Przed nami ostatni weekend lipca. Pogoda podzieli Polskę na dwa regiony - słoneczny i gorący oraz mokry i burzowy. Za tydzień pogoda będzie bardziej deszczowa.
W kilku regionach kraju zagrzmiało. Zjawiskom towarzyszy silny wiatr i intensywne opady deszczu. Na Kontakt 24 przesyłacie pogodowe relacje z Waszych miejscowości.
W weekend na niebie zaświeci słońce. Miejscami jednak pojawią się deszczowe i burzowe chmury. W sobotę nieznacznie ochłodzi się, ale w niedzielę lokalnie powrócą upały.
Większości kierowców przydadzą się okulary przeciwsłoneczne. Inni muszą uważać na śliską nawierzchnię. Wszędzie jednak gorące powietrze sprawi, że jazda stanie się męcząca.
Wtorek 19 lipca będzie, przynajmniej jak dotąd, najgorętszym dniem w roku w Wielkiej Brytanii - termometry wskażą miejscami nawet 34 stopnie Celsjusza. Ma być też bardzo burzowo.
Po długiej suszy w Australii, która trwała kilkadziesiąt lat, na ziemię spadło tyle deszczu, że w wyschniętych jeziorach pojawiła się woda. Zaobserwowano to na obrazach satelitarnych.
W wyniku intensywnych opadów deszczu w niedzielę tatrzańskie potoki zamieniły się w rwące rzeki. Władze Tatrzańskiego Parku Narodowego zamknęły niektóre szlaki. Na Podhalu są podtopione domy, a osuwisko zatarasowało dojazd do Bukowiny Tatrzańskiej. Woda zalała romskie osiedle. Strażacy interweniowali blisko 70 razy.
W poniedziałek zabierzcie ze sobą parasole. Prawie w całym kraju może przelotnie popadać. W najcieplejszym momencie dnia wszędzie odnotujemy co najmniej 20 st. C.
Podczas weekendu pogoda w Polsce się uspokoi. W wielu regionach popada, ale nie tak mocno, jak w ostatnich dniach. Najwięcej deszczu spadnie w sobotę na Podkarpaciu. Temperatura oscylować będzie w okolicy 20 st. C.
Za nami deszczowe dni. Miejscami jednego dnia spadło ponad 100 l/mkw. wody. - Opady w wielu miejscach przekroczyły normę miesięczną - podkreśliła synoptyk TVN Meteo Arleta Unton-Pyziołek, która tłumaczy, dlaczego w Polsce kilka dni z rzędu zmagaliśmy się z ulewami.