Tusk o Ukrainie: mamy do czynienia z wojną, choć bez wypowiedzenia

Polska

Aktualizacja:
tvn24Premier Tusk uważa, że na Ukrainie trwa wojna

Na Ukrainie mamy do czynienia z nowego typu wojną, bez jej wypowiedzenia - oświadczył premier Donald Tusk w reakcji na wydarzenia na wschodzie i południu tego kraju.

Tusk podkreślił, że sytuacja na Ukrainie jest bardzo poważna i dlatego jest w stałym kontakcie z szefami MSZ, MON i MSW.

Jego zdaniem, wydarzenia, szczególnie dramatyczne w Odessie, ale także ostra konfrontacja w Słowiańsku i Kramatorsku pokazują, "że mamy de facto do czynienia z wojną".

- To jest wojna może trochę innego typu, to jest wojna bez wypowiedzenia jej - ocenił Tusk.

W opinii premiera, widać, że działania wspólnoty międzynarodowej ws. Ukrainy nie przyniosły rezultatu.

- Trzeba takich działań i przygotowań NATO i Europy, aby uczynić tę część świata bezpieczniejszą - powiedział Tusk, dodając, że wszyscy powoli tracą nadzieję na dyplomatyczne rozwiązania konfliktu.

- Kiedy ofiary liczą się w dziesiątkach, kiedy używa się broni, i zestrzeliwane są helikoptery, a to wszystko robią separatyści, to widać, że mamy do czynienia ze zbrojną konfrontacją, organizowaną nie przez demonstrantów, ale przez państwo, czyli Rosję - zaznaczył szef rządu.

"Potrzebna mobilizacja działań"

W jego opinii, jeśli nie ma przestrzeni do działań dyplomatycznych, "to potrzebna jest mobilizacja UE, USA i Kanady do działań zabezpieczających naszą wspólnotę polityczną przed eskalacją działań, aby nasze granice były bezpieczne".

- Sytuacja na Ukrainie pokazuje naszym sojusznikom, jak ważną rzeczą jest pełne zabezpieczenie logistyczne tej części Europy. Mam nadzieję, że wszyscy znacznie szybciej będą z tego wyciągali wnioski - powiedział Tusk.

Przypomniał, że z drugiej strony trwają prace nad unią energetyczną, która ma pozwolić Europie uniezależnić się od rosyjskich dostaw gazu.

- Możemy uznać, że ten trudny projekt, jakim jest unia energetyczna - niektórzy uznawali, że jest nierealny - ma w Europie samych sojuszników. Krok po kroku budujemy ten model działania - stwierdził Tusk. - Mogę powiedzieć, że Polska przeforsuje większość z rozwiązań, które proponuje - dodał.

Tusk, pytany o apele niektórych zachodnich polityków do prezydenta Rosji Władimira Putina, by zaangażował się w kryzys na Ukrainie, odpowiedział: - Uważam, że trzeba być bardzo ostrożnym z tego typu apelami, gdyż są w pewnym sensie niefortunne. Nie daj Bóg potraktuje te apele poważnie i naprawdę się zaangażuje.

W jego opinii, przemyślanym apelem do Putina byłoby to, aby przestał się angażować w sprawy Ukrainy.

- Każdy, kto ma rzeczywiste pojęcie o tym, co się dzieje na Ukrainie i nie jest poddany paraliżowi strachu, powinien otwarcie powiedzieć, że problemem Ukrainy i całej tej części świata jest zaangażowanie prezydenta Putina, a nie brak zaangażowania - dodał Tusk.

Zamieszki w Odessie

W piątek w Odessie doszło do starć między zwolennikami jedności Ukrainy a uzbrojonymi prorosyjskimi demonstrantami.

W czasie walk rzucano płytami chodnikowymi, koktajlami Mołotowa i ładunkami wybuchowymi.

Tego samego dnia w pożarze w siedzibie związków zawodowych w mieście zginęło 31 osób.

Według mediów gmach był sztabem sił prorosyjskich i najprawdopodobniej został podpalony przez kibiców klubów piłkarskich z Odessy i Charkowa.

Wcześniej spalone zostało miasteczko namiotowe zwolenników separatyzmu na placu Kulikowe Pole.

Bezpośrednio w wyniku starć na ulicach zginęły co najmniej cztery osoby. Łącznie w piątek w Odessie rannych zostało ponad 200 osób, w tym 22 milicjantów.

Jacek Czaputowicz o szczycie czwórki normandzkiej w Paryżutvn24
wideo 2/35

Autor: MAC\mtom\kwoj / Źródło: tvn24

Tagi:
Raporty: