Na przeprosiny ukradł bukiet z kwiatomatu

Włamał się do kwiatomatu
Włamał się do kwiatomatu
Źródło: Mazowiecka policja
23-latek chciał przeprosić partnerkę po kłótni, jednak zamiast kupić kwiaty w legalny sposób, włamał się do kwiatomatu i ukradł z niego bukiet. Dzień po włamaniu usłyszał zarzuty.

Jak ustalili funkcjonariusze Komendy Powiatowej Policji w Białobrzegach, sprawca działał nocą, wykorzystując moment, gdy w okolicy nie było świadków. "Chciał zdobyć kwiaty, które miały być gestem pojednania po sprzeczce z partnerką. Romantyczny zamiar nie usprawiedliwia jednak popełnionego przestępstwa. Policjanci przeanalizowali zapis monitoringu i ustalili tożsamość mężczyzny, który włamał się do kwiatomatu" - informuje starsza aspirant Joanna Golus, z policji w Białobrzegach.

Zatrzymanie i zarzuty

Dzień po włamaniu policjanci zatrzymali 23-latka. Mężczyzna usłyszał zarzuty kradzieży z włamaniem. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, za tego typu czyn grozi kara pozbawienia wolności od roku do 10 lat. Sprawa będzie miała swój dalszy bieg przed sądem.

"Historia ta pokazuje, że choć kwiaty potrafią złagodzić niejeden konflikt, to jednak te skradzione mogą przynieść więcej problemów niż pożytku. Zamiast punktów za romantyzm, mężczyzna zdobył zarzuty karne" - podsumowuje w komunikacie policja.

oprac. ec

Czytaj także: