Białystok

Białystok

Gdy znaleźli je współlokatorzy, były nieprzytomne. Wezwali pogotowie, ale mimo podjętej próby reanimacji, kobiet nie udało się uratować. Przyczyną ich śmierci było prawdopodobnie zatrucie tlenkiem węgla.

Niektóre podlaskie dzikie zwierzęta znają się na przepisach ruchu drogowego. Żubr, zanim przeszedł w centrum Narewki przez jezdnię, upewnił się, że nic nie jedzie. Niemniej władze gminy apelują do kierowców o ostrożność.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie stwierdził, że Nadleśnictwo Krynki może odstrzelić w Puszczy Knyszyńskiej do 20 żubrów, pod warunkiem że padną zwierzęta chore, ranne czy też niebezpieczne. Organizacje ekologiczne podkreślają jednak, że leśnicy nie przedstawili dowodów, iż nie chodzi tu tak naprawdę o odstrzał komercyjny i rozważają złożenie skargi. Wyrok nie jest prawomocny. 

Trudne warunki na podlaskich drogach. Tylko w sobotę białostocka straż pożarna interweniowała sześć razy, bo samochody wypadały z drogi. Jeden z kierowców wpadł do rzeki w centrum Białegostoku.

Na placu budowy w Świdniku przewrócił się dźwig. Doszło do tego podczas podnoszenia płyty żelbetowej. Dźwig runął na ogrodzenie i miejsce prac. Na szczęście nikt nie odniósł obrażeń.

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad rozważa alternatywny wariant przebiegu jednego z podlaskich odcinków Via Carpatii. Chodzi o rezygnację z budowy ekspresówki w pobliżu trasy Białystok-Ełk i poprowadzenie jej po śladzie drogi Białystok-Augustów. Realizacja takiego wariantu również oznacza puszczenie arterii przez Biebrzański Park Narodowy, ale inwestycja ma być mniej szkodliwa dla przyrody niż w pierwszym przypadku. Do tej propozycji przychyla się zresztą dyrekcja parku. W przeciwieństwie do organizacji ekologicznych, które nie chcą słyszeć o żadnych drogach biegnących przez biebrzańskie bagna.

Policjanci z podlaskiej grupy Speed zatrzymali do kontroli kierowcę tira, który jadąc krajową "ósemką" niebezpiecznie wyprzedzał kilka pojazdów. Został ukarany wysokim mandatem, a na jego konto powędrowało 20 punktów karnych.

Wjechali samochodem do rowu. Oboje byli pijani. W domu pozostawili troje małoletnich dzieci. Policja ustala, które z rodziców siedziało za kierownicą. Ojciec ma zakaz prowadzenia pojazdów. Znaleziono też przy nim amfetaminę. 

Do zakładu medycyny sądowej przewieziono szczątki, które znaleziono na nieużytkach w jednej z miejscowości powiatu chełmskiego (woj. lubelskie). Trwają ustalenia płci i wieku zmarłych. Czaszkę znalazł spacerowicz, natomiast policjanci - kolejne pojedyncze kości i fragmenty ubrań. Leżały rozczłonkowane w różnych częściach działki. Żeby do nich dotrzeć, trzeba było wyciąć cały zagajnik.