"Takiego aktu politycznej furii w tej kadencji nie było". PO porównuje Pawłowicz do "małej Emi"

TVN24

Aktualizacja:
Stanisław Piotrowicz nie pozwolił Adamowi Bodnarowi odpowiedzieć na pytania posłówtvn24
wideo 2/2

Podczas wtorkowych obrad sejmowej komisji sprawiedliwości rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar złożył raport z działalności w 2018 roku. Posłowie skierowali do niego pytania, ale przewodniczący Stanisław Piotrowicz (PiS) - wbrew protestom opozycji - zamknął posiedzenie. Tłumaczył, że porządek obrad został wyczerpany, a RPO "wypowiadał się, ile chciał". W trakcie obrad posłanka PiS Krystyna Pawłowicz ostro zaatakowała rzecznika. W środę politycy Platformy Obywatelskiej zapowiedzieli zawiadomienie prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.

Sejmowa komisja sprawiedliwości i praw człowieka wysłuchała we wtorek informacji o działalności Rzecznika Praw Obywatelskich oraz o stanie przestrzegania wolności i praw człowieka i obywatela w Polsce w 2018 roku.

Piotrowicz: wyczerpanie porządku dziennego

Posiedzenie komisji zakończyło się awanturą, bo po serii pytań posłów do Adama Bodnara przewodniczący Stanisław Piotrowicz z Prawa i Sprawiedliwości zamknął dyskusję i wyznaczył na sprawozdawcę posła Daniela Milewskiego (PiS).

Politycy opozycji i sam Bodnar protestowali, że RPO nie dostał szansy odpowiedzi na wszystkie pytania. – Wobec wyczerpania porządku dziennego dzisiejszego posiedzenia zamykam posiedzenie komisji sprawiedliwości i praw człowieka – oświadczył przewodniczący.

W odpowiedzi na protesty opozycji Stanisław Piotrowicz stwierdził, że "rzecznik praw obywatelskich wypowiadał się, ile chciał". – Zadaniem rzecznika było złożenie informacji i to zrobił – skwitował.

- To jest kryminał, co pan robi. Pan przekracza swoje uprawnienia - oceniła Kamila Gasiuk-Pihowicz (PO-KO).

Bodnar: kolejny przykry precedens

Adam Bodnar zwrócił uwagę, że w 2018 roku przewodniczący "obciął mu głos w trakcie odpowiadania". – A teraz nawet nawet nie dał mi pan szansy odpowiedzi na część pytań – stwierdził RPO.

Na Twitterze wyraził nadzieję, że na sesji plenarnej Sejmu będzie mógł ustosunkować się do zapytań posłów. "Kolejny przykry precedens" - tak ocenił zachowanie Piotrowicza.

Pawłowicz do Bodnara: jest pan wyjątkowym szkodnikiem

Gasiuk-Pihowicz zarzuciła Piotrowiczowi także to, że "pozwala na szkalowanie konstytucyjnego organu państwa na komisji". Tak odniosła się do wypowiedzi Krystyny Pawłowicz (PiS), która po informacji złożonej przez Adama Bodnara ostro zaatakowała rzecznika.

Posłanka PiS oceniła, że RPO jest "elementem politycznej opozycji, części lewacko-lewicowej" i "w swoich działaniach absolutnie wykracza poza swoje ustawowe kompetencje".

- Jest rzecznikiem tylko części społeczeństwa: mniejszości, która przegrała wybory. Nigdy nie wstawiał się rzeczywiście za osobami krzywdzonymi. Zawsze stosuje kryterium lewacko-obyczajowe - kontynuowała Pawłowicz.

Przekonywała, że "podmiotami, którymi RPO się interesuje są albo osoby, które są chore seksualnie, albo są to osoby, które protestują przeciwko władzy i słusznie są pociągane do odpowiedzialności i zatrzymywane przez policję".

- Jest pan wyjątkowym szkodnikiem - mówiła Pawłowicz, nazywając Bodnara "antypolskim rzecznikiem".

