Policjanci z drogówki w Lipsku zatrzymali do kontroli kierowcę BMW, bo jego auto było zdecydowanie za głośne. Przeprowadzili badanie poziomu emisji hałasu - wynik to 105,6 dB.
"Za kierownicą siedział 21-letni mężczyzna. Został ukarany mandatem w wysokości 500 złotych. Policjanci zatrzymali mu również dowód rejestracyjny pojazdu oraz zakazali dalszej jazdy do czasu usunięcia nieprawidłowości" - przekazuje w komunikacie st. asp. Monika Karasińska z policji w Lipsku.
Jechał za szybko, by zdążyć do mechanika
Tego samego dnia w miejscowości Kałków zatrzymali też do kontroli drogowej kierującego osobowym Peugeotem, który w obszarze zabudowanym jechał z prędkością 119 kilometrów na godzinę.
"Za kierownicą pojazdu siedział 21-latek, który tłumaczył, że spieszył się do mechanika, ponieważ z jego samochodu wyciekał płyn chłodniczy. Nie uniknął konsekwencji. Został ukarany mandatem w wysokości dwóch tysięcy złotych, otrzymał 14 punktów, a jego prawo jazdy zostało zatrzymane" - informuje st. asp. Monika Karasińska.
Autorka/Autor: pop
Źródło: tvnwarszawa.pl
Źródło zdjęcia głównego: Policja Lipsko