Zginął motocyklista, kierowca uciekł. Stanie przed sądem

Policja zatrzymała podejrzanego o spowodowanie wypadku
Zatrzymanie podejrzanego o spowodowanie wypadku w Kozłach
Źródło wideo: KPP w Wołominie
Źródło zdj. gł.: KPP w Wołominie
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Konrad P. odpowie za spowodowanie śmiertelnego wypadku i ucieczkę oraz za nieudzielenie pomocy motocykliście. Prokuratura wysłała do sądu akt oskarżenia, P. grozi 15 lat więzienia.

Do tragicznego wypadku doszło 28 lutego na drodze wojewódzkiej. Według śledczych, Konrad P., jadąc Toyotą od strony miejscowości Zaścienie w kierunku miejscowości Kozły (powiat wołomiński), umyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym.

"Nie zachował szczególnej ostrożności, niewłaściwie obserwował sytuację na drodze oraz podjął manewr skrętu w lewo w drogę gruntową bez upewnienia się, że posiada odpowiednią przestrzeń i nie utrudni ruchu innym uczestnikom. W wyniku tych zaniedbań nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu prawidłowo jadącemu z naprzeciwka motocykliście. Doszło do czołowego zderzenia z motocyklem marki Suzuki" - informuje prokurator Marzena Kiełek-Łopińska, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga w Warszawie.

Motocyklista został poważnie ranny. "W wyniku odniesionych obrażeń 25-latek zmarł, natomiast kierowca auta uciekł z miejsca wypadku, nie podejmując próby udzielenia pomocy poszkodowanemu" - przekazywała po wypadku policja w Wołominie.

Zatrzymany po przekroczeniu granicy

W akcji zatrzymania Konrada P. brali udział policjanci z Warszawy i Wołomina oraz strażnicy graniczni. Został zatrzymany po przekroczeniu granicy. Trafił do aresztu, a teraz został oskarżony.

Odpowie za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym i ucieczką z miejsca zdarzenia oraz nieudzielenie pomocy osobie znajdującej się w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia.

Grozi mu surowa kara

"Przestępstwa zarzucane oskarżonemu są zagrożone surową karą. Za samo spowodowanie śmiertelnego wypadku i ucieczkę z miejsca zdarzenia sąd ma obowiązek wymierzyć karę pozbawienia wolności w wymiarze nie niższym niż dwa lata do 12 lat. W związku ze zbiegiem przepisów, oskarżonemu grozi łączna kara do 15 lat pozbawienia wolności. Obligatoryjne jest również orzeczenie przez sąd dożywotniego zakazu prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych oraz nawiązki na rzecz osób najbliższych zmarłego" - podkreśla prokurator Marzena Kiełek-Łopińska.

Źródło: tvnwarszawa.pl
Autorka/Autor: pop
Czytaj także: