"W wyniku powstałego zatoru na rzece woda zaczęła zalewać okoliczne domy oraz posesje" - poinformowała w czwartek we wpisie w mediach społecznościowych Komenda Powiatowa PSP w Nowym Dworze Mazowieckim.
Strażacy z powiatu nowodworskiego skupili się na ograniczeniu zalewania kolejnych terenów, a także zabezpieczyli zagrożone budynki.
Na miejscu, między miejscowościami Błędowo i Borkowo, był reporter TVN24 Paweł Popowski. - Wczoraj, jak podaje MSWiA, na miejscu pracowało co najmniej kilkanaście zastępów straży pożarnej w związku z tym, że rzeka wylała - powiedział.
Reporter zwrócił uwagę na niewysoki wał, składający się z worków z piaskiem, który został ułożony wzdłuż lokalnej drogi.
"Sytuacja wciąż jest niebezpieczna"
- W nocy mieliśmy lekki przymrozek i choć ta woda wylała, to teraz jest wszystko przymarznięte. Ziemia też jest twarda, więc da się tędy przejść, ale sytuacja wciąż jest niebezpieczna, bo znajdujemy się w pobliżu różnych posesji - powiedział Paweł Popowski.
W czwartek, gdy woda wystąpiła z koryta, rzeka Wkra osiągnęła poziom wyższy niż 300 centymetrów. W nocy poziom wody wynosił około 290 centymetrów. - Jednak nad ranem poziom wzrósł o kolejne około dwóch centymetrów - przekazał reporter TVN24, dodając, że obecnie sytuacja wydaje się stabilna.
Zalane posesje
O działaniach opowiedział nam kpt. Paweł Plagowski z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Nowym Dworze Mazowieckim. Według jego relacji, strażacy w czwartek po godzinie 15 udali się na rozpoznanie w związku z wydaniem komunikatu hydrologicznego o podwyższeniu stanów alarmowych rzeki Wkry w miejscowości Błędowo w gminie Pomiechówek.
- Tam na rzece Wkrze powstał częściowy zator. - Spiętrzyła się woda i podniósł się jej poziom w miejscowościach znajdujących się poniżej Błędowa - wyjaśnił kpt. Paweł Plagowski. - Częściowemu zalane zostały 24 posesje, są wśród nich budynki zamieszkania okresowego. Na szczęście nikt nie odniósł obrażeń - dodał Plagowski.
Strażacy zabezpieczyli teren przy pomocy worków z piaskiem oraz monitorują stan wody. Działają wspólnie ze służbami zarządzania kryzysowego na poziomie starostwa.
W pobliżu miejsca, gdzie wylała Wkra, znajdują się domy letniskowe.
Wkra, Błędowo
"Nie ma paniki, obserwujemy sytuację"
- Wczoraj dwukrotnie przyjeżdżali do miejscowości strażacy, rozmawiałem z nimi i zapewniali, że sytuacja obecnie jest pod kontrolą i tak to też wygląda - powiedział nam pan Maciej, mieszkaniec okolicy. - Nie ma u nas paniki, na razie obserwujemy sytuację. Ja zaraz jadę po zakupy, ale na razie tylko bieżące, bo nie ma potrzeby robienia większych zapasów - dodał.
Sztab kryzysowy
W Błędowie powołano sztab kryzysowy. - Na miejscu byli minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński, wojewoda mazowiecki Mariusz Frankowski oraz mazowiecki komendant wojewódzki PSP gen. Artur Gonera wraz z grupą operacyjną - przekazał Plagowski.
Do sprawy odniosło się także MSWiA, które na portalu X zamieściło wpis, w którym m.in. poinformowało, iż "rzeka wystąpiła z koryta z powodu zatoru lodowego". "Poziom wody stabilny, na wodowskazie Borkowo woda opada" - dodano. Przekazano, że "służby ułożyły worki i rękawy z piaskiem, a teraz ukierunkowują rozlewisko do koryta rzeki". "Zagrożonych podtopieniem jest ok. 20 posesji (domki letniskowe i całoroczne), zalane 4 garaże" - napisało MSWiA na platformie X.
Ostrzeżenie IMGW
IMGW wydał ostrzeżenie trzeciego stopnia. Obowiązuje na obszarze zlewnia Wkry, obejmującym zasięgiem województwo mazowieckie oraz powiaty: ciechanowski, mławski, nowodworski, przasnyski, pułtuski, płocki, płoński, sierpecki, żuromiński.
"W związku z piętrzeniem wody przez lód oraz trwającym nadal spływem wód opadowo-roztopowych prognozowane są dalsze wzrosty i wahania stanów wody w strefie wody wysokiej - przy przekroczonych stanach alarmowych w Szreńsku na Mławce i Borkowie na Wkrze oraz stanie ostrzegawczym w Trzcińcu na Wkrze" - podano w komunikacie.
Opracowała Magdalena Gruszczyńska, Alicja Glinianowicz
Źródło: tvnwarszawa.pl
Źródło zdjęcia głównego: Cichy/Kontakt24