Polska

"To rząd trzech spółdzielni: Grabarczyka, Komorowskiego i Schetyny"

Polska

"To rząd trzech spółdzielni: Grabarczyka, Komorowskiego i Schetyny"
tvn24Politycy SLD na konferencji skrytykowali decyzje Ewy Kopacz

- Nowa ekipa to dla nas rząd zawodu - powiedział na konferencji prasowej w Sejmie Jerzy Wenderlich z SLD. Politycy Sojuszu skrytykowali m.in. utrzymanie ministra zdrowia Bartosza Arłukowicza i powołanie Cezarego Grabarczyka na szefa resortu sprawiedliwości. - To rząd dobry dla Platformy, ale czy na pewno dla Polski? - pytał Włodzimierz Czarzasty. - To rząd trzech spółdzielni: Grabarczyka, Komorowskiego i Schetyny - dodał.

- Pani premier Ewa Kopacz zaprezentowała rząd. Ta uroczystość wypadła całkiem nieźle. Było ładne zdjęcie. Ale na zdjęciu wychodzi się ładnie, a rzeczywistość bywa gorsza, bardziej skrzecząca - mówił Jerzy Wenderlich.

"Potem będzie tylko głośniej"

- Nowa ekipa to dla nas rząd zawodu. Kilkakrotnie byliśmy też zaskoczeni - powiedział.

- Szczególnym zawodem i zaskoczeniem jednocześnie jest utrzymanie w rządzie ministra zdrowia Bartosza Arłukowicza. Opinia publiczna na pewno nie przejdzie wobec tego wydarzenia milcząco. Już słychać internetową nawałnicę protestów i komentarzy. Potem będzie tylko jeszcze głośniej - zapowiedział Wenderlich.

Podwórko PSL

- Zwróciliśmy też uwagę na taką rzecz - dylematy co do teamu PSL-owskiego, który był i jest w rządzie - dodał polityk.

Zwrócił uwagę na fakt, że zmiany objęły wyłącznie polityków PO, natomiast w sprawie ministrów PSL "nie było żadnego słowa, wątpliwości czy dylematu". - Według nas PSL powiedziało, że "tu jest nasze podwórko. Rząd rządem, ale my z tego podwórka nie ustąpimy nawet o krok" - stwierdził Wednerlich.

Wpływ Komorowskiego

- Ostatnia rzecz to wpływ pana prezydenta Komorowskiego - dodał. - Pani premier chciała podkreślić wpływ prezydenta na skład rządu desygnowaniem ministra Siemoniaka na wicepremiera, a przecież on uchodzi za stronnika prezydenta - powiedział wicemarszałek Sejmu.

Do zmian w rządzie krytycznie odniósł się również Włodzimierz Czarzasty. - To rząd dobry dla Platformy, ale czy na pewno dla Polski? - pytał. - To rząd trzech spółdzielni: Grabarczyka, Komorowskiego i Schetyny - stwierdził.

Przyjaciel pani premier

Zdaniem szefa mazowieckich struktur Sojuszu te nominacje mają na celu uspokojenie sytuacji w PO. Czarzasty zwrócił w tym kontekście uwagę na obecność w nowej Radzie Ministrów Cezarego Grabarczyka, który - jego zdaniem - "był fatalnym ministrem infrastruktury".

- Nie płacił dostawcom ani wykonawcom. Zawalił sprawę kolei. I dlatego został odwołany. Teraz okazało się, że jest on najbliższym przyjacielem pani premier, więc znowu został powołany. Współczuję sobie i Polakom procesu, który będzie się dział w Ministerstwie Sprawiedliwości - skwitował.

Odbudować zaufanie Polaków

Desygnowana na premiera Ewa Kopacz zaprezentowała w piątek skład swojego gabinetu. - Zadaniem rządu będzie odbudowa zaufania Polaków - oświadczyła.

Pozostanie w nim większość dotychczasowych ministrów, wśród nowych znajdą się m.in. Grzegorz Schetyna jako nowy szef MSZ, Cezary Grabarczyk jako minister sprawiedliwości i Maria Wasiak jako minister infrastruktury i rozwoju regionalnego. Stanowisko szefa resortu administracji i cyfryzacji obejmie poseł PO Andrzej Halicki, kojarzony ze Schetyną. Wicepremierem zostanie Tomasz Siemoniak, który pozostanie też na stanowisku ministra obrony. Tekę wicepremiera zachowa szef PSL Janusz Piechociński, będzie on także pełnił funkcję ministra gospodarki.

Autor: jl//plw / Źródło: TVN24, PAP

Raporty:
Pozostałe wiadomości