Mazowiecki Wojewódzki Konserwator Zabytków wpisał do rejestru zabytków kamienicę Lejzora Szejny - budynek frontowy wraz z dwoma oficynami - przy ulicy Ząbkowskiej dwa w Warszawie. Ochronę zyskał również cały teren posesji.
Kupił ją cukiernik, pracowali w niej dentyści
"Historia tej działki, znajdującej się na terenie dawnej jurydyki Skaryszew, sięga początku XIX wieku, kiedy stał tu murowany dom mieszkalny zaprojektowany przez samego Henryka Marconiego" - zaznaczył Mazowiecki Wojewódzki Konserwator Zabytków.
Prawdziwa przemiana nastąpiła jednak w 1913 roku, gdy nieruchomość kupił Lejzor Szejn - przedsiębiorca związany m.in. z warszawskimi firmami cukierniczymi "Lilia" i "Nelma". Rok później, w 1914 roku, wzniesiono dla niego okazałą kamienicę frontową wraz z dwiema oficynami. Co ciekawe, datę zakończenia budowy do dziś można odczytać na attyce elewacji frontowej.
Przed wojną w budynku działały m.in. gabinety dentystyczne i lekarskie, biuro prawnicze oraz skład wędlin, a wśród lokatorów można wymienić Zdzisława Singera, dyrektora zakładu przemysłowego "Felzytyn i Trocal". W 1939 roku planowano nawet nadbudowę kamienicy o kolejną kondygnację - plany te przerwał wybuch wojny.
Na szczycie hełm
Kamienica reprezentuje stylistykę wczesnomodernistyczną, popularną wówczas wzdłuż ulicy Targowej i Ząbkowskiej.
"Jej największą ozdobą jest ścięty narożnik ze zaokrąglonym, trzykondygnacyjnym wykuszem zwieńczonym hełmem z iglicą - to element, który od ponad stu lat współtworzy krajobraz architektoniczny tej części Pragi. Elewację zdobią pseudoryzality z attykami, balkony o geometrycznych balustradach oraz starannie opracowany przejazd bramny z konsolami w motywie liścia akantu" - opisał Mazowiecki Wojewódzki Konserwator Zabytków.
Wewnątrz zachował się czytelny układ funkcjonalno-przestrzenny, bogata sztukateria z motywami roślinnymi, drewniane parkiety ułożone w jodełkę oraz oryginalna stolarka drzwiowa.
"Choć budynek został poważnie zniszczony podczas II wojny światowej, a jego elewację zrekonstruowano na podstawie archiwalnej dokumentacji dopiero na początku XXI wieku, wciąż czytelne są elementy nawiązujące zarówno do renesansu, jak i wczesnego modernizmu" - podkreślił konserwator.