Środowa sesja na nowojorskich giełdach zakończyła się nieznacznymi spadkami najważniejszych indeksów, głównie z powodu rosnących obaw inwestorów przed podwyższeniem przez bank centralny USA stóp procentowych.
Wtorkowa sesja na Wall Street przebiegała pod znakiem wyraźnych spadków głównych indeksów. Rynkom akcji szkodzą spekulacje na temat zbliżającej się podwyżki stóp procentowych w USA oraz umacniający się dolar.
Stopa bezrobocia w USA spadła do poziomu 5,5 proc., w lutym przybyło 295 tysięcy miejsc pracy - poinformowało Amerykańskie Biuro Pracy (BLS). To najlepszy wynik od maja 2008 roku.
Amerykański indeks Nasdaq Composite przebił w poniedziałek barierę 5 tys. punktów, osiągając maksymalny poziom 5001,07 po raz pierwszy od 15 lat. Przyczyniły się do tego mieszane dane z gospodarki. Ostatni raz taką górkę indeks uzyskał w marcu 2000 roku, kiedy pękła banka spekulacyjną spółek związane z branżą informatyczną.
581 mld dolarów - tyle wyniosły w 2014 roku wydatki na wojsko i obronność Stanów Zjednoczonych - wynika z raportu Międzynarodowego Instytutu Studiów Strategicznych (IISS).
Na kilka godzin przed wygaśnięciem budżetu resortu bezpieczeństwa narodowego Kongres USA przyjął ustawę, która o tydzień przedłuża finansowanie tego ministerstwa. To nie eliminuje, ale oddala w czasie groźbę wstrzymania pracy przez część urzędników rządu.
Środowa sesja na Wall Street przebiegała pod znakiem niedużych zmian indeksu S&P 500, który pozostaje w pobliżu swoich historycznych maksimów. W centrum uwagi pozostawały wypowiedzi prezes Fed Janet Yellen, przemawiającej w Kongresie USA.
Wtorkowa sesja na nowojorskich giełdach zakończyła się wzrostami najważniejszych indeksów, w przypadku Dow i S&P 500 - do rekordowych poziomów, za sprawą szefowej Fed, która powiedziała, że bank centralny nie będzie się spieszył z podwyżką stóp procentowych.
Trwające od miesięcy strajki w amerykańskich rafineriach nasiliły się w sobotę rano, gdy robotnicy z największego tego typu zakładu w USA w Teksasie odeszli od pracy po kolejnym fiasku rozmów - podaje Market Watch. Protestujący żądają porozumień płacowych i rozwiązania kwestii bezpieczeństwa w zakładach pracy.
Piątkowa sesja na nowojorskich giełdach zakończyła się wzrostem głównych indeksów, w tym historycznym wynikiem S&P 500 i najlepszymi od 15 lat notowaniami Nasdaq. Dobre nastroje na rynkach do zasługa m.in. danych na temat PKB w strefie euro w IV kw. 2014 r.
Trzech szczęśliwców w Karolinie Północnej, Teksasie i Puerto Rico zgarnęło ponad 560 mln dolarów nagrody w amerykańskiej loterii Powerball. Szczęśliwe numery to 11, 13, 25, 39, 54 i liczbą powerball jest 19.
Środowa sesja na Wall Street przebiegała pod znakiem niedużych zmian głównych indeksów, a uwaga inwestorów koncentrowała się na trwających w Brukseli negocjacjach w sprawie przyszłości programu pomocowego dla Grecji.
Wtorkowa sesja na nowojorskich giełdach zakończyła się wzrostami najważniejszych indeksów, głównie dzięki dobrym wynikom kwartalnym Coca-Coli i nadziei na kompromis w sprawie programu pomocowego dla Grecji.
Giełdy w USA zakończyły piątkową sesję na minusach, mimo wzrostów w ciągu dnia po lepszych od oczekiwań danych z amerykańskiego rynku pracy. Duże wzrosty zanotowały Twitter i Linkedln, których wyniki za IV kwartale były lepsze od oczekiwań.
Bill Gates z majątkiem wartym 85 mld dolarów jest najbogatszym człowiekiem świata - wynika z raportu Hurun Global Rich List 2015. W minionym roku przybyło 222 miliarderów i łącznie jest ich 2089. Najwięcej żyje ich w Stanach Zjednoczonych.
Po spadkowym styczniu amerykańskie giełdy powróciły do wzrostów. Inwestorzy, oczekując na piątkowe dane o nowych miejscach pracy w USA, śledzili informacje ze spółek. Uwagę przykuło szczególnie ogłoszone przez Pfizer przejęcie firmy Hospira za 15 mld dolarów.
Prezydent Barack Obama przesłał w poniedziałek do Kongresu projekt budżetu USA na 2016 rok w wysokości 4 bln dolarów, który uderza w zagraniczne zyski korporacji, podnosi podatki najbogatszych i oferuje ulgi dla biednych. Republikanie już skrytykowali te propozycje.
Ameryka to kraj dużych, międzynarodowych koncernów. Ale też kraj o chyba największej różnorodności rasowej. Powinno to być widoczne także wśród szefów wielkich firm. Tak jednak nie jest - pisze CNN Money. Po tym, jak McDonald’s poinformował o odejściu na emeryturę dotychczasowego szefa Dona Thompsona, liczba Afroamerykanów w elitarnej grupie CEO największych firm wygląda jeszcze gorzej.
Piątkowa sesja na nowojorskich giełdach zakończyła się znacznymi spadkami najważniejszych indeksów, głównie za sprawą gorszego niż się spodziewano odczytu PKB w USA w IV kwartale.