Mołdawianie na krakowskich budowach

Najnowsze


W Krakowie zaroi się od cudzoziemskich robotników. Miejscowy Budostal jest pierwszą w regionie firmą, która zaczęła zatrudniać na szeroką skalę obcokrajowców ze Wschodu - informuje "Gazeta Krakowska".

Około stu obywateli Mołdawii wznosi w krakowskich Pychowicach kampus Uniwersytetu Jagiellońskiego. Dostają na rękę nawet 2,5 tys. zł, za darmo mieszkają w hotelach robotniczych, jedzą dofinansowywane obiady za 3 zł. Wszystkie dokumenty - wizy, karty pobytu czasowego, legalizację pracy załatwia pracodawca. Szefowie firmy rozpieszczają Mołdawian, bo poprzednio przez ponad rok szukali cieśli i zbrojarzy na Ukrainie. Bezskutecznie. Najlepsi tamtejsi zbrojarze, cieśle czy murarze już dawno znaleźli pracę w Portugalii, Hiszpanii, Włoszech czy Rosji. Braki kadrowe w branży budowlanej są już tak dotkliwe, że pracodawców nie zniechęca skomplikowana, czasochłonna i dosyć kosztowna procedura zatrudnienia obcokrajowca. Samo zezwolenie na pracę dla jednej osoby, które wydaje wojewoda, kosztuje 936 złotych. Jest ważne przez rok. Na roczną kartę pobytu czasowego dla cudzoziemca trzeba wydać ponad 350 zł. Załatwianie wszelkich dokumentów zajmuje pracodawcom miesiąc. Jeśli zapraszają do Polski większą grupę robotników, na zezwolenie poczekają nawet dwa miesiące pisze - "Gazeta".

Źródło: "Gazeta Krakowska"