Dziecko straciło przytomność podczas kąpieli. W łazience ulatniał się czad

Autor:
dg/r
Źródło:
tvnwarszawa.pl
W Mysiadle dziecko zatruło się czadem
W Mysiadle dziecko zatruło się czadem
Artur Węgrzynowicz/tvnwarszawa.pl
Artur Węgrzynowicz/tvnwarszawa.plW Mysiadle dziecko zatruło się czadem

W niedzielę wieczorem przy ulicy Topolowej w Mysiadle interweniowała straż pożarna. Dwuletnie dziecko zatruło się tlenkiem węgla.

Jak przekazał nam Łukasz Darmofalski, oficer prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Piasecznie, informację o z tym zdarzeniu strażacy otrzymali około godziny 19.15. Zgłoszenie dotyczyło dwuletniego dziecka, które straciło przytomność podczas kąpieli. - Po przyjeździe na miejsce naszych zastępów, rodzice oraz dziecko znajdowali się już przed budynkiem. Dziecko odzyskało przytomność. Lekarz z zespołu ratownictwa medycznego podjął decyzję o przewiezieniu go do szpitala na dodatkowe badania. Strażacy sprawdzili łazienkę, gdzie znajdował się piecyk gazowy do podgrzewania wody. Okazało się, że ulatniał się z niego tlenek węgla - poinformował Darmofalski.

Opiekunowie dwulatka nie wymagali pomocy medycznej. Mieszkanie zostało przewietrzone, a właściciel został pouczony o konieczności przeprowadzenia przeglądu instalacji.

Strażacy apelują o montaż czujek

Czad czyli tlenek węgla jest gazem bezwonnym, bezbarwnym i pozbawionym smaku. W układzie oddechowym człowieka wiąże się z hemoglobiną 250 razy szybciej niż tlen, blokując dopływ tego drugiego do organizmu. Objawami lżejszego zatrucia są ból i zawroty głowy, osłabienie i nudności. Następstwem ostrego zatrucia - przy dużych stężeniach tego gazu - może być nieodwracalne uszkodzenie ośrodkowego układu nerwowego, niewydolność krążeniowo-oddechowa i śmierć.

Czad powstaje podczas procesu niepełnego spalania materiałów palnych, które występuje przy niedostatku tlenu w otaczającej atmosferze. Ma silne właściwości toksyczne.

Strażacy przypominają o instalacji w budynkach czujek wykrywających obecność czadu.

Autor:dg/r

Źródło: tvnwarszawa.pl

Źródło zdjęcia głównego: Artur Węgrzynowicz/tvnwarszawa.pl

Pozostałe wiadomości