Ministerstwo wycofuje się z muzeum. Cienkowska o "szkodliwej i niszczącej" postawie

Marta Cienkowska
Marta Cienkowska ministrą kultury i dziedzictwa narodowego
Źródło: TVN24
Ministerstwo Kultury wypowiedziało umowę w sprawie prowadzenia jako wspólnej instytucji kultury Muzeum Literatury w Warszawie. To reakcja na obsadzenie stanowiska dyrektora placówki w wątpliwym konkursie.

Wypowiedzenie oznacza, że od 1 stycznia 2027 roku muzeum pozostanie samorządową instytucją kultury prowadzoną wyłącznie przez województwo mazowieckie. W związku z tym samorząd, na czele którego stoi Adam Struzik (PSL) będzie musiał wysupłać dodatkowe środki na prowadzenie muzeum. Według stołecznej "Gazety Wyborczej" chodzi o sześć milionów złotych.

Szefowa Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego Marta Cienkowska (Polska 2050) nie wyraziła zgody na powołanie Beaty Michalec (radnej Warszawy z ramienia Koalicji Obywatelskiej) na dyrektorkę Muzeum Literatury w Warszawie z powodu wątpliwości co do przebiegu konkursu. Mimo to zarząd województwa 23 grudnia 2025 roku powołał ją na stanowisko dyrektora na siedem lat. Cienkowska poczuła się zignorowana, czemu dała wyraz we wpisie na portalu X.

Postawa "szkodliwa i niszcząca dla wspólnej kultury"

"Mimo jednoznacznych opinii ekspertów i środowiska literackiego samorząd mazowiecki woli kierować się interesem partyjnym. To postawa głęboko szkodliwa i niszcząca dla wspólnej kultury. Marszałek województwa wystosował do mnie pismo, w którym radzi mi, żebym siedziała cicho, zaś wojewoda mazowiecki odmawia działania w tej sprawie" - napisała Cienkowska.

I dodała, że wobec "wyczerpania możliwości porozumienia" resort wypowiedział umowę współprowadzenia muzeum. "Dopóki jestem na tym stanowisku, nie pozwolę na to, żeby jakakolwiek instytucja kultury była dla kogokolwiek łupem wyborczym" - zapowiedziała ministra.

W oświadczeniu resortu poinformowano, że do wypowiedzenia umowy doszło we czwartek. Ministerstwo podkreśliło, że "pełna decyzyjność to pełna odpowiedzialność – również finansowa". "Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego nie będzie finansowało eksperymentów samorządowców na żywych organizmach instytucji kultury" - zaznaczono.

Przegrała konkurs, została p.o. dyrektora

Muzeum Literatury w Warszawie było współprowadzone przez samorząd województwa mazowieckiego oraz Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, a jego dyrektor jest powoływany i odwoływany przez organizatora za zgodą współprowadzącego.

Konkurs na dyrektora Muzeum Literatury im. Adama Mickiewicza w Warszawie zarząd województwa ogłosił we wrześniu 2024 roku. Wygrała go Agnieszka Celeda, dziennikarka kulturalna, była szefowa redakcji kulturalnej Polskiego Radia i dyrektorka Biura Kultury i Dziedzictwa w kancelarii prezydenta Bronisława Komorowskiego. W II turze głosowania otrzymała 6 z 11 głosów. Jej konkurentka Beata Michalec, warszawska radna z klubu Koalicji Obywatelskiej, wicedyrektorka Muzeum Niepodległości, dostała o jeden głos mniej.

Mimo to w styczniu 2025 roku zarząd województwa powołał na pełniącą obowiązki dyrektora Beatę Michalec, a nie Agnieszkę Celedę. 5 grudnia komisja konkursowa zebrała się ponownie, by wybrać dyrektora. Nowy konkurs wygrała Michalec.

Pisarz ujawnia przebieg postępowania

Przebieg drugiego konkursu opisali szczegółowo Jacek Dehnel i Marzanna Bogumiła Kielar, którzy w komisji konkursowej reprezentowali ministerstwo kultury. Złożyli votum separatum wobec wyboru Beaty Michalec. Jego treść pisarz ujawnił na Facebooku.

Dehnel i Kielar wyrazili wątpliwości do składu komisji, "możliwych konfliktów interesów i trybu powołania niektórych jej członków". Napisali, że zgłosili dodatkowe kryteria oceny kandydatów, które komisja odrzuciła. Chodziło m.in. o umiejętność obchodzenia się z archiwami, wysokie kompetencje w zakresie historii literatury czy obecność na współczesnym polu literackim.

Marzanna Bogumiła Kielar i Jacek Dehnel napisali, że mieli problem nawet z zadawaniem pytań: "Podczas rozmów z kandydatami przewodnicząca i niektórzy członkowie komisji uniemożliwili nam zadawanie krytycznych pytań p. Beacie Michalec, odnoszących się do jej zarządzania Muzeum oraz merytorycznego nieprzygotowania. Kiedy zaczęliśmy pytać o decyzje podjęte przez p. Michalec podczas pełnienia obowiązków dyrektorki Muzeum, usłyszeliśmy, że nie wolno nam zadawać pytań w kwestiach 'personalnych' i że są to 'argumenty ad personam', wolno nam pytać jedynie o 'wizję', podobnie jak w przypadku pozostałych kandydatów".

Zauważyli, że w przesłuchaniu konkursowym dominowały osoby powiązane na różne sposoby z urzędem marszałkowskim, "wśród nich nie było nikogo z kompetencjami dotyczącymi dziedzictwa literackiego, kultury literackiej".

Resort nie wyrażał zgody na powołanie Michalec i oczekiwał rozpisania nowego konkursu. Został zignorowany.

Gdy pytaliśmy o wątpliwości wobec konkursu biuro prasowe urzędu marszałkowskiego odpisało: "Konkurs na kandydata na stanowisko dyrektora Muzeum Literatury został przeprowadzony zgodnie z obowiązującymi przepisami: rzetelnie, w sposób otwarty, konkurencyjny i transparentny".

Opracował Piotr Bakalarski

Czytaj także: