Adam Cz. trafił jesienią ubiegłego roku na obserwację w oddziale psychiatrycznym. Powołani w sprawie biegli lekarze psychiatrzy mieli ocenić stan jego zdrowia w momencie popełnienia zarzucanych mu czynów.
Prokuratura otrzymała już opinię w tej sprawie. - Podejrzany Adam Cz. był poczytalny w chwili zdarzenia. W odniesieniu do czynu, o popełnienie którego jest podejrzany, miał zachowaną zdolność jego rozpoznania i pokierowania swoim postępowaniem. W aktualnym stanie psychicznym może brać udział w toczącym się postępowaniu karnym, jak również prowadzić obronę w sposób samodzielny i rozsądny - informuje prokurator Bartłomiej Świderski z Prokuratury Okręgowej w Siedlcach.
Śledztwo zmierza ku końcowi. Jak zapowiada prokurator Świderski, najpewniej w lutym do Sądu Okręgowego w Siedlcach zostanie skierowany akt oskarżenia przeciwko Adamowi Cz.
Ratownicy zaatakowani podczas interwencji
Do zdarzenia doszło 25 stycznia ubiegłego roku w Siedlcach. W jednym z mieszkań przy ulicy Sobieskiego odbywała się impreza z udziałem sześciu osób. Jedną z nich był 59-letni wówczas Adam Cz. Śledczy ustalili, że w pewnym momencie mężczyzna źle się poczuł i sam wezwał pogotowie. Gdy ratownicy medyczni udzielali mu pomocy, zaatakował ich.
64-letni Cezary L. został ugodzony nożem i po przewiezieniu do szpitala zmarł. Drugi z ratowników - Mateusz M. - został zraniony w nadgarstek.
W chwili zdarzenia Adam Cz. miał ponad dwa promile alkoholu w organizmie.
"Czynna napaść na funkcjonariusza publicznego"
Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Siedlcach prokurator Krystyna Gołąbek przekazywała latem ubiegłego roku, że na podstawie zebranych w śledztwie dowodów prokurator wydał postanowienie o zmianie zarzutów, które zostały ogłoszone Adamowi Cz. bezpośrednio po zdarzeniu.
- Adam Cz. jest obecnie podejrzany o to, że w dniu 25 stycznia 2025 roku w Siedlcach, działając w zamiarze bezpośrednim zabójstwa, w wyniku motywacji zasługującej na szczególne potępienie, używając dwóch noży, dopuścił się czynnej napaści na funkcjonariusza publicznego - ratownika medycznego Cezarego L., podczas pełnienia przez niego obowiązków służbowych polegających na wykonywaniu medycznych czynności ratunkowych, zadając pokrzywdzonemu z dużą siłą uderzenie nożem w klatkę piersiową - podała prokurator Gołąbek.
Dodała, że mężczyzna jest też podejrzany o to, że w tym samym miejscu i czasie, także działając w zamiarze bezpośrednim zabójstwa i w wyniku motywacji zasługującej na szczególne potępienie, używając dwóch noży dopuścił się czynnej napaści na innego ratownika medycznego - Mateusza M., podczas pełnienia przez niego obowiązków służbowych, zadając mu cios nożem w prawą rękę i usiłując zadać pokrzywdzonemu kolejne uderzenia nożem. - Zamiaru pozbawienia życia Mateusza M nie zrealizował, bowiem został przez pokrzywdzonego obezwładniony - przekazała.
Mężczyzna trafił do tymczasowego aresztu. Grozi mu dożywocie.