Prokuratura Okręgowa w Siedlcach dysponuje opinią psychiatryczno-psychologiczną Adama Cz., podejrzanego o zabójstwo ratownika medycznego w Siedlcach, w styczniu ubiegłego roku.
"W opinii psychiatryczno-psychologicznej biegli nie stwierdzili u Adama Cz. choroby psychicznej, ani upośledzenia umysłowego. Stwierdzili natomiast zespół uzależnienia od alkoholu. Zdaniem biegłych badany w odniesieniu do czynów, o popełnienie których jest podejrzany, miał zachowaną zdolność do rozpoznania ich znaczenia" - przekazał prokurator Bartłomiej Świderski z Prokuratury Okręgowej w Siedlcach.
"W aktualnym stanie psychicznym może on brać udział w toczącym się postępowaniu oraz prowadzić obronę w sposób samodzielny i rozsądny. Nadto biegli wskazali, że zachodzi wysokie ryzyko ponownego popełnienia przez niego czynów podobnych w związku z uzależnieniem od alkoholu" - wyjaśnił prokurator.
Zmiana w zarzutach
Świderski wskazał, że 17 lutego, na podstawie zebranych w śledztwie dowodów, w tym w oparciu o końcową opinię z przeprowadzonej sekcji zwłok oraz opinię biologiczną, prokurator wydał postanowienie o zmianie dotychczas ogłoszonych podejrzanemu zarzutów.
"W ten sposób, że wskazał, którym z dwóch zabezpieczonych noży zadany został śmiertelny cios pokrzywdzonemu Cezaremu L., a także doprecyzował doznane przez wyżej wymienionego obrażenia, które skutkowały jego śmiercią. W pozostałym zakresie ogłoszone wcześniej zarzuty, w tym usiłowanie zabójstwa drugiego z ratowników medycznych, pozostały bez zmian" - poinformował prokurator Świderski.
Adam Cz. przyznał się do zmienionych zarzutów, ale odmówił składania wyjaśnień.
"Planowane są czynności kończące postępowanie, po których to czynnościach zostanie skierowany przeciwko Adamowi Cz. akt oskarżenia do Sądu Okręgowego w Siedlcach" - wyjaśnił prokurator Świderski.
Adamowi Cz. grozi dożywotnie więzienie.
Zabójstwo ratownika
Do zdarzenia doszło 25 stycznia 2025 roku w Siedlcach. W jednym z mieszkań przy ulicy Sobieskiego odbywała się impreza z udziałem sześciu osób. Jedną z nich był 59-letni wówczas Adam Cz. Śledczy ustalili, że w pewnym momencie mężczyzna źle się poczuł i sam wezwał pogotowie. Gdy ratownicy medyczni udzielali mu pomocy, zaatakował ich.
64-letni Cezary L. został ugodzony nożem i po przewiezieniu do szpitala zmarł. Drugi z ratowników - Mateusz M. - został zraniony w nadgarstek.
W chwili zdarzenia Adam Cz. miał ponad dwa promile alkoholu w organizmie.
Opracował Dariusz Gałązka
Źródło: tvnwarszawa.pl
Źródło zdjęcia głównego: TVN24