Tomasz Laskus, starosta powiatu otwockiego, przekazał, że decyzja o odstrzale dzików przeszła długą formalną drogę. Wyjaśnił, że głównym problemem był brak możliwości finansowania tej operacji przez samorząd.
Miasto ma komplet pozwoleń
"Podjąłem się próby rozwiązania tego wieloletniego impasu, proponując odstrzał w zamian za tuszę - bezkosztowo, tak, żeby ominąć problematyczne finansowanie. Zainicjowałem też petycję o zmiany w prawie - wypracowane rozwiązania utknęły w Sejmie. Na razie musimy działać w takich warunkach, jakie są" - przekazał starosta otwocki.
Poinformował, że uzyskano już wszystkie możliwe pozwolenia, aby miasto Józefów mogło dokonać odstrzału. Laskus przekazał, że decyzja została obroniona przed Samorządowym Kolegium Odwoławczym. Ponadto ministerstwo spraw wewnętrznych zobowiązało się do zabezpieczenia działań myśliwych przez policję. Wreszcie zgodę na pozyskiwanie tusz przez łowczych dokonujących odstrzału wydał wojewoda mazowiecki Mariusz Frankowski.
"Decyzja dotyczy odstrzału 100 sztuk dzików i będzie wykonywana w najbliższym czasie" - podkreślił starosta.
Będą kolejne odstrzały redukcyjne
Zaapelował też do mieszkańców Józefowa, aby śledzili komunikaty urzędu miasta.
"Zwracam się również z prośbą o odpowiedzialne zachowanie do przeciwników odstrzału - niekontrolowany przyrost dzików powoduje, że w wielu miejscach naszego Powiatu nie da się normalnie żyć" - napisał Laskus.
Starosta zapowiedział, że to nie koniec. W planach są kolejne odstrzały - w Otwocku (200 sztuk) oraz w gminie Karczew (100 sztuk).
Odstrzał redukcyjny różni się od normalnego planu łowieckiego tym, że jest to działanie nadzwyczajne, wymuszone potrzebą ochrony środowiska lub bezpieczeństwa.
Opracował Dariusz Gałązka/b
Źródło: tvnwarszawa.pl
Źródło zdjęcia głównego: Artur Węgrzynowicz/tvnwarszawa.pl