Belgia

Belgia

Prezydent Turcji powiedział w środę, że służby jego kraju aresztowały i deportowały w lipcu 2015 r. jednego ze zidentyfikowanych przez policję terrorystów samobójców z Brukseli. Turcja ostrzegała Belgów, mimo to mężczyzna pozostał na wolności. Na zarzuty odpowiedział w środę wieczorem belgijski minister sprawiedliwości.

Belgijski portal DH.be poinformował o odnalezieniu w środowe popołudnie kolejnej śmiertelnej ofiary wtorkowych zamachów. Zwłoki znaleziono w czasie usuwania rumowiska w terminalu głównym lotniska Zaventem. Brytyjski "Guardian" potwierdził te informacje u przedstawicieli belgijskich służb.

- Zadzwoniliśmy najpierw do siebie z mężem, by sprawdzić, czy jesteśmy cali. Później dzwoniliśmy do rodziny, by wszystkich uspokoić - wspomina pierwsze chwile po wtorkowym zamachu Polka mieszkająca w Brukseli, która rozmawiała z korespondentem TVN24 Tomaszem Mildynem. W zamachach w stolicy Belgii rannych zostało troje Polaków.

Dom w Schaerbeek, który we wtorek przeszukiwały belgijskie służby, wynajmowali trzej zamachowcy z lotniska. Znaleziono w nim m.in. flagę tzw. Państwa Islamskiego i materiały wybuchowe. Trop ten wskazał służbom taksówkarz, u którego kurs na lotnisko zamówili zamachowcy.

Dziennik "Derniere Heure" zaprzeczył swoim wcześniejszym informacjom, że w gminie Anderlecht pod stolicą zatrzymano trzeciego zamachowca z Brukseli, którego zidentyfikowano jako Najima Laachraoui. Wcześniej tym doniesienom zaprzeczył też dziennik "De Tijd". Belgijskie służby mają "kogoś" w swoich rękach, ale nie wiedzą, kim on jest, bo nie ma dokumentów. Przeprowadzą badania DNA.

"Proszę, potrzebuję waszej pomocy! Moja matka Yvan Arkhurst miała lecieć do Szwecji. Nie wiemy, gdzie się znajduje ani w jakim jest szpitalu". Po wtorkowych zamachach w Brukseli, w których zginęło ponad 30 osób, portale społecznościowe w Belgii zapełniły się ogłoszeniami z błaganiami o pomoc w odnalezieniu osób, które mogły znajdować się w miejscach ataków.

Co najmniej 35 osób zginęło, a ponad 300 zostało rannych - w Brukseli doszło do zamachów terrorystycznych na lotnisku oraz w metrze, w pobliżu siedzib instytucji unijnych. Do ataku przyznało się tzw. Państwo Islamskie. Oto najważniejsze informacje z Brukseli.

We wtorkowych zamachach zginęło co najmniej 31 osób - oświadczyła minister zdrowia Belgii Maggie De Block na antenie publicznego radia. Dodała, że ok. 260 osób zostało rannych.

Na wniosek Belgii sprawująca prezydencję w UE Holandia zorganizuje specjalne spotkanie europejskich ministrów w związku z zamachami w Brukseli - poinformował we wtorek na Twitterze minister Holandii ds. bezpieczeństwa i sprawiedliwości Ard van der Steur.

W poszukiwaniu jednego ze sprawców wtorkowych zamachów w Brukseli oczy belgijskich służb są dziś skierowane na Molenbeek. To dzielnica, która zdaniem ekspertów z wielu powodów jest idealną bazą operacyjną dla terrorystów. Tuż pod nosem unijnych i natowskich instytucji. Materiał magazynu "Polska i Świat".