Pawłowicz do Bodnara: jest pan wyjątkowym szkodnikiem
tvn24

"Akt politycznej furii"

Podczas wystąpienia Pawłowicz posłowie opozycji kilkukrotnie domagali się interwencji ze strony przewodniczącego komisji Stanisława Piotrowicza, zwracając uwagę na łamanie prawa, ale ten nie reagował.

W późniejszym wpisie na Twitterze Gasiuk-Pihowicz oceniła, że "takiego aktu politycznej furii w tej kadencji nie było", natomiast przewodniczący, zamiast interweniować, "nie kiwnął palcem".

Wykluczenie, bezdomność, przemoc na posterunkach policji

Podczas posiedzenia komisji sprawiedliwości i praw człowieka Adam Bodnar wymienił najważniejsze w jego ocenie problemy z zakresu wolności i praw obywatelskich wymagających, jego zdaniem, pilnego rozwiązania.

W ocenie Rzecznika Praw Obywatelskich w Polsce wciąż aktualny jest problem wykluczenia społecznego. - Nie daje mi spokoju to, że mamy całe grupy, które mogą być wykluczane i poniżane. Chodzi o osoby homoseksualne, transpłciowe, imigrantów, kobiety, działaczy organizacji pozarządowych - zaznaczył Adam Bodnar.

Przypomniał, że konstytucja gwarantuje wszystkim równe traktowanie i zakazuje dyskryminacji. - Jednakże czasami pojawiają się próby wykluczania niektórych osób poza nawias społeczny, tak jakby nie zasługiwały na opiekę Rzeczpospolitej - wskazał.

- Brakuje także w Polsce systemowego podejścia do problemów osób w kryzysie bezdomności. Potrzebna jest lepsza koordynacja działań państwa, większa determinacja. Bardzo ważna jest także zmiana mentalna w postrzeganiu osób dotkniętych kryzysem bezdomności - zaznaczył Bodnar.

Do najważniejszych kwestii wciąż wymagających rozwiązania RPO zaliczył też sytuację osób z niepełnosprawnościami i ich opiekunów. - Mamy wiele do zrobienia, jeśli chodzi o reformę systemu orzecznictwa w sprawie niepełnosprawności - podkreślił.

- Wciąż konieczne jest zniesienie instytucji ubezwłasnowolnienia. Wciąż niewykonany jest też wyrok Trybunału Konstytucyjnego w sprawie opiekunów osób z niepełnosprawnościami - wskazał Bodnar.

W ocenie rzecznika należy rozwiązać też problem stosowania przemocy na posterunkach policji. W tym kontekście wskazał on na potrzebę zmian systemowych. - W szczególności potrzebne jest zagwarantowanie rzeczywistego dostępu do pomocy prawnej zaraz po zatrzymaniu - zaznaczył Bodnar. Dodał, że konieczne jest też wprowadzenie obowiązku nagrywania policyjnych interwencji w całym kraju.

PO-KO składa zawiadomienie o możliwości znieważenia RPO

- To sytuacja bez precedensu - oceniła w środę w Sejmie Gasiuk-Pihowicz. Dodała, że Platforma Obywatelska składa zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa znieważania konstytucyjnego organu.

- Dzisiaj nie tylko w pełni solidaryzujemy się z rzecznikiem praw obywatelskich, ale także składamy zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa znieważenia konstytucyjnego organu, jakim jest RPO - zapowiedziała Gasiuk-Pihowicz.

Platforma złoży także dwa wnioski do komisji etyki poselskiej dotyczące przewodniczącego komisji Stanisława Piotrowicza i posłanki Krystyny Pawłowicz.

Poseł Michał Szczerba (PO-KO) tłumaczył, że nie tylko złamano prawo, ale też dobre obyczaje oraz standardy międzynarodowe.

- Wczoraj posłanka Pawłowicz zamieniła się w "małą Emi", która hejtowała konsultacyjny organ i osobiście pana profesora Adama Bodnara. Sytuacja niezwykła - ocenił.

Nawiązał do Emilii, internetowej hejterki, która według publikacji w mediach brała udział w zorganizowanej w Ministerstwie Sprawiedliwości akcji hejtowania sędziów.

Autor: asty, akw//rzw / Źródło: PAP, TVN24