca Hip Hop Festiwal. Na scenie wystąpią między innymi DonGURALesko, HEMP Gru, Dudek 56, Pokahontaz oraz Igorilla. Wstęp na imprezę będzie bezpłatny.  

Hip Hop Festiwal wraca na Wolę. "Będzie czego posłuchać i do czego się pobujać"

Hip Hop Festiwal wraca na Wolę. "Będzie czego posłuchać i do czego się pobujać"

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Pszczelarze z warszawskiego metra na Stacji Techniczno-Postojowej na Kabatach zebrali już pierwszy tegoroczny miód wielokwiatowy. Teraz te pracowite owady korzystają z kwitnienia akacji, a za chwilę też z lipy.

Zebrali pierwszy w tym roku miód z pasieki warszawskiego metra

Zebrali pierwszy w tym roku miód z pasieki warszawskiego metra

Źródło:
tvnwarszawa.pl

W jednym z boksów na terenie centrum handlowego w Wólce Kosowskiej pod Warszawą doszło do zwarcia instalacji elektrycznej. Z uwagi na duże zadymienie ewakuowano osoby przebywające w hali.

Pożar centrum handlowego w Wólce Kosowskiej

Pożar centrum handlowego w Wólce Kosowskiej

Źródło:
tvnwarszawa.pl

- Mamy deklarację wstępną ze strony kupców, że większość z nich byłaby gotowa do podjęcia znowu działalności i miejmy nadzieję, że właśnie w takiej hali tymczasowej taka działalność będzie mogła być prowadzona - mówił o rozwiązaniach dla poszkodowanych przedsiębiorców po pożarze hali przy Marywilskiej prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski.

Trzaskowski: kupcy z Marywilskiej będą mogli handlować w hali tymczasowej

Trzaskowski: kupcy z Marywilskiej będą mogli handlować w hali tymczasowej

Źródło:
tvnwarszawa.pl