17-latek chciał uciec policji. Rozbił auto na barierach

Uderzył samochodem w bariery
Radom
Źródło: Google Earth
Kierowca Opla nie zatrzymał się do kontroli, uciekając wyprzedzał inne auta i pędził nawet 148 kilometrów na godzinę. "Nieodpowiedzialny rajd zakończył kolizją, uderzając w bariery" - przekazała policja w Radomiu. Za kierownicą auta siedział 17-latek.

W środę policjanci z Radomia na ulicy Kozienickiej zauważyli kierowcę, który przekroczył dozwoloną prędkość. Chcieli zatrzymać auto do kontroli, jednak kierowca zignorował polecenia funkcjonariuszy, zaczął uciekać. Policjanci z grupy "SPEED" ruszyli w pościg.

"Kierujący podczas ucieczki popełnił szereg wykroczeń, m.in. wyprzedzał pojazdy z prawej strony, wyprzedzał pojazdy na przejeździe kolejowym, przekraczając przy tym dozwoloną prędkość. Maksymalna prędkość z jaką jechał to 148 kilometrów na godzinę" - przekazała Justyna Jaśkiewicz z radomskiej policji.

W aucie dwóch nastolatków

Jak dodała, w Piotrowicach na łuku drogi, kierowca stracił panowanie nad autem i uderzył w bariery energochłonne. Okazało się, że za kierownicą auta siedział 17-latek, który nie ma uprawnień do kierowania pojazdami. W aucie był jeszcze 16-letni pasażer.

"Młody mężczyzna odpowie za niezatrzymanie się do policyjnej kontroli, a za przestępstwa te grozi kara do pięciu lat pozbawienia wolności. Odpowie również za wykroczenia, które popełnił podczas ucieczki, spowodowanie kolizji drogowej i kierowanie bez uprawnień" - podsumowała Jaśkiewicz.

Opracowała Katarzyna Kędra

Czytaj także